Skandal w Piasecznie, dotyczący zatrzymania dowódcy oddziału prewencji policji pod zarzutem zgwałcenia młodej funkcjonariuszki, wywołał falę reakcji w sieci. 6 grudnia 2025 roku stołeczna policja wydała oficjalny komunikat, informując o prowadzonym śledztwie w sprawie rozpowszechniania nieprawdziwych informacji oraz bezprawnego wykorzystywania wizerunku policjantów.
Geneza sprawy: Zatrzymanie i zarzuty
3 stycznia br. w Piasecznie doszło do zatrzymania dowódcy oddziału prewencji policji. Funkcjonariusz usłyszał zarzut zgwałcenia oraz zmuszenia do poddania się innej czynności seksualnej młodej policjantki. Zgodnie z ustaleniami śledczych, zdarzenie miało miejsce na terenie jednostki. Skandal ten natychmiast odbił się szerokim echem w mediach i w przestrzeni publicznej.
Podejrzany został zawieszony w pełnieniu obowiązków służbowych i umieszczony w areszcie. Badanie alkomatem przeprowadzono pięć godzin po rzekomym incydencie i wykazało, że mężczyzna miał około 1,5 promila alkoholu we krwi. Informacje te potwierdzają doniesienia Radia Zet. Skandal ten wywołał obawy o standardy etyczne i dyscyplinarne wewnątrz formacji.
Reakcja policji na dezinformację
Wraz z rozwojem sprawy, w internecie zaczęły pojawiać się nieprawdziwe informacje dotyczące wydarzenia w oddziale prewencji policji w Piasecznie. Policja poinformowała, że wykorzystywany jest wizerunek funkcjonariuszy, którzy nie są ani podejrzanymi, ani pokrzywdzonymi w prowadzonym śledztwie. Skandal ten został potęgowany przez rozpowszechnianie fałszywych narracji.
„W sieci pojawiły się nieprawdziwe informacje dotyczące wydarzenia w OPP w Warszawie, w których bezprawnie wykorzystywany jest wizerunek policjantów niebędących ani podejrzanym, ani pokrzywdzoną w śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę. To działanie naruszające dobra osobiste funkcjonariuszy oraz wprowadzające opinię publiczną w błąd” – czytamy w komunikacie stołecznej policji, opublikowanym 6 grudnia 2025 roku na platformie X. Policja podkreśla, że nie ma zgody na dezinformację, manipulację oraz bezprawne wykorzystywanie wizerunku funkcjonariuszy.
Działania śledczych i kontrola wewnętrzna
Sprawą zajmują się policjanci zwalczający cyberprzestępczość oraz śledczy, którzy dążą do ustalenia danych osób publikujących nieprawdziwe treści i pociągnięcia ich do odpowiedzialności. Równolegle, komendanci główny i stołeczny zarządzili kontrole w jednostce w Piasecznie. Postępowanie sprawdzające prowadzi również inspektor nadzoru wewnętrznego w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA). Skandal ten wymaga kompleksowego wyjaśnienia i weryfikacji procedur.
Kontrole mają na celu ustalenie, czy doszło do naruszeń procedur wewnętrznych oraz czy istnieją systemowe problemy, które mogły przyczynić się do zaistniałej sytuacji. Władze policyjne zapowiadają pełną współpracę z prokuraturą i transparentność w prowadzeniu śledztwa. Skandal ten z pewnością wpłynie na wizerunek policji w opinii publicznej.
Reakcja polityczna i komentarze
Do sprawy odniósł się w czwartek minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. Podkreślił, że nie ma zamiaru „zamiatania sprawy pod dywan” i że system zadziałał. „Bez względu na to, kto jakie stanowisko zajmuje, czy jest w mundurze, czy jest w służbach, czy jest Kowalskim, który popełnia przestępstwa – wszyscy jesteśmy równi wobec prawa” – powiedział minister sprawiedliwości w Polsat News. Skandal ten wywołał również dyskusję na temat równości wobec prawa i odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych.
Żurek dodał, że dramatyczne jest to, że takie zdarzenia mają miejsce wśród osób, które powinny przestrzegać prawa, ale podkreślił konieczność poczekania na wyrok sądu. Komentarze polityków i ekspertów wskazują na potrzebę wzmocnienia mechanizmów kontroli wewnętrznej w policji oraz poprawy standardów etycznych wśród funkcjonariuszy. Skandal ten stanowi poważne wyzwanie dla wiarygodności służb mundurowych.
Pomoc psychologiczna dla pokrzywdzonej i grożąca kara
Poszkodowana policjantka przebywa pod opieką psychologa. Zapewniono jej wsparcie psychologiczne i medyczne. Mężczyźnie grozi od 2 do 15 lat więzienia za zarzucane mu przestępstwa. Skandal ten podkreśla potrzebę zapewnienia wsparcia ofiarom przemocy seksualnej, szczególnie w środowisku służb mundurowych.
Prokuratura prowadzi intensywne śledztwo, zbierając dowody i przesłuchując świadków. Sprawa jest traktowana priorytetowo ze względu na jej charakter i potencjalny wpływ na społeczeństwo. Skandal ten wymaga szybkiego i sprawiedliwego rozstrzygnięcia.
Wydarzenia w Piasecznie stanowią poważny test dla polskiej policji. Reakcja na skandal, zarówno w zakresie śledztwa, jak i działań mających na celu zapobieżenie dezinformacji, będzie kluczowa dla odbudowy zaufania publicznego. Konieczne jest przeprowadzenie gruntownej analizy przyczyn zaistnienia sytuacji i wprowadzenie zmian, które wyeliminują podobne problemy w przyszłości.
Sprawa ta z pewnością będzie miała długotrwałe konsekwencje dla funkcjonowania policji i relacji między służbami mundurowymi a społeczeństwem. Skandal ten przypomina o konieczności ciągłego doskonalenia standardów etycznych i profesjonalnych w policji.
