W piątek, 13 lutego 2026 roku, przed godziną 12:50, w Jaworze, w gminie Zagnańsk, w województwie świętokrzyskim, doszło do dramatycznego zdarzenia. 73-letni mężczyzna podpalił dom, w którym przebywał z 43-letnią córką i 11-letnim wnukiem. W wyniku pożaru wszystkie trzy osoby doznały poparzeń i zostały przetransportowane do szpitala. Policja i straż pożarna prowadzą dochodzenie w celu ustalenia motywów działania mężczyzny.
Pożar w Jaworze: Szczegóły interwencji
Na miejsce zdarzenia natychmiast zadysponowano jednostki straży pożarnej z Kielc oraz okolicznych miejscowości. Interweniowało łącznie sześć zastępów straży pożarnej. Jak informował st. kpt Marcin Bajur, rzecznik prasowy świętokrzyskiej straży pożarnej, strażacy szybko przystąpili do gaszenia pożaru i udzielania pomocy poszkodowanym. Działania strażaków koncentrowały się na ewakuacji mieszkańców i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia.
Zgodnie z relacją st. asp. Jacka Borka z zespołu prasowego komendanta miejskiego policji w Kielcach, wstępne ustalenia wskazują na to, że mężczyzna wszedł do domu z kanistrem, rozlał łatwopalną substancję i ją podpalił. “— Wszedł na piętro z kanistrem, rozlał łatwopalną substancję i podpalił —” relacjonował st. asp. Borek. Motyw działania 73-latka pozostaje na obecnym etapie śledztwa nieznany. Policja zabezpieczyła miejsce zdarzenia i prowadzi intensywne czynności dochodzeniowo-śledcze.
Do zdarzenia doszło w domu jednorodzinnym, zlokalizowanym w spokojnej okolicy Jaworza. Sąsiedzi, którzy byli świadkami zdarzenia, wstrząśnięci i zszokowani, natychmiast powiadomili służby ratunkowe. W momencie pożaru w domu przebywały trzy osoby: 73-letni mężczyzna, jego 43-letnia córka oraz 11-letni wnuk. Wszyscy trzej zostali poszkodowani w wyniku pożaru i wymagają hospitalizacji.
Stan poszkodowanych i działania służb medycznych
Wszystkie trzy osoby poszkodowane w pożarze w Jaworze doznały poparzeń różnego stopnia. Na miejsce zdarzenia został zadysponowany zespół Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował poszkodowanych do specjalistycznych szpitali w Kielcach i Warszawie. Stan zdrowia 73-latka jest poważny i wymaga intensywnej opieki medycznej. Stan jego córki i wnuka jest stabilny, ale również wymagają dalszej obserwacji i leczenia.
Lekarze podkreślają, że poparzenia, szczególnie te rozległe, stanowią poważne zagrożenie dla życia i zdrowia. Wymagają one specjalistycznego leczenia, w tym opatrywania ran, podawania leków przeciwbólowych i zapobiegania infekcjom. Długotrwałe leczenie i rehabilitacja są niezbędne, aby przywrócić poszkodowanym pełną sprawność. Służby medyczne zapewniają kompleksową opiekę nad poszkodowanymi i monitorują ich stan zdrowia.
Policja zabezpieczyła kanister z pozostałościami łatwopalnej substancji, który został znaleziony na miejscu pożaru. Substancja została przekazana do badań laboratoryjnych, które mają na celu ustalenie jej składu i pochodzenia. Śledczy przesłuchują świadków zdarzenia, w tym sąsiadów i członków rodziny poszkodowanych, aby zebrać jak najwięcej informacji na temat okoliczności pożaru. Wszelkie zebrane dowody zostaną przeanalizowane w celu ustalenia motywu działania 73-latka.
Motywy działania 73-latka: Wstępne ustalenia i dalsze śledztwo
Na obecnym etapie śledztwa motyw, który skłonił 73-latka do podpalenia domu, pozostaje nieznany. Policja rozważa różne scenariusze, w tym problemy rodzinne, konflikty majątkowe oraz zaburzenia psychiczne. Śledczy nie wykluczają również możliwości, że mężczyzna działał pod wpływem impulsu lub w stanie afektu. Ważne jest, aby ustalić, czy mężczyzna cierpiał na jakieś choroby psychiczne lub czy wcześniej przejawiał agresywne zachowania.
Wstępne ustalenia wskazują na to, że mężczyzna działał z premedytacją. Fakt, że wszedł do domu z kanistrem z łatwopalną substancją i rozlał ją na podłodze, sugeruje, że pożar nie był wynikiem przypadkowego zdarzenia. Śledczy starają się ustalić, skąd mężczyzna wziął łatwopalną substancję i czy miał wcześniej dostęp do niej. Wszelkie informacje na temat jego zachowania w dniach poprzedzających pożar mogą być kluczowe dla ustalenia motywu działania.
Sprawa budzi ogromne emocje w lokalnej społeczności. Mieszkańcy Jaworza są wstrząśnięci tragicznym zdarzeniem i wyrażają współczucie dla poszkodowanych. Wójt gminy Zagnańsk zaoferował rodzinie poszkodowanych wszelką możliwą pomoc, w tym wsparcie psychologiczne i finansowe. Lokalne władze zorganizowały zbiórkę pieniędzy na leczenie i rehabilitację poszkodowanych.
Incydent w Jaworze przypomina o problemie przemocy domowej i o konieczności zapewnienia wsparcia osobom, które doświadczają przemocy lub znajdują się w trudnej sytuacji życiowej. Organizacje pozarządowe i służby społeczne oferują pomoc psychologiczną, prawną i materialną dla osób w potrzebie. Ważne jest, aby reagować na sygnały o przemocy i nie pozostawać obojętnym na los innych ludzi. Podpalenie domu przez 73-latka jest tragicznym przykładem tego, do czego może doprowadzić brak wsparcia i pomocy.
Śledztwo w sprawie podpalenia domu w Jaworze jest w toku. Policja i prokuratura prowadzą intensywne czynności dochodzeniowo-śledcze, aby ustalić wszystkie okoliczności zdarzenia i postawić 73-latkowi zarzuty. Mężczyźnie grozi wysoka kara pozbawienia wolności za podpalenie i spowodowanie poparzeń. Sprawa będzie prowadzona pod nadzorem prokuratury.
