Koszmarny wypadek w Rumunii: Siedmiu kibiców PAOK zginęło w zderzeniu z polskim TIR-em

Koszmarny wypadek w Rumunii: Siedmiu kibiców PAOK zginęło w zderzeniu z polskim TIR-em

Avatar photo Piotr Sport
29.01.2026 00:04
5 min. czytania

Wtorek, 6 grudnia 2025 roku, zapisał się w historii europejskiego futbolu jako dzień tragedii. W okolicach miasta Lugoj w Rumunii doszło do koszmarnego wypadku, w którym zginęło siedem osób. Ofiarami są kibice greckiego klubu PAOK Saloniki, którzy podróżowali autokarem na wyjazdowy mecz Ligi Europy z Olympikiem Lyon. Do tragedii doszło około godziny 13 czasu lokalnego (12 czasu polskiego) na drodze krajowej nr 6. W zderzeniu uczestniczył również polski TIR, którego kierowca, na szczęście, nie odniósł poważnych obrażeń.

Szczegóły koszmarnego wypadku: Co się wydarzyło?

Według wstępnych ustaleń rumuńskich służb, autokar z kibicami PAOK-u z niewyjaśnionych przyczyn zjechał na przeciwny pas ruchu i zderzył się czołowo z polskim TIR-em. Siła uderzenia była ogromna, co doprowadziło do całkowitego zniszczenia autokaru. Na miejscu zdarzenia zginęło siedem osób, a 34 osoby zostały ranne, w tym kierowca TIR-a. Rumuńscy ratownicy pracowali na miejscu przez wiele godzin, aby wydostać ofiary z wraku pojazdu i udzielić pomocy rannym.

Kierowca polskiego TIR-a, w szoku po zdarzeniu, zeznawał przed policją. Jak relacjonował, autokar nagle wjechał na jego pas ruchu. “Jechałem normalnie, a on wjechał prosto we mnie. Wpadł prosto pod koła. Nigdy czegoś podobnego nie widziałem” – powiedział wstrząśnięty kierowca. Śledczy rozważają kilka hipotez dotyczących przyczyn wypadku, w tym awarię systemu asystenta pasa ruchu w autokarze lub rozproszenie uwagi kierowcy. “Przez 34 lata nie widziałem niczego podobnego” – skomentował jeden z rumuńskich funkcjonariuszy biorących udział w akcji ratunkowej.

Na miejscu zdarzenia pracowało 124 strażaków i ratowników medycznych. Działania służb były utrudnione ze względu na stan wraku autokaru i rozległe zniszczenia. Ranni zostali przetransportowani do szpitali w Lugoju i Timisoarze. Wiele osób jest w stanie ciężkim, a ich życie znajduje się w niebezpieczeństwie. Rumunia ogłosiła żałobę narodową w związku z tą tragedią.

Kibice PAOK-u w drodze na mecz: Tragiczny finał podróży

Kibice PAOK-u Saloniki jechali na wyjazdowy mecz Ligi Europy z Olympikiem Lyon, który miał się odbyć 8 grudnia 2025 roku. Autokar był jednym z kilku, które przewoziły fanów greckiego klubu do Francji. W autokarze znajdowało się 42 osoby, w tym 34 kibiców i 8 członków personelu. Wszyscy byli pełni entuzjazmu i oczekiwań przed ważnym spotkaniem. Niestety, ich podróż zakończyła się w sposób tragiczny i nieodwracalny.

Wśród pasażerów autokaru znajdował się również Tomasz Kędziora, polski piłkarz PAOK-u Saloniki. Na szczęście, Kędziora nie jechał tym autokarem, ale podróżował oddzielnie. Informacja o wypadku i śmierci kibiców wstrząsnęła całym klubem i wywołała ogromny smutek. Kędziora wyraził swoje współczucie rodzinom ofiar i zadeklarował, że drużyna zagra w Lyonie w ich imieniu. “To koszmarny dzień dla nas wszystkich. Myślę o rodzinach ofiar i jestem z nimi w tym trudnym czasie” – powiedział Kędziora w oświadczeniu.

Śledztwo w toku: Przyczyny koszmarnego wypadku

Rumuńskie służby prowadzą intensywne śledztwo w celu ustalenia przyczyn wypadku. Eksperci analizują zapisy z tachografu TIR-a i autokaru, a także zabezpieczają dowody na miejscu zdarzenia. Rozważane są różne hipotezy, w tym awaria techniczna, błąd ludzki oraz niekorzystne warunki pogodowe. Śledczy przesłuchują świadków, w tym kierowcę TIR-a i pasażerów, którzy przeżyli wypadek. Wstępne ustalenia wskazują na to, że autokar zjechał na przeciwny pas ruchu, ale dokładne przyczyny tego manewru pozostają nieznane.

Według relacji świadków, kierowca autokaru w ostatniej chwili zaczął wyprzedzać inny pojazd. “Ciągle się rozglądał. W pewnym momencie zaczął wyprzedzać. Z mojej perspektywy było jasne, że nie ma na to szans lub przynajmniej było to niezwykle niebezpieczne” – zeznał jeden ze świadków. Śledczy sprawdzają również, czy kierowca autokaru był zmęczony lub znajdował się pod wpływem alkoholu lub narkotyków. Wyniki badań toksykologicznych mają być znane w ciągu kilku dni.

Tragiczny wypadek w Rumunii to kolejna w długiej serii koszmarnych zdarzeń drogowych, które dotykają kibiców piłkarskich. W przeszłości doszło do podobnych tragedii w różnych krajach Europy, w których zginęli fani podróżujący na mecze swoich ulubionych drużyn. W związku z tym, coraz częściej podnoszone są głosy o konieczności poprawy bezpieczeństwa transportu kibiców i wprowadzenia bardziej rygorystycznych przepisów dotyczących organizacji wyjazdów na mecze.

Ten koszmarny wypadek w Rumunii to bolesna lekcja dla wszystkich. Przypomina nam o kruchości życia i o tym, jak ważne jest przestrzeganie zasad bezpieczeństwa na drodze. Wszyscy, którzy byli świadkami tej tragedii, będą potrzebowali czasu, aby się z nią pogodzić. Rodziny ofiar zasługują na nasze wsparcie i współczucie.

Wszelkie informacje dotyczące wypadku są na bieżąco aktualizowane przez rumuńskie służby. Klub PAOK Saloniki zaoferował pomoc rodzinom ofiar i zorganizował specjalną linię telefoniczną dla osób poszukujących informacji.

Zobacz także: