Wzrost importu z Ukrainy w 2025 roku poprzedzał wprowadzenie zakazu. W pierwszych dziesięciu miesiącach 2025 roku import złomu stalowego z Ukrainy wzrósł o 42 procent. Ten trend, choć zauważalny, nie zniwelował nadwyżki złomu w Polsce, która szacowana jest na około 2 miliony ton rocznie. Jednakże, nagłe zerwanie dostaw z Ukrainy, jak podkreśla Anna Trocka z Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej (HIPH), spowodowało “raptowne przerwanie łańcucha dostaw, konieczność zrywania kontraktów zakupu złomu z Ukrainy przez polskich odbiorców”.
Przyczyny decyzji Ukrainy i jej wpływ na gospodarkę
Ukraiński rząd argumentuje, że zakaz eksportu złomu ma na celu wzmocnienie krajowej gospodarki. Julija Swyrydenko, przedstawicielka ukraińskiego rządu, podkreśliła, że krajowe przetwórstwo złomu generuje miejsca pracy, wpływa na dochody z podatków oraz dostarcza materiały niezbędne do obrony i odbudowy kraju. Dodatkowo, wykorzystanie złomu w produkcji metalurgicznej przyczynia się do redukcji emisji CO2, co jest zgodne z celami polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Ta nowa polityka ma więc wymiar zarówno ekonomiczny, jak i środowiskowy.
Cena złomu na Ukrainie wynosi około 200 dolarów za tonę, podczas gdy w Polsce osiąga 330 dolarów za tonę. Ta różnica cenowa była jednym z czynników, które skłaniały ukraińskich eksporterów do kierowania złomu na zachód. Ukraina eksportowała rocznie około 350 tysięcy ton złomu do Polski, co stanowiło 5 procent udziału w polskim rynku złomu. Wstrzymanie tych dostaw z pewnością wpłynie na dynamikę cenową na polskim rynku.
Konsekwencje dla polskich hut i rynku stali
Najbardziej bezpośrednim skutkiem zakazu jest wzrost zmienności cen złomu w Polsce. Polscy producenci stali, którzy do tej pory korzystali z relatywnie taniego złomu z Ukrainy, będą zmuszeni do poszukiwania alternatywnych dostawców. “Polscy producenci będą musieli zastąpić utracone wolumeny zakupami od innych dostawców, co wpłynie na koszty surowcowe i logistyczne” – stwierdza Anna Trocka z HIPH. Wzrost kosztów zakupu złomu przełoży się na wzrost kosztów produkcji stali, co może doprowadzić do podwyżek cen stali dla odbiorców.
Złom stalowy stanowi aż do 70 procent kosztów produkcji stali w piecach elektrycznych. Mirosław Motyka, ekspert branżowy, wyjaśnia, że “każdy wzrost ceny zakupu złomu na tonie przekłada się na taki sam wzrost kosztów produkcji stali”. Huty, aby utrzymać marże, będą prawdopodobnie zmuszone do podniesienia cen sprzedaży stali. Ta nowa sytuacja może wpłynąć na konkurencyjność polskich hut na rynku europejskim.
Pomimo zakazu eksportu z Ukrainy, Polska posiada nadwyżkę złomu stalowego. Piotr Sikorski z branży hutniczej zauważa, że “w Polsce mamy per saldo nadwyżkę generowanego złomu stalowego w ilości ok. 2 mln ton rocznie, co powinno osłabiać presję cenową z tytułu wstrzymania dostaw z Ukrainy”. Jednakże, większość tego złomu jest eksportowana, głównie do Turcji i Niemiec. Ta nowa dynamika na rynku złomu wymaga monitorowania, aby ocenić jej długoterminowy wpływ na polski sektor hutniczy.
Alternatywne źródła zaopatrzenia i perspektywy na przyszłość
Polskie huty będą musiały dywersyfikować źródła zaopatrzenia w złom. Oprócz krajowego rynku, potencjalnymi dostawcami mogą być inne kraje Unii Europejskiej, a także Turcja i Stany Zjednoczone. Jednakże, zakup złomu z tych źródeł może być droższy, co wpłynie na koszty produkcji stali. Ta nowa strategia zaopatrzenia będzie wymagała od hut negocjacji z nowymi dostawcami i optymalizacji łańcuchów dostaw.
Wzrost importu wyrobów stalowych w 2025 roku stanowi dodatkowy kontekst dla tej sytuacji. W ubiegłych latach branża hutnicza zwracała uwagę na napływ wyrobów stalowych z Ukrainy, co stanowiło konkurencję dla polskich producentów. Ta nowa rzeczywistość, w której zakazano eksportu złomu, może wpłynąć na zmniejszenie importu wyrobów stalowych z Ukrainy, ale jednocześnie zwiększyć presję na polski rynek wewnętrzny.
Podsumowując, zakaz eksportu złomu z Ukrainy stanowi wyzwanie dla polskiego sektora hutniczego. Ta nowa regulacja wymaga od hut dostosowania się do zmieniających się warunków rynkowych, dywersyfikacji źródeł zaopatrzenia i optymalizacji kosztów produkcji. Monitorowanie cen złomu, analizowanie trendów na rynku stali i współpraca z rządem w celu zapewnienia stabilności branży będą kluczowe dla przetrwania i rozwoju polskiego hutnictwa. Ta nowa sytuacja wymaga strategicznego podejścia i szybkiej reakcji na zmieniające się warunki rynkowe.
