Zakopianka zablokowana? Protest mieszkańców szykuje poważne utrudnienia dla podróżujących

Zakopianka zablokowana? Protest mieszkańców szykuje poważne utrudnienia dla podróżujących

Avatar photo AIwin
10.01.2026 05:01
6 min. czytania

6 grudnia 2025 roku, w Głogoczowie (powiat myślenicki), mieszkańcy zorganizowali protest, który znacząco wpłynął na ruch na drodze krajowej nr 7, potocznie zwanej “zakopianką”. Protestujący blokują ruch poprzez cykliczne przechodzenie przez przejście dla pieszych, powodując tym samym opóźnienia i utrudnienia, szczególnie dla osób udających się na zawody Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem. Policja zaleca korzystanie z wyznaczonych tras objazdowych.

Przyczyny protestu i jego przebieg

Protest rozpoczął się o godzinie 11:00 i trwał do godziny 13:00. Uczestnicy demonstracji wyrażają zdecydowany sprzeciw wobec wszystkich rozważanych wariantów budowy drogi ekspresowej S7 na odcinku Kraków – Myślenice, a także wobec planowanego połączenia tzw. beskidzkiej drogi integracyjnej (S52) z zakopianką. Mieszkańcy Głogoczowa obawiają się negatywnych konsekwencji inwestycji, w tym wyburzeń domów, podziału miejscowości oraz pogorszenia jakości życia. Ich zdaniem, obecne plany budowlane nie uwzględniają interesów lokalnej społeczności.

Według informacji przekazanych przez Komendę Wojewódzką Policji w Krakowie, protest ma charakter cykliczny i może być kontynuowany w przyszłości, jeśli ich postulaty nie zostaną wysłuchane. Funkcjonariusze podkreślają, że protest zbiega się z szczytem sezonu turystycznego w Zakopanem, co dodatkowo komplikuje sytuację. W związku z tym, apelują do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności, stosowanie się do poleceń służb porządkowych oraz uwzględnienie możliwości znacznych opóźnień w podróży.

Utrudnienia na zakopiance i objazdy

Zakopianka, będąca kluczową trasą komunikacyjną łączącą Kraków z Zakopanem, jest obecnie poważnie utrudniona. Protestujący, przechodząc przez przejście dla pieszych, powodują regularne, choć krótkotrwałe, wstrzymywanie ruchu. Sytuację pogarsza duży ruch związany z zawodami Pucharu Świata w skokach narciarskich, na które do Zakopanego zmierzają tysiące kibiców. Policja szacuje, że opóźnienia mogą wynosić nawet kilka godzin.

Aby zminimalizować skutki blokady, policja wyznaczyła trasy objazdowe. Kierowcom jadącym od strony Zakopanego zaleca się zjazd z DK7 w Jaworniku na drogę wojewódzką nr 955 w kierunku Sułkowic, a następnie przejazd przez Biertowice i włączenie się na drogę krajową nr 52 w stronę Głogoczowa. Z kolei kierowcy podróżujący od strony Krakowa powinni zjechać z zakopianki w Głogoczowie na DK52 w kierunku Biertowic, a następnie przez Sułkowice i Jawornik wrócić na DK7. Te objazdy wydłużają czas podróży, ale pozwalają uniknąć całkowitego zablokowania ruchu.

Kontekst inwestycji drogowej i sprzeciw lokalnej społeczności

Budowa drogi ekspresowej S7 na odcinku Kraków – Myślenice jest inwestycją strategiczną, mającą na celu poprawę komunikacji i rozwój regionu. Jednak plany budowy spotkały się z silnym sprzeciwem lokalnych społeczności, w tym mieszkańców Głogoczowa. Ich obawy dotyczą przede wszystkim wpływu inwestycji na środowisko naturalne, a także na ich życie i majątek. Protestujący argumentują, że obecne warianty budowy nie uwzględniają ich potrzeb i interesów.

