Sensacja w Alei! Holender Demoluje Humphriesa – Rewelacja Mistrzostw Świata w Darcie!

Sensacja w Alei! Holender Demoluje Humphriesa – Rewelacja Mistrzostw Świata w Darcie!

Avatar photo AIwin
01.01.2026 23:01
4 min. czytania

6 grudnia 2025 roku, Londyn, Anglia – Świat darów wstrzymał oddech! Luke Humphries, mistrz świata z 2024 roku, sensacyjnie odpadł z Mistrzostw Świata w Darcie na etapie ćwierćfinału. Rewelacja turnieju, 23-letni Gian van Veen z Holandii, zdeklasował Anglika wynikiem 5:1, zadając ogromny cios faworytom i wpisując się w historię tego sportu. To wynik, który z pewnością przejdzie do annałów.

Dominacja van Veena – Jak Holender Zrewolucjonizował Grę?

Mecz, który miał być zaciętym pojedynkiem, szybko przerodził się w jednostronną dominację Holendra. Van Veen, sklasyfikowany na 10. miejscu w rankingu PDC, pokazał niesamowitą skuteczność i chłodną głowę, czego zabrakło jego rywalowi. Rewelacja turnieju, jak już go określamy, eliminował wcześniej Cristo Reyesa, Alana Soutara, Madarsa Razmę i Charliego Manby’ego, prezentując imponującą formę. Humphries, choć pewnie pokonywał wcześniejszych rywali – Tedda Evettsa, Paula Lima, Gabriela Clemensa i Kevina Doetsa – tym razem natrafił na mur nie do przejścia.

Pierwsze dwa sety zapowiadały wyrównaną walkę. Obaj zawodnicy utrzymywali średnią rzutów na poziomie około 100 punktów. Van Veen wygrał pierwszą partię po dramatycznym przełamaniu w ostatnim legu, demonstrując umiejętność radzenia sobie z presją. Humphries odpowiedział w drugim secie, przypominając o swoim przydomku “Cool Hand Luke” i pokazując, dlaczego jest uważany za jednego z najlepszych darterów na świecie. Rewelacja w postaci van Veena jednak nie zamierzała się poddawać.

Upadek Humphriesa – Gdzie Zniknęła Pewność Siebie Mistrza?

Kluczowym momentem meczu był początek trzeciego seta. Humphries nagle stracił pewność siebie. Podwójne rzuty przestawały wpadać, a skuteczność na potrójnych spadła drastycznie. Widzowie mogli obserwować frustrację na twarzy Anglika, który kilkukrotnie ustawiał się na finisz na bullu, trafiając jednak w inne sektory tarczy. To był sygnał, że coś jest nie tak. Rewelacja w postaci van Veena wykorzystała ten moment do maksimum.

Tymczasem van Veen wchodził na wyższy poziom. Wygrał trzeci, szarpany set, a w czwartym zaliczył imponujący “big fish” – 170 punktów jednym rzutem. Co najważniejsze, Holender zachowywał spokój i koncentrację, utrzymując średnią rzutów na poziomie 110, a nawet 115 punktów. Humphries mógł jedynie patrzeć i bić brawo, świadomy, że jego marzenia o obronie tytułu legły w gruzach. Rewelacja turnieju w pełni zasłużyła na awans do półfinału.

Półfinałowa Konfrontacja – Van Veen Stanął na Wysokości Zadania

Ostateczny wynik 5:1 mówi sam za siebie. Gian van Veen wygrał zasłużenie, prezentując grę na najwyższym poziomie. Awansował do półfinału, gdzie zmierzy się z legendarnym Garym Andersonem, byłym mistrzem świata. Dla Szkota będzie to już ósmy występ w najlepszej czwórce Mistrzostw Świata, ale dla van Veena to debiut w tej fazie turnieju. Holender stale poprawia swoje osiągnięcia, a jego dotarcie do półfinału to już teraz ogromny sukces. Rewelacja w świecie darów z pewnością nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

Mecze półfinałowe zaplanowano na wieczór 2 stycznia, a finał odbędzie się w sobotę 3 stycznia. Kibice z całego świata z niecierpliwością czekają na dalszy rozwój wydarzeń i zastanawiają się, czy van Veen będzie w stanie powtórzyć swój wyczyn i sięgnąć po tytuł mistrza świata. Rewelacja z Holandii wdarła się do elity i pokazuje, że w darcie wszystko jest możliwe.

Wynik ćwierćfinału:

Luke Humphries (Anglia, 2) – Gian van Veen (Holandia, 10) 1:5 (2-3, 3-1, 2-3, 1-3, 2-3, 1-3)

Ten mecz z pewnością zapisze się w historii Mistrzostw Świata w Darcie jako jeden z największych upsetów. Rewelacja w postaci Gian van Veena pokazała, że w tym sporcie nie ma miejsca na rutynę i że młodzi, ambitni zawodnicy są w stanie pokonać nawet najbardziej utytułowanych rywali. To lekcja dla wszystkich, którzy uważali, że Humphries jest niepokonany.

Humphries, mimo porażki, pozostaje jednym z najlepszych darterów na świecie. Jednak tym razem zabrakło mu szczęścia i odporności psychicznej. Van Veen zagrał perfekcyjnie, wykorzystując słabość rywala i pokazując swoją prawdziwą siłę. Rewelacja z Holandii z pewnością będzie jeszcze długo o nim mówić.

Teraz wszystkie oczy zwrócone są na półfinał, w którym van Veen zmierzy się z Garym Andersonem. To będzie niezwykle emocjonujące starcie, w którym Holender będzie miał szansę udowodnić, że jego sukces nie był przypadkowy. Czy rewelacja z Holandii podbije świat darów? Czas pokaże.

Zobacz także: