J.D. Vance, wiceprezydent Stanów Zjednoczonych, 6 grudnia 2025 roku, w odpowiedzi na krytykę dotyczącą operacji przeciwko Nicolásowi Maduro w Wenezueli, stanowczo bronił działań administracji Donalda Trumpa. Kluczowym argumentem Vance’a było odcięcie kartelom narkotykowym w Ameryce Łacińskiej źródeł dochodów, w szczególności z handlu kokainą. Jego wypowiedź, opublikowana na platformie X, miała na celu rozwianie wątpliwości co do motywacji interwencji.
Kontekst operacji i zarzuty wobec administracji Trumpa
Operacja mająca na celu pojmanie Nicolasa Maduro wywołała falę krytyki, a zarzuty koncentrowały się na braku jasnego uzasadnienia walką z narkotykami. Krytycy sugerowali, że prawdziwym celem administracji Trumpa było przejęcie wenezuelskich zasobów ropy naftowej. J.D. Vance stanowczo odrzucił te spekulacje, podkreślając, że walka z narkotykami jest priorytetem polityki USA. Wiceprezydent przyznał, że Wenezuela nie jest głównym źródłem fentanylu, który odpowiada za większość zgonów z przedawkowania w Stanach Zjednoczonych, jednak zaznaczył, że kokaina, przemycana przez ten kraj, stanowi istotne źródło finansowania dla karteli.
„Po pierwsze, fentanyl nie jest jedynym narkotykiem na świecie i nadal jest on obecny w Wenezueli (a przynajmniej był). Po drugie, kokaina, która jest głównym narkotykiem przemycanym z Wenezueli, jest źródłem zysków dla wszystkich karteli w Ameryce Łacińskiej. Jeśli odetniemy dochody z kokainy (lub nawet je ograniczymy), znacznie osłabimy kartele. Poza tym kokaina też jest szkodliwa!” – napisał Vance na platformie X. Wiceprezydent podkreślił, że powstrzymanie procederu narkotykowego, w tym fentanylu, pozostaje priorytetem administracji Trumpa.
Argumentacja wiceprezydenta Vance’a: kokaina a osłabienie karteli
J.D. Vance argumentował, że odcięcie kartelom narkotykowym dostępu do dochodów z kokainy, przemycanej przez Wenezuelę, znacząco osłabi ich pozycję w Ameryce Łacińskiej. Wiceprezydent odniósł się również do zarzutów o chęć przejęcia wenezuelskiej ropy naftowej, broniąc prawa Stanów Zjednoczonych do ochrony swoich interesów. “Rozumiem obawy związane z użyciem siły militarnej, ale czy mamy po prostu pozwolić komuniście kraść nasze dobra na naszej półkuli i nic nie robić? Wielkie mocarstwa tak się nie zachowują” – oświadczył Vance. Dodał, że Stany Zjednoczone, pod przywództwem prezydenta Trumpa, odzyskały status wielkiego mocarstwa, co powinno być brane pod uwagę przez inne państwa.
Warto zauważyć, że wypowiedź Vance’a stanowiła odejście od jego dotychczasowych, bardziej izolacjonistycznych poglądów. Komentatorzy zwrócili uwagę na jego nieobecność na Florydzie podczas operacji, tłumaczoną łączeniem się za pośrednictwem wideorozmowy. Ta okoliczność wzbudziła spekulacje na temat jego roli w planowaniu i realizacji operacji.
Dane DEA i rola Wenezueli w handlu narkotykami
Mimo stanowczej obrony operacji przez J.D. Vance’a, dane z raportów amerykańskiej Agencji do Walki z Narkotykami (DEA) z 2025 roku podważają tezę o kluczowej roli Wenezueli w produkcji kokainy. Raport wskazuje, że 84% kokainy przechwytywanej przez służby w USA pochodzi z Kolumbii. Wenezuela wymieniana jest jedynie jako kraj tranzytowy, przez który przepływa niewielka część kokainy, głównie tądy przez Morze Karaibskie.
Szacunki Departamentu Stanu USA z 2020 roku wskazują, że przez Wenezuelę przechodziło od 200 do 250 ton kokainy rocznie, co stanowiło 13% światowej podaży. Jednak inne kraje, takie jak Kolumbia, Peru i Boliwia, odgrywają znacznie większą rolę w produkcji i przemycie kokainy. J.D. Vance, mimo tych danych, podkreślał, że nawet ograniczony przepływ kokainy przez Wenezuelę ma znaczący wpływ na finansowanie karteli narkotykowych.
Reakcje i dalsze konsekwencje operacji
Wypowiedź J.D. Vance’a spotkała się z mieszanymi reakcjami. Zwolennicy administracji Trumpa chwalili jego stanowczość i obronę interesów USA. Krytycy natomiast zarzucali mu ignorowanie faktów i usprawiedliwianie interwencji o wątpliwej legalności. Operacja w Wenezueli doprowadziła do pogorszenia stosunków między USA a rządem Nicolasa Maduro, który oskarżył Waszyngton o próbę obalenia legalnego rządu.
Długoterminowe konsekwencje operacji pozostają niejasne. Wiele zależy od dalszego rozwoju sytuacji politycznej w Wenezueli oraz od skuteczności działań USA w walce z narkotykami. J.D. Vance, w swoich kolejnych wypowiedziach, zapowiedział kontynuację działań mających na celu osłabienie karteli narkotykowych i ochronę interesów Stanów Zjednoczonych.
Sytuacja ta pokazuje złożoność problemu narkotykowego i trudności w znalezieniu skutecznych rozwiązań. Interwencja w Wenezueli, choć motywowana walką z narkotykami, budzi kontrowersje i może mieć nieprzewidziane konsekwencje. J.D. Vance, broniąc działań administracji Trumpa, podkreślał konieczność stanowczego działania w obliczu zagrożeń dla bezpieczeństwa narodowego USA.
W kontekście tej sprawy, istotne jest również monitorowanie sytuacji gospodarczej w Wenezueli i wpływu sankcji nałożonych przez USA. Słaba gospodarka i brak perspektyw mogą sprzyjać dalszemu rozwojowi przestępczości zorganizowanej, w tym handlu narkotykami. J.D. Vance, w swoich wypowiedziach, nie odniósł się bezpośrednio do kwestii sankcji, skupiając się na walce z narkotykami i ochronie interesów USA.
