W emocjonującym starciu 18. kolejki włoskiej Serie A, 6 stycznia 2025 roku, Atalanta pokonała Romę 1:0 na swoim stadionie w Bergamo. Mecz ten przyniósł ze sobą nie tylko trzy punkty dla gospodarzy, ale również wyraźny kontrast w ocenach występu dwóch polskich piłkarzy – Nicoli Zalewskiego i Jana Ziółkowskiego. Jeden z nich zostawił na boisku serce, drugi nie sprostał wyzwaniu. Włoscy dziennikarze nie pozostawili na nich suchej nitki, a ich oceny są bezlitosne.
Zalewski – Intensywność, która kosztowała skurcze
Nicola Zalewski, grający na pozycji lewego obrońcy w Atalancie, rozegrał na boisku 60 minut. Mimo zmarnowanej, jak podkreśla portal Eurosport.it, “niewiarygodnej okazji bramkowej w pierwszej połowie”, jego występ został oceniony pozytywnie. Włoscy eksperci zgodnie podkreślają jego niezwykłą intensywność. “Bardzo intensywna gra”, “punkt odniesienia dla ruchów ofensywnych” i “zawsze z ‘wciśniętym pedałem gazu'” – to tylko niektóre z określeń, które pojawiają się w relacjach z meczu. Jeden z kluczowych zawodników Atalanty, Zalewski, nie szczędził sił, co ostatecznie doprowadziło do skurczów i konieczności zmiany.
Eurosport.it ocenił jego grę na 6,5 w skali od 1 do 10, podobnie jak Goal.com. Calcionews24.com również przyznał mu notę 6. Te oceny świadczą o tym, że Zalewski, mimo braku gola, wniósł do gry Atalanty sporo energii i zaangażowania. Jeden z jego rajdów mógł zakończyć się bramką, ale ostatecznie zabrakło precyzji. Mimo to, jego wysiłek został dostrzeżony i doceniony przez włoskich komentatorów.
Ziółkowski – Bez tchu i bezradny
Sytuacja Jana Ziółkowskiego, występującego w barwach Romy, wyglądała diametralnie inaczej. 20-letni obrońca grał przez 45 minut i jego występ spotkał się z ostrą krytyką. Goal.com przyznał mu jedynie ocenę 5, a Romatoday.it określił go jako “bez tchu”, dodając, że “cierpiał w tym meczu i Gasperini (trener Romy) zdjął go w przerwie”, oceniając go na 5,5. Jeden z najmłodszych zawodników na boisku, Ziółkowski, nie był w stanie sprostać wymaganiom tego spotkania.
Najostrzejsza ocena pochodzi od portalu Leggo.it, który dał mu zaledwie 4,5. Dziennikarze wskazują, że jego zadaniem było powstrzymanie Gianluki Scamaccy, ale “kilka razy trzymał go na dużą odległość i pozwalał mu na strzały z dystansu”. Co więcej, “koledzy z obrony próbowali go edukować na bieżąco, ale to nie był wieczór na naukę, a Ziółkowski był gorszy z minuty na minutę”. Jeden z elementów taktyki Romy, polegający na kryciu Scamaccy przez Ziółkowskiego, okazał się kompletną porażką.
Sport.virgilio.it również nie pozostawił na Ziółkowskim suchej nitki, oceniając go na 5 i komentując, że “strasznie cierpiał z powodu obecności Scamaccy, płacąc wysoką cenę także za różnicę w fizyczności i doświadczeniu”. Jeden z kluczowych aspektów, który zaważył na słabym występie Ziółkowskiego, to niewystarczająca siła fizyczna i brak doświadczenia w grze przeciwko tak wymagającemu napastnikowi jak Scamacca.
Analiza taktyczna i wpływ na wynik
Mecz Atalanty z Romą był taktycznym pojedynkiem, w którym kluczową rolę odegrała intensywność gry i skuteczność w defensywie. Atalanta, dzięki zaangażowaniu Zalewskiego i solidnej grze w obronie, zdołała przełamać opór Romy i zdobyć bramkę, która przesądziła o zwycięstwie. Jeden z elementów, który zadecydował o sukcesie Atalanty, to umiejętność szybkiego przechodzenia z obrony do ataku, co Zalewski wspierał swoimi rajdami.
Z kolei Roma, osłabiona słabą grą Ziółkowskiego, miała problemy z utrzymaniem równowagi w defensywie i stworzeniem groźnych sytuacji pod bramką przeciwnika. Brak skuteczności w kryciu Scamaccy, za który odpowiadał Ziółkowski, pozwolił napastnikowi Atalanty na swobodną grę i stwarzanie zagrożenia. Jeden z błędów taktycznych Romy, polegający na wystawieniu Ziółkowskiego na tak wymagającego przeciwnika, okazał się kosztowny.
Warto zauważyć, że różnica w ocenie występu obu Polaków odzwierciedla również różnicę w ich doświadczeniu i pozycji w swoich klubach. Zalewski jest już bardziej doświadczonym zawodnikiem Atalanty, który regularnie gra w Serie A, podczas gdy Ziółkowski dopiero rozkręca się w Romie i potrzebuje czasu, aby się zaaklimatyzować. Jeden z czynników, który wpływa na formę zawodników, to ich regularna gra i zaufanie trenera.
Podsumowując, mecz Atalanty z Romą był starciem dwóch różnych światów – intensywności i zaangażowania z jednej strony oraz bezradności i słabej gry z drugiej. Włoscy dziennikarze nie pozostawili wątpliwości, kto był bohaterem, a kto zawiódł na włoskich boiskach. Jeden z tych zawodników, Nicola Zalewski, udowodnił, że jest w stanie walczyć o miejsce w składzie i przyczynić się do sukcesów Atalanty, podczas gdy Jan Ziółkowski musi popracować nad swoją formą i taktyką, aby sprostać wymaganiom Serie A.
Ten mecz z pewnością będzie dla obu zawodników cenną lekcją. Zalewski powinien kontynuować swoją intensywną grę i rozwijać swoje umiejętności, a Ziółkowski musi skupić się na poprawie swojej gry w defensywie i zwiększeniu swojej siły fizycznej. Jeden z nich ma przed sobą obiecującą przyszłość, drugi musi ciężko pracować, aby ją dogonić.
