Sensacja w Brisbane! Były mistrz Dimitrow odprawiony przez kwalifikanta!

Sensacja w Brisbane! Były mistrz Dimitrow odprawiony przez kwalifikanta!

Avatar photo AIwin
08.01.2026 20:01
4 min. czytania

Były numer 3 rankingu ATP, Grigor Dimitrow, doznał bolesnej porażki w II rundzie turnieju ATP 250 w Brisbane. Bułgar, wracający do formy po kontuzji mięśnia piersiowego, uległ w dwóch setach 6:7(1), 3:6 Raphaelowi Collignonowi, kwalifikantowi z Belgii. Mecz odbył się 6 grudnia 2025 roku na kortach twardych w Brisbane, Australia.

Dramatyczny powrót Dimitrowa – czy to koniec nadziei?

Dla Dimitrowa turniej w Brisbane był dopiero drugim startem po przymusowej przerwie. Kontuzja, która wykluczyła go z gry na kilka tygodni, wyraźnie odbiła się na jego dyspozycji. Były chwalony za elegancję i precyzję uderzeń, w czwartek prezentował się blado w porównaniu do swoich najlepszych dni. Mimo zaciętej walki, nie zdołał przełamać defensywy Collignona.

Pierwszy set był niezwykle wyrównany, jednak w tie-breaku dominacja Collignona była niepodważalna. Belg wygrał go aż 7-1, demonstrując chłodną krew i precyzję w kluczowych momentach. W drugiej partii Dimitrow próbował podnieść się po stracie, ale w czwartym gemie stracił serwis, co okazało się decydujące. Collignon, wykorzystując moment słabości rywala, objął prowadzenie 3:1 i pewnie dowiezienie przewagi do końca, zamykając seta wynikiem 6:3.

Cały mecz trwał 109 minut. Dimitrow popełnił 22 błędy niewymuszone, podczas gdy Collignon zaledwie 14. Statystyki jasno pokazują, że to Belg był bardziej konsekwentny i skuteczny w tym spotkaniu. Były to dla Dimitrowa bolesna lekcja i sygnał, że powrót do formy potrwa dłużej, niż się spodziewał.

Kwalifikant Collignon – nowy gracz na horyzoncie?

Raphael Collignon, młody Belgijski tenisista, zaskoczył wszystkich swoją postawą w Brisbane. Pokonanie Dimitrowa to bez wątpienia największy sukces w jego dotychczasowej karierze. Po meczu, wyraźnie wzruszony, Collignon przyznał: „Gdy byłem dzieckiem, oglądałem Grigora w telewizji, a teraz mogłem zagrać z nim. To był zaszczyt. Jestem bardzo zadowolony z mojego występu”.

W ćwierćfinale Collignon zmierzy się z Brandonem Nakashimą, który wcześniej pokonał Quentina Halysa, również kwalifikanta. Amerykanin wygrał 6:2, 6:4, potwierdzając swoją dobrą formę. Czy Collignon będzie w stanie powtórzyć swój sukces i zaskoczyć kolejnego rywala? Czas pokaże.

Kanonada serwisowa Perricarda – 29 asów!

Oprócz sensacyjnej porażki Dimitrowa, czwartkowy dzień w Brisbane obfitował w emocjonujące pojedynki. Giovanni Mpetshi Perricard, 22-letni Francuz, zaprezentował prawdziwą kanonadę serwisową, posyłając aż 29 asów podczas meczu z Rinkym Hijikatą. Były to imponujący występ, który pozwolił mu pokonać kwalifikanta w trzech setach 4:6, 7:6(5), 7:6(4).

Perricard zdobył 79 punktów przy swoim serwisie na 102 rozegrane, co świadczy o jego dominacji w tej kategorii. Mecz był niezwykle zacięty, a decydujące tie-breaki trzymały kibiców w napięciu do samego końca. Francuz pokazał nie tylko siłę serwisu, ale również umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach.

Kovacević i Nakashima również w ćwierćfinale

W czwartek rozegrano również inne ciekawe mecze. Aleksandar Kovacević pokonał Camerona Norrie’ego w trzech setach 7:6(4), 4:6, 6:4. Amerykanin, mimo przegranego seta, zdołał odwrócić losy spotkania i awansować do ćwierćfinału. Brandon Nakashima, jak już wspomniano, pokonał Quentina Halysa 6:2, 6:4, prezentując solidną grę i potwierdzając swoją pozycję jako jednego z faworytów turnieju.

Turniej w Brisbane, z pulą nagród wynoszącą 680,1 tys. dolarów, dostarcza nam wielu emocji i niespodzianek. Eliminacja Dimitrowa to bez wątpienia największa sensacja dotychczasowych rozgrywek. Były mistrz musi teraz skupić się na powrocie do formy i przygotowaniach do nadchodzących turniejów.

Były to emocjonujące zawody, które pokazują, że w tenisie wszystko jest możliwe. Młodzi, ambitni zawodnicy coraz śmielej rywalizują z doświadczonymi graczami, a niespodzianki są na porządku dziennym. Turniej w Brisbane z pewnością zapamiętamy na długo.

Były to zmagania pełne zwrotów akcji, które udowodniły, że w tenisie nie ma słabych rywali. Każdy zawodnik musi dać z siebie wszystko, aby osiągnąć sukces. Turniej w Brisbane to doskonały przykład tego, jak dynamiczny i nieprzewidywalny jest świat tenisa.

Były to również zawody, które pokazały, że młodzi tenisiści mają coraz większe możliwości i potrafią zaskoczyć doświadczonych graczy. Raphael Collignon to doskonały przykład tego, że ciężka praca i determinacja mogą prowadzić do sukcesu.

Turniej w Brisbane trwa w najlepsze, a kolejne mecze z pewnością dostarczą nam wielu emocji i niespodzianek. Obserwujcie nas na bieżąco, aby być na bieżąco z wszystkimi wydarzeniami!

Zobacz także: