W piątek, 6 grudnia 2025 roku, w Myjomicach, w województwie wielkopolskim, doszło do tragicznego pożaru domu jednorodzinnego, w wyniku którego śmierć poniosła 38-letnia kobieta i jej 11-letni syn. Wydarzenie, które wstrząsnęło lokalną społecznością, rozpoczęło się przed godziną 15:00 na ulicy Jeżynowej, w pobliżu Kępna. Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim wszczęła śledztwo w celu ustalenia przyczyn i okoliczności tej tragedii.
Pierwsze ustalenia i zmiana wersji wydarzeń
Pierwsze doniesienia wskazywały na awarię instalacji fotowoltaicznej jako potencjalną przyczynę pożaru. Jednakże, szybko okazało się, że na budynku nie było zamontowanych paneli fotowoltaicznych, co podważyło tę wstępną hipotezę. Jak potwierdził Andrzej Borowiak z Policji w Poznaniu, „Na budynku, gdzie wybuchł pożar, nie ma paneli, więc na pewno nie były one przyczyną pożaru”. W związku z tym, śledczy badają obecnie wszystkie możliwe scenariusze, aby ustalić prawdziwą przyczynę tragedii.
Maciej Meler, prokurator z Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim, poinformował, że na wstępnym etapie dochodzenia zlecono zabezpieczenie niezbędnych śladów. „Na wstępnym etapie dochodzenia prokurator zlecił zabezpieczenie niezbędnych śladów” – powiedział prokurator Meler. Prokuratura Rejonowa w Kępnie prowadzi szczegółowe oględziny miejsca zdarzenia, które rozpoczęły się w sobotę, 7 grudnia 2025 roku. Weryfikacji podlegać będzie każdy element, aby wykluczyć lub potwierdzić poszczególne teorie dotyczące źródła ognia.
Przebieg zdarzenia i działania służb
Do pożaru doszło w domu jednorodzinnym, w którym w momencie wybuchu płomieni przebywało pięć osób. Trzy osoby zdołały ewakuować się przed przybyciem służb ratunkowych, jednak 38-letnia kobieta i jej 11-letni syn nie miały szans na ucieczkę. Na miejsce zdarzenia natychmiast zadysponowano straż pożarną z Kępna, pod dowództwem Pawła Michalskiego. Strażacy walczyli z ogniem przez kilka godzin, aby ugasić pożar i zabezpieczyć teren.
Niestety, pomimo szybkiej interwencji, życie kobiety i jej syna nie mogło zostać uratowane. Przyczyna ich śmierci została określona jako zatrucie dymem i oparzenia. Tragiczny** wypadek podkreśla znaczenie posiadania sprawnych czujek dymu w każdym domu. Z ustaleń wynika, że w budynku, w którym wybuchł pożar, nie było zainstalowanych czujek dymu, co mogło opóźnić reakcję i utrudnić ewakuację. Brak czujek dymu stanowi poważne zaniedbanie, które mogło przyczynić się do zwiększenia skali tragedii.
Konsekwencje i pomoc dla rodziny
Śmierć 38-letniej kobiety i jej 11-letniego syna wywołała ogromny szok i smutek w Myjomicach i okolicznych miejscowościach. Rodzinie ofiar zaoferowano kompleksową opiekę psychologiczną, aby pomóc im w radzeniu sobie z traumą i żałobą. Ponadto, zapewniono im pomoc w usuwaniu skutków pożaru i znalezieniu nowego miejsca zamieszkania. Lokalne władze i organizacje pozarządowe zadeklarowały wsparcie finansowe i materialne dla poszkodowanych.
Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim prowadzi intensywne śledztwo w sprawie przyczyn pożaru. Maciej Meler podkreślił, że „Wersja dotycząca pożaru paneli fotowoltaicznych wydaje się najmniej prawdopodobna, niemniej jednak weryfikacji procesowej podlegać będzie to dopiero w momencie, kiedy materiał będzie kompletny i uda się zgromadzić całość materiału”. Śledczy analizują zabezpieczone ślady, przesłuchują świadków i biegłych, aby odtworzyć przebieg zdarzeń i ustalić, czy doszło do nieumyślnego spowodowania pożaru, czy też do przestępstwa.
Wpływ na lokalną społeczność i apel o bezpieczeństwo
Tragiczny** pożar w Myjomicach stanowi bolesną lekcję dla całej społeczności. Wydarzenie to przypomina o konieczności dbania o bezpieczeństwo w domach i regularnego sprawdzania stanu instalacji elektrycznych oraz urządzeń grzewczych. Władze lokalne apelują do mieszkańców o zainstalowanie czujek dymu i nauczenie się zasad postępowania w przypadku pożaru. Organizacje strażackie prowadzą szkolenia i kampanie edukacyjne, mające na celu zwiększenie świadomości na temat zagrożeń pożarowych.
Ten tragiczny wypadek podkreśla również znaczenie wzajemnej pomocy i solidarności w trudnych chwilach. Mieszkańcy Myjomic i okolicznych miejscowości zorganizowali zbiórkę pieniędzy i darów dla rodziny poszkodowanej. Wiele osób zaoferowało swoje wsparcie i pomoc w odbudowie życia po tej tragedii. Tragiczny pożar w Myjomicach na długo pozostanie w pamięci lokalnej społeczności jako symbol bólu i straty, ale także jako przykład ludzkiej solidarności i empatii.
Śledztwo w sprawie przyczyn pożaru w Myjomicach wciąż trwa. Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim analizuje wszystkie możliwe scenariusze i zabezpieczone dowody, aby ustalić prawdę i pociągnąć do odpowiedzialności winnych, jeśli takie zostaną zidentyfikowane. Tragiczny** charakter zdarzenia wymaga dokładnego i rzetelnego przeprowadzenia postępowania, aby zapewnić sprawiedliwość dla ofiar i ich rodzin.
Wydarzenie to jest kolejnym przypomnieniem o tym, jak ważne jest dbanie o bezpieczeństwo pożarowe w naszych domach. Regularne sprawdzanie instalacji elektrycznych, posiadanie sprawnych czujek dymu i znajomość zasad postępowania w przypadku pożaru mogą uratować życie. Tragiczny** pożar w Myjomicach powinien skłonić nas wszystkich do refleksji nad tym, jak możemy zwiększyć bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich.