Spór o przebieg trasy S7 trwa od kilku lat. Mieszkańcy Głogoczowa organizowali już wcześniej protesty i petycje, domagając się zmiany planów budowy. Ich zdaniem, istnieją alternatywne rozwiązania, które pozwoliłyby zrealizować inwestycję bez tak negatywnych konsekwencji dla lokalnej społeczności. Władze lokalne i regionalne prowadzą rozmowy z protestującymi, ale na razie nie udało się osiągnąć kompromisu.

Reakcja władz i perspektywy na przyszłość

Władze powiatu myślenickiego i województwa małopolskiego monitorują sytuację i podejmują działania mające na celu zapewnienie bezpieczeństwa na drodze oraz minimalizację utrudnień dla podróżujących. Rzecznik prasowy wojewody małopolskiego poinformował, że trwają rozmowy z protestującymi, mające na celu znalezienie rozwiązania akceptowalnego dla obu stron. Jednocześnie podkreślił, że realizacja inwestycji S7 jest priorytetem dla regionu.

Sytuacja na zakopiance pokazuje, jak ważne jest uwzględnianie interesów lokalnych społeczności przy planowaniu i realizacji dużych inwestycji infrastrukturalnych. Brak dialogu i kompromisu może prowadzić do konfliktów i opóźnień w realizacji ważnych projektów. W przypadku zakopianki, rozwiązanie sporu wymaga znalezienia równowagi między potrzebami rozwoju regionu a ochroną interesów mieszkańców. W najbliższych dniach spodziewane są dalsze rozmowy między władzami a protestującymi, których celem będzie wypracowanie kompromisowego rozwiązania. Wiele wskazuje na to, że protest szykuje się na długotrwały, jeśli nie zostaną spełnione postulaty mieszkańców.

Obecna sytuacja na zakopiance jest przykładem, jak ważne jest planowanie strategiczne i uwzględnianie potencjalnych konfliktów społecznych przy realizacji dużych inwestycji. Władze powinny prowadzić otwarty dialog z lokalnymi społecznościami i szukać rozwiązań, które będą akceptowalne dla wszystkich stron. W przeciwnym razie, inwestycje mogą napotykać na silny opór społeczny i być opóźnione lub nawet zablokowane. Protest w Głogoczowie pokazuje, że mieszkańcy są gotowi bronić swoich interesów i walczyć o swoje prawa.

Warto również zauważyć, że protest ten może mieć szerszy wpływ na proces planowania inwestycji drogowych w Polsce. Może on skłonić władze do bardziej uważnego uwzględniania opinii lokalnych społeczności i do szukania bardziej zrównoważonych rozwiązań. Przyszłość zakopianki i dalszy przebieg protestu w Głogoczowie zależą od tego, czy uda się znaleźć kompromis, który zadowoli wszystkie strony.

Wydarzenia na zakopiance pokazują, że planowanie infrastrukturalne musi uwzględniać nie tylko aspekty techniczne i ekonomiczne, ale również społeczne i środowiskowe. Tylko w ten sposób można zapewnić, że inwestycje będą służyły wszystkim interesariuszom i przyczyniały się do zrównoważonego rozwoju regionu. Protest w Głogoczowie jest ważnym sygnałem dla władz, że lokalne społeczności mają prawo głosu i że ich opinie muszą być brane pod uwagę.

Szykuje się kolejna tura rozmów pomiędzy przedstawicielami protestujących a przedstawicielami rządu. Szykuje się również analiza prawna możliwości zmiany przebiegu trasy S7. Szykuje się również wzmożony ruch na drogach objazdowych. Szykuje się trudny weekend dla kierowców udających się w Tatry. Szykuje się również debata publiczna na temat przyszłości inwestycji drogowych w Polsce. Szykuje się również kolejna fala protestów, jeśli nie zostaną spełnione postulaty mieszkańców. Szykuje się poważna dyskusja na temat kompromisu pomiędzy rozwojem infrastruktury a ochroną środowiska. Szykuje się długotrwały proces negocjacji.

Zobacz także: