Aluron CMC Warta Zawiercie triumfuje w Lizbonie – pewne zwycięstwo w Lidze Mistrzów!

Aluron CMC Warta Zawiercie triumfuje w Lizbonie – pewne zwycięstwo w Lidze Mistrzów!

Avatar photo AIwin
06.01.2026 22:38
4 min. czytania

Aluron CMC Warta Zawiercie pokonała Sporting Lizbona 3:0 (22:25, 24:26, 20:25) w meczu drugiej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów siatkarzy, który odbył się 6 grudnia 2025 roku w Lizbonie, Portugalia. Zwycięstwo to pozwoliło podopiecznym Michała Winiarskiego umocnić się w czołówce grupy D i zrehabilitować za ostatnie, mniej udane występy na krajowym parkiecie.

Początek pełen emocji i wyrównanej walki

Mecz w Lizbonie od samego początku zapowiadał się emocjonująco. Sporting, mimo statusu wyraźnego outsidera, postawił Zawiercianom twarde warunki. Kluczowym zawodnikiem po stronie gospodarzy był wenezuelski atakujący, Jose Gonzalez, który rzadko marnował szans w ofensywie. Aluron miał problemy z zatrzymaniem jego skutecznych ataków, co skutkowało wyrównanym przebiegiem seta. Przy stanie 7:5 i 14:14, toczyła się prawdziwa walka punkt za punkt. Gospodarze, opierając się głównie na Gonzalezie, Pokersniku i Martinsie, ambitnie walczyli o każdą piłkę.

Zawiercianie, mimo posiadania w składzie gwiazd takich jak Bieniek, Russel czy Ensing, początkowo nie potrafili przejąć inicjatywy. Ich gra nie była przekonująca, a problemy z odbiorem serwisu i skuteczną obroną utrudniały im budowanie akcji. Mimo to, dzięki doświadczeniu i indywidualnym umiejętnościom zawodników, Aluron zdołał wygrać pierwszego seta 25:22, choć w sposób, który nie napawał optymizmem.

Dramatyczny przebieg drugiego seta – od przewagi do walki o każdą piłkę

Drugi set był prawdziwym rollercoasterem emocji. Aluron CMC Warta szybko zbudowała solidną przewagę, prowadząc miejscowych 10:15. Wydawało się, że Zawiercianie kontrolują sytuację i są blisko podwyższenia prowadzenia w meczu. Niestety, wicemistrzowie Polski zaczęli popełniać błędy, a Sporting wykorzystał moment słabości gości. Przerwa na żądanie trenera Winiarskiego nie przyniosła oczekiwanego efektu, a portugalska drużyna zdołała odwrócić losy seta, prowadząc 24:23.

W decydującym fragmencie seta, kluczową rolę odegrała skuteczność Bienka i osłabienie formy Gonzaleza. Zawiercianie, będąc pod presją, zdołali odwrócić losy rywalizacji i wygrać seta 26:24. Ten wygrany set był niezwykle ważny dla morale drużyny i dał im pewność przed trzecią partią.

Kontrola gry i pewne zwycięstwo Aluronu

Trzeci set rozpoczął się podobnie jak poprzednie – od wyrównanej walki. Obie drużyny grały punkt za punkt, a żaden z zespołów nie potrafił zbudować wyraźnej przewagi. Aluron opierał swoją grę na duetcie Amerykanów, Ensingu i Russelu, którzy skutecznie atakowali i zdobywali ważne punkty. Dzięki solidnej grze w obronie i precyzyjnym ustawianiu, Zawiercianie stopniowo przejmowali kontrolę nad meczem.

Kluczową rolę w trzecim secie ponownie odegrał Bieniek, który był nie do zatrzymania dla rywali. Jego skuteczność w ataku i bloku pozwoliła Aluronowi zbudować trzypunktową przewagę w końcówce seta (9:12). Mimo prób Sporting Lizbona, Zawiercianie nie dali się złamać i pewnie doprowadzili do zwycięstwa 25:20, tym samym wygrywając cały mecz 3:0.

Składy drużyn i statystyki meczu

Sporting CP: Grankin, Tavares, Gonzalez (15 pkt), Aguenier, Pokersnik (10 pkt), Martins (8 pkt), Perren (libero) oraz Ribeiro, Le, Escalante, Sousa (libero), Jensen.

Aluron CMC Warta Zawiercie: Zniszczoł, Tavares, Russel (12 pkt), Łaba (3 pkt), Ensing (11 pkt), Bieniek (14 pkt), Popiwczak (libero) oraz Bołądź, Czerwiński.

Mecz w Lizbonie był dowodem na to, że Aluron CMC Warta Zawiercie, mimo chwilowych problemów, jest zespołem o dużym potencjale i umiejętnościach. Zwycięstwo w Lidze Mistrzów pozwoliło im umocnić się w czołówce grupy D i dało nadzieję na awans do kolejnej rundy. Należy jednak pamiętać, że przed nimi jeszcze wiele trudnych spotkań i walka o każdy punkt.

Aluron CMC Warta Zawiercie pokazała w Lizbonie charakter i determinację, które są niezbędne do osiągnięcia sukcesu na arenie międzynarodowej. Zwycięstwo to z pewnością podniesie morale drużyny i zmotywuje ją do dalszej ciężkiej pracy. Zawiercianie udowodnili, że potrafią grać pod presją i wygrywać nawet w trudnych warunkach.

Aluron, mimo absencji Kwolka, zdołał odnieść zwycięstwo, co świadczy o sile zespołu i umiejętności adaptacji do różnych sytuacji. Zastępujący go Łaba nie prezentował się najlepiej, ale wsparcie Russela, Ensinga i Bienka pozwoliło Aluronowi zdominować rywali. Trener Winiarski dokonał odpowiednich zmian taktycznych, które przyczyniły się do sukcesu drużyny.

To zwycięstwo jest ważnym krokiem w kierunku awansu do kolejnej rundy Ligi Mistrzów. Aluron CMC Warta Zawiercie musi jednak utrzymać wysoką formę i kontynuować ciężką pracę, aby osiągnąć swój cel. Przed nimi jeszcze wiele wyzwań, ale z takim zespołem i trenerem, Zawiercianie są w stanie pokonać każdego rywala.

Zobacz także: