W poniedziałek, 6 grudnia 2025 roku, około godziny 16:30 w Iskrzyni koło Krosna (województwo podkarpackie) doszło do poważnego wypadku, w którym poszkodowany został 13-latek. Chłopiec stracił przytomność po upadku z prowizorycznej skoczni narciarskiej, którą wspólnie z kolegami zbudowali ze śniegu. Sytuacja ta podkreśla ogromne ryzyko związane z zabawami na niestabilnych, amatorsko przygotowanych konstrukcjach.
Prowizoryczna skocznia i tragiczny upadek 13-latka
Do zdarzenia doszło we wsi Iskrzynia, położonej niedaleko Krosna. Grupa nastolatków postanowiła zorganizować sobie zabawę w skoczków narciarskich, wykorzystując do tego usypaną ze śniegu skocznię. Niestety, podczas jednego ze skoków 13-latek stracił kontrolę i upadł, uderzając głową w zmrożone podłoże. Koledzy chłopca natychmiast wezwali pomoc.
Na miejsce zdarzenia przybył ratownik Samodzielnego Publicznego Pogotowia Ratunkowego w Krośnie, Dariusz Sałata. “Okazało się, że chłopiec jest nieprzytomny, z podejrzeniem urazu głowy i kończyn górnych” – relacjonuje ratownik. Szybka reakcja świadków zdarzenia i sprawna interwencja służb medycznych były kluczowe w zapewnieniu chłopcu pierwszej pomocy.
13-latek został natychmiast przetransportowany do szpitala w Krośnie, gdzie udzielono mu wstępnej pomocy. Ze względu na podejrzenie poważnych obrażeń, chłopca skierowano na dalszą diagnostykę do Rzeszowa. Stan chłopca jest poważny, ale stabilny. Lekarze prowadzą szczegółowe badania, aby ocenić zakres obrażeń i zaplanować odpowiednie leczenie.
Brak kasku – kluczowy czynnik ryzyka dla 13-latka
Śledztwo w sprawie wypadku ustaliło, że 13-latek podczas zabawy nie miał na głowie kasku. Brak tego podstawowego elementu wyposażenia znacznie zwiększył ryzyko poważnych obrażeń. “Nastolatek nie miał kasku. To o tyle niebezpieczna sytuacja, że kask nie daje 100 proc. pewności, że nie dojdzie do zagrożenia zdrowia i życia podczas upadku, ale wielokrotnie zmniejsza szanse, że dojdzie do takich obrażeń” – podkreśla Dariusz Sałata. Kask jest niezbędny podczas uprawiania sportów zimowych, nawet podczas amatorsowej zabawy.
Budowa prowizorycznych skoczni narciarskich ze śniegu wiąże się z ogromnym ryzykiem. Niestabilna konstrukcja, nierówności terenu i brak odpowiedniego zabezpieczenia mogą prowadzić do poważnych wypadków. Warto pamiętać, że zabawa na śniegu powinna być bezpieczna i kontrolowana. Rodzice i opiekunowie powinni zwracać szczególną uwagę na to, gdzie i jak bawią się ich dzieci, szczególnie w okresie zimowym.
Wypadek 13-latka w Iskrzyni jest kolejnym ostrzeżeniem przed lekceważeniem zasad bezpieczeństwa podczas zabaw na śniegu. Należy unikać budowy prowizorycznych skoczni i korzystać z profesjonalnie przygotowanych tras narciarskich. Pamiętajmy, że zdrowie i życie są najważniejsze.
Skutki upadku i dalsze losy 13-latka
Obecnie 13-latek przebywa w szpitalu w Rzeszowie, gdzie przechodzi szczegółowe badania diagnostyczne. Lekarze starają się dokładnie ocenić zakres obrażeń głowy i kończyn górnych. Wyniki badań pozwolą na ustalenie odpowiedniego planu leczenia i rehabilitacji. Rodzina chłopca jest w stałym kontakcie z lekarzami i otrzymuje regularne informacje o jego stanie zdrowia.
Wydarzenie w Iskrzyni wywołało duże poruszenie w lokalnej społeczności. Wielu mieszkańców wyraża zaniepokojenie i składa życzenia szybkiego powrotu do zdrowia dla poszkodowanego chłopca. Władze lokalne apelują do rodziców o wzmożoną kontrolę nad dziećmi i przypominają o konieczności przestrzegania zasad bezpieczeństwa podczas zabaw na śniegu.
Ten przypadek raz jeszcze pokazuje, jak ważne jest edukowanie dzieci i młodzieży na temat bezpieczeństwa podczas uprawiania sportów zimowych. Należy uczyć ich, jak oceniać ryzyko, jak unikać niebezpiecznych sytuacji i jak reagować w przypadku wypadku. Warto również podkreślać znaczenie noszenia kasku i innych środków ochrony osobistej.
Wypadek 13-latka w Iskrzyni jest tragicznym przykładem konsekwencji lekceważenia zasad bezpieczeństwa. Pamiętajmy, że zabawa na śniegu może być wspaniałą formą aktywności fizycznej, ale tylko wtedy, gdy jest bezpieczna i odpowiedzialna. Dlatego też, apelujemy do wszystkich, aby zachowali ostrożność i dbali o swoje zdrowie i życie.
Sytuacja z 6 grudnia 2025 roku w Iskrzyni jest przestrogą dla wszystkich. Należy pamiętać, że prowizoryczne konstrukcje, takie jak skocznie narciarskie zbudowane ze śniegu, mogą być bardzo niebezpieczne. 13-latek zapłacił wysoką cenę za lekkomyślność i brak odpowiedniego zabezpieczenia.
Warto również zwrócić uwagę na fakt, że urazy głowy, szczególnie u dzieci i młodzieży, mogą mieć poważne i długotrwałe konsekwencje. Dlatego też, tak ważne jest, aby chronić głowę podczas uprawiania sportów zimowych i innych aktywności, które wiążą się z ryzykiem upadku. 13-latek potrzebuje teraz wsparcia i rehabilitacji, aby odzyskać pełnię sprawności.
Ten incydent powinien skłonić do refleksji nad bezpieczeństwem dzieci podczas zabaw na śniegu. Rodzice i opiekunowie powinni być bardziej czujni i uczyć swoje dzieci, jak unikać niebezpiecznych sytuacji. 13-latek i jego rodzina przeżywają teraz trudny czas, ale wierzymy, że dzięki wsparciu i odpowiedniej opiece medycznej, chłopiec odzyska zdrowie.
Pamiętajmy, że bezpieczeństwo jest najważniejsze. Nie ryzykujmy zdrowia i życia dla chwilowej zabawy. 13-latek w Iskrzyni przypomniał nam o tym w bolesny sposób.
