Trump, podczas powrotu z Florydy do Waszyngtonu 6 grudnia 2025 roku, wygłosił szereg kontrowersyjnych oświadczeń dotyczących polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych. Prezydent nie wykluczył możliwości interwencji zbrojnej w Kolumbii i Meksyku, uzasadniając to problemem narkotyków i wpływem karteli. Jego wypowiedzi, które wywołały natychmiastowe reakcje międzynarodowe, stanowią istotny element analizy obecnej strategii Waszyngtonu w regionie Ameryki Łacińskiej.
Słowa Prezydenta Trumpa o Kolumbii i Meksyku
Trump, odpowiadając na pytania dziennikarzy na pokładzie Air Force One, stwierdził, że prezydent Kolumbii, Gustavo Petro, nie będzie już dłużej eksportował narkotyków do USA. Następnie zasugerował, że operacja wojskowa w Kolumbii jest “dobrym pomysłem”. “Kolumbia jest bardzo chora i jest rządzona przez człowieka, który lubi produkować kokainę i sprzedawać ją Stanom Zjednoczonym. Ale powiem wam, że nie będzie tego robił zbyt długo” – powiedział prezydent. Te słowa stanowią bezpośrednie zagrożenie dla suwerenności Kolumbii i mogą prowadzić do eskalacji napięcia w regionie.
Podobny ton Trump przyjął w odniesieniu do Meksyku. Zarzucał rządowi w Meksyku brak kontroli nad kartelami narkotykowymi i zapowiedział, że “musi coś zrobić”. “Meksyk musi wziąć się w garść, bo one (narkotyki) przepływają przez Meksyk, a my będziemy musieli coś zrobić” – oświadczył. Prezydent dodał, że regularnie oferuje prezydentce Meksyku, Claudii Sheinbaum, pomoc wojskową w walce z kartelami, ale ta odmawia. Brak zgody Meksyku na interwencję amerykańską komplikuje sytuację i zwiększa ryzyko jednostronnych działań ze strony USA.
Kontekst Regionalny: Wenezuela i Kuba
Wypowiedzi Trumpa należy analizować w szerszym kontekście polityki USA wobec Ameryki Łacińskiej. Prezydent odniósł się również do sytuacji w Wenezueli, twierdząc, że USA “w praktyce kontrolują” ten kraj. Zapewnił, że następczyni Nicolasa Maduro, Delcy Rodriguez, “współpracuje” z Ameryką, ostrzegając jednocześnie przed konsekwencjami braku współpracy. Ta wypowiedź sugeruje, że USA dążą do utrzymania wpływów w Wenezueli, wykorzystując tamtejszą sytuację polityczną i gospodarczą.
Ponadto, Trump skomentował sytuację na Kubie, przewidując upadek reżimu po utracie wsparcia z Wenezueli. Stwierdził, że Kuba “dosłownie jest gotowa do upadku” i nie będzie potrzebna interwencja USA, aby to nastąpiło. Ta opinia odzwierciedla przekonanie o słabości kubańskiej gospodarki i jej uzależnieniu od wenezuelskiej ropy naftowej.
Powrót do Tematu Grenlandii
Podczas tej samej konferencji prasowej Trump powrócił do tematu Grenlandii, który wzbudził kontrowersje w przeszłości. Przypomniał o swoim zainteresowaniu zaanektowaniem wyspy, argumentując to względami bezpieczeństwa narodowego i strategicznymi. Zauważył, że wokół Grenlandii krążą rosyjskie i chińskie statki, a Dania nie jest w stanie zapewnić wyspie odpowiedniego bezpieczeństwa. Ta wypowiedź wskazuje na rosnące obawy USA dotyczące obecności Rosji i Chin w regionie Arktyki.
Prezydent Trump w ironiczny sposób skomentował działania Danii w zakresie bezpieczeństwa Grenlandii, wspominając o sprowadzeniu kolejnego psiego zaprzęgu. Dodał, że Unia Europejska powinna dążyć do przejęcia kontroli nad wyspą przez USA. Ten komentarz świadczy o krytycznym podejściu prezydenta do roli Unii Europejskiej w kwestiach bezpieczeństwa.
Reakcje Międzynarodowe i Potencjalne Konsekwencje
Oświadczenia Trumpa wywołały natychmiastowe reakcje międzynarodowe. Rządy Kolumbii i Meksyku wyraziły zaniepokojenie i podkreśliły potrzebę poszanowania suwerenności swoich państw. Organizacje międzynarodowe, takie jak ONZ i Organizacja Państw Amerykańskich, wezwały do powstrzymania się od działań, które mogłyby pogorszyć sytuację w regionie. Wiele państw wyraziło obawę, że retoryka prezydenta Trumpa może prowadzić do destabilizacji Ameryki Łacińskiej.
Potencjalne konsekwencje interwencji zbrojnej w Kolumbii lub Meksyku są poważne. Mogłoby to doprowadzić do eskalacji konfliktu, wzrostu przemocy i kryzysu humanitarnego. Ponadto, taka interwencja mogłaby osłabić pozycję USA w regionie i podważyć zaufanie do amerykańskiej polityki zagranicznej. Eksperci ostrzegają, że jednostronne działania USA mogą prowadzić do pogłębienia podziałów i wzrostu napięcia w Ameryce Łacińskiej.
Sytuacja wymaga uważnej analizy i dyplomatycznego podejścia. Konieczne jest znalezienie rozwiązań, które uwzględniają interesy wszystkich stron i promują stabilność w regionie. Dalszy rozwój wydarzeń będzie zależał od decyzji prezydenta Trumpa i reakcji innych państw.
Trump, swoimi kontrowersyjnymi wypowiedziami, raz kolejny udowadnia, że jego polityka zagraniczna charakteryzuje się nieprzewidywalnością i gotowością do podejmowania ryzyka. Analiza jego działań i retoryki jest kluczowa dla zrozumienia obecnej sytuacji geopolitycznej i przewidywania przyszłych wydarzeń. W najbliższych tygodniach i miesiącach będziemy świadkami dalszego rozwoju tej sytuacji, która ma potencjał do poważnych konsekwencji dla Ameryki Łacińskiej i całego świata.
