Łowczynie w Cieniu: Reportaż Awłasewicza o Niezauważonych Bohaterkach Kontrwywiadu

Łowczynie w Cieniu: Reportaż Awłasewicza o Niezauważonych Bohaterkach Kontrwywiadu

Avatar photo Tomasz
19.02.2026 10:03
5 min. czytania

Tomasz Awłasewicz, doświadczony dziennikarz śledczy, opublikował obszerny reportaż zatytułowany “Łowczynie szpiegów”, rzucający nowe światło na rolę kobiet w polskim kontrwywiadzie okresu PRL. Publikacja, która wywołała dyskusję w środowisku dziennikarskim i historycznym, skupia się na metodach pracy, wyzwaniach i poświęceniu funkcjonariuszek, które często pozostawały w cieniu swoich męskich kolegów. Reportaż szczegółowo opisuje działania operacyjne prowadzone w Krakowie, na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, a nawet na odległych Azorach.

Niezauważone Agentki: Metody i Specyfika Pracy Łowczyni

Awłasewicz w swoim reportażu przedstawia historie kobiet, które specjalizowały się w obserwacji, infiltracji i zbieraniu informacji. Kluczowym elementem ich pracy była umiejętność wtopienia się w otoczenie i pozostania niezauważonym. Wykorzystywano ich naturalną zdolność do obserwacji i budowania relacji, co pozwalało na uzyskanie dostępu do informacji niedostępnych dla innych. Działania te często prowadzone były wobec oficerów amerykańskich służb oraz osób podejrzanych o współpracę z obcym wywiadem. Reportaż podkreśla, że w latach 50. i 60. XX wieku, około 50 kobiet było zaangażowanych w tego typu operacje.

Jednym z kluczowych wątków reportażu jest historia agentki o pseudonimie Ola, która przez 6 lat prowadziła obserwację Jeffry’ego Platta, amerykańskiego dyplomaty. Platt, cytowany w reportażu, przyznaje: “— Nigdy nie zauważyłem, by śledziła mnie jakaś Polka. Za swoimi plecami widziałem tylko mężczyzn”. To stwierdzenie doskonale ilustruje skuteczność metod stosowanych przez polskie kontrwywiad, a w szczególności przez jego żeńskie oddziały. Awłasewicz podkreśla, że kobiety często były wybierane do zadań wymagających dyskrecji i umiejętności nawiązywania kontaktów.

Praca “łowczyni” wiązała się z ogromnym ryzykiem i poświęceniem. Funkcjonariuszki często działały w trudnych warunkach, narażone na dekonspirację i represje. Reportaż opisuje sytuacje, w których agentki musiały radzić sobie z presją psychiczną, samotnością i brakiem wsparcia. Awłasewicz przytacza również historię agentki o pseudonimie Ania, która podczas próby infiltracji środowiska podejrzanych o szpiegostwo, spotkała się z agresją i wulgarnymi obelgami. Cytat z byłego podejrzanego o szpiegostwo: “— No żeż k***a, tego to już za wiele” – ilustruje trudności, z jakimi musiały mierzyć się agentki.

Jura Krakowsko-Częstochowska i Azory: Sceny Działań Łowczyni

Reportaż “Łowczynie szpiegów” nie ogranicza się do opisu działań prowadzonych w Krakowie. Awłasewicz szczegółowo opisuje również operacje prowadzone na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, gdzie agentki wykorzystywały urozmaicony teren do prowadzenia obserwacji i ukrywania się. Wykorzystywano jaskinie, leśne ścieżki i odległe gospodarstwa rolne jako punkty obserwacyjne i bazy operacyjne. Praca w tych warunkach wymagała nie tylko umiejętności operacyjnych, ale również doskonałej znajomości terenu i umiejętności przetrwania.

Co ciekawe, reportaż ujawnia również, że polski kontrwywiad prowadził działania obserwacyjne na Azorach. Awłasewicz opisuje operację, w której agentki monitorowały ruchy amerykańskich okrętów podwodnych i zbierały informacje na temat ich wyposażenia. Działania te były niezwykle ryzykowne i wymagały doskonałej organizacji oraz współpracy z lokalnymi źródłami. Raport wskazuje, że operacja na Azorach trwała 90 dni i zaangażowała w nią 9 funkcjonariuszek.

Vincent V. Severski i Tło Historyczne Działań Kontrwywiadu

W reportażu pojawia się postać Vincenta V. Severskiego, amerykańskiego inżyniera, który w latach 50. XX wieku pracował w Polsce. Severski był obiektem zainteresowania polskiego kontrwywiadu, który podejrzewał go o współpracę z CIA. Awłasewicz opisuje, jak agentki prowadziły szczegółową obserwację Severskiego, analizując jego kontakty, nawyki i zachowanie. Raport wskazuje, że Severski był obserwowany przez agentki przez ponad rok.

Reportaż “Łowczynie szpiegów” osadzony jest w kontekście napiętych relacji polsko-amerykańskich w okresie zimnej wojny. Polski kontrwywiad prowadził intensywne działania obserwacyjne wobec amerykańskich dyplomatów, naukowców i inżynierów, podejrzewając ich o szpiegostwo. Celem tych działań było zabezpieczenie interesów państwa i ochrona przed wpływami obcych służb. Awłasewicz podkreśla, że polski kontrwywiad w PRL prowadził działania obserwacyjne, w tym wobec oficerów amerykańskich służb i osób podejrzanych o szpiegostwo.

Publikacja reportażu “Łowczynie szpiegów” wywołuje potrzebę ponownej oceny roli kobiet w historii polskiego kontrwywiadu. Awłasewicz udowadnia, że kobiety odgrywały w tych działaniach istotną rolę, często wykorzystując swoje umiejętności i predyspozycje. Reportaż jest ważnym wkładem w badania nad historią służb specjalnych w Polsce i stanowi cenne źródło informacji dla historyków i badaczy. Praca “łowczyni” była niezwykle trudna i niebezpieczna, ale jej efekty przyczyniły się do zabezpieczenia interesów państwa.

Awłasewicz w swoim reportażu unika sensacji i skupia się na rzetelnej analizie faktów. Przedstawia historie agentek w sposób obiektywny i wyważony, unikając ocen i spekulacji. Reportaż jest przykładem wysokiej jakości dziennikarstwa śledczego i stanowi ważny głos w debacie publicznej na temat historii służb specjalnych w Polsce. “Łowczynie szpiegów” to historia o odwadze, poświęceniu i niezauważonych bohaterkach, które służyły swojemu krajowi w trudnych czasach.

Zobacz także: