Unia Europejska wprowadza gruntowne zmiany w procedurach badań technicznych pojazdów, mające na celu ujednolicenie standardów w całej Europie i, co kluczowe, ograniczenie możliwości manipulacji wynikami. Zmiany te, wdrażane stopniowo od 2021 roku, nabierają pełnego rozpędu w 2025 roku, wpływając bezpośrednio na każdego kierowcę w Polsce. W samym 2025 roku w Polsce przeprowadzono blisko 22 miliony badań technicznych pojazdów. Nowe regulacje mają na celu zwiększenie transparentności i wiarygodności przeglądów, co w praktyce oznacza, że stanie się trudniej dla właścicieli pojazdów, a także dla stacji kontroli, aby “przymknąć oko” na usterki.
Dlaczego Badania Techniczne Stają Się Trudniej?
Przyczyną zmian jest przede wszystkim rozbieżność w wynikach badań technicznych między poszczególnymi krajami Unii Europejskiej, a w szczególności między Polską a Niemcami. Mimo podobnych przepisów, odsetek pojazdów nieprzechodzących przeglądu w Niemczech sięga aż 15%, podczas gdy w Polsce to zaledwie 2,1% w 2025 roku. Ta dysproporcja sugeruje, że w Polsce standardy kontroli mogły być mniej rygorystyczne. Komisja Europejska, w odpowiedzi na te niepokojące dane, podjęła decyzję o wprowadzeniu bardziej zaawansowanych i obiektywnych metod diagnostycznych.
Kluczowym elementem nowej strategii jest ograniczenie wpływu “czynnika ludzkiego” na wynik przeglądu. Do tej pory, wiele zależało od interpretacji diagnosty, co stwarzało pole do nadużyć. Nowe procedury, oparte na precyzyjnych pomiarach i automatycznej analizie danych, mają zminimalizować ryzyko subiektywnych ocen. Wprowadzenie tych zmian ma na celu zapewnienie, że wszystkie pojazdy w Unii Europejskiej spełniają te same, wysokie standardy bezpieczeństwa i ochrony środowiska.
OBFCM i Afera Dieselgate: Tło Zmian
Wprowadzenie systemu On-Board Fuel Consumption Monitoring (OBFCM) w 2021 roku było bezpośrednim skutkiem afery Dieselgate. Skandal ten ujawnił, że wielu producentów samochodów stosowało oprogramowanie, które fałszowało wyniki testów emisji spalin. OBFCM, obowiązkowy w nowych samochodach, monitoruje zużycie paliwa, przebieg i prędkość pojazdu, co utrudnia manipulowanie danymi. Jednak, jak się okazało, obecne metody badania emisji spalin są niewystarczające do wykrywania oszustw w nowszych jednostkach napędowych, wyposażonych w zaawansowane systemy oczyszczania spalin.
Dlatego też, Unia Europejska zdecydowała się na wprowadzenie bardziej zaawansowanych urządzeń pomiarowych, które są w stanie wykryć nawet niewielkie przekroczenia norm emisji. Nowe przepisy wymagają od stacji kontroli pojazdów inwestycji w specjalistyczny sprzęt, w tym urządzenia do pomiaru cząstek stałych, których koszt netto wynosi od 30 do 47 tysięcy złotych. Ta inwestycja stanowi poważne wyzwanie dla wielu właścicieli SKP, szczególnie tych mniejszych, które mogą mieć problemy z pozyskaniem niezbędnych środków.
Konsekwencje dla Kierowców: Co Się Zmieni?
Kierowcy mogą spodziewać się wzrostu liczby negatywnych wyników przeglądów technicznych. Nowe, bardziej rygorystyczne procedury, w połączeniu z precyzyjnym sprzętem pomiarowym, sprawią, że trudniej będzie “przejść” przegląd z usterkami. Właściciele pojazdów będą zobowiązani do naprawy wszelkich niedociągnięć przed ponownym poddaniem się badaniu.
Co więcej, kierowcy, których pojazdy przekroczą dopuszczalne normy emisji, mogą zostać wezwani na dodatkowe kontrole lub nawet zatrzymani przez policję. Nowe przepisy dają służbom większe możliwości monitorowania emisji spalin i egzekwowania przestrzegania prawa. Wprowadzenie tych zmian ma na celu poprawę jakości powietrza i ochronę środowiska.
Inwestycje SKP: Koszt Usprawnień
Właściciele Stacji Kontroli Pojazdów (SKP) stoją przed koniecznością znacznych inwestycji. Jak wspomniano wcześniej, koszt zakupu nowego sprzętu do pomiaru cząstek stałych wynosi od 30 do 47 tysięcy złotych netto. To poważne obciążenie finansowe, szczególnie dla mniejszych SKP. Ponadto, pracownicy SKP będą musieli przejść specjalistyczne szkolenia, aby móc prawidłowo obsługiwać nowy sprzęt i interpretować wyniki pomiarów.
Rafał Jaśkowski, przedstawiciel branży motoryzacyjnej, podkreśla, że nowe przepisy wymagają od SKP nie tylko inwestycji finansowych, ale także zmiany podejścia do kontroli pojazdów. “Przejście z subiektywnych ocen na obiektywne pomiary to duża zmiana, która wymaga czasu i zaangażowania” – powiedział Jaśkowski w wywiadzie dla branżowego portalu. Maciej Kulczyski, ekspert ds. motoryzacji, dodaje, że nowe przepisy są niezbędne, aby przywrócić zaufanie do badań technicznych. “Kierowcy muszą mieć pewność, że ich pojazdy są bezpieczne i nie zagrażają środowisku” – podkreśla Kulczyski.
Zmiany w badaniach technicznych pojazdów to ważny krok w kierunku poprawy bezpieczeństwa na drogach i ochrony środowiska. Choć wiążą się one z kosztami i wyzwaniami dla właścicieli SKP, to w dłuższej perspektywie przyniosą korzyści wszystkim uczestnikom ruchu drogowego. Stanie się trudniej oszukać system, co przełoży się na wyższy poziom bezpieczeństwa i czystsze powietrze.
Wprowadzenie nowych standardów w badaniach technicznych to nie tylko kwestia technologii, ale także zmiany w mentalności. Kierowcy i właściciele SKP muszą zrozumieć, że celem tych zmian jest zapewnienie bezpieczeństwa i ochrony środowiska, a nie utrudnianie życia. Przyszłość motoryzacji to transparentność, obiektywizm i odpowiedzialność.
