Sekretarz Hegseth Pomija Spotkanie NATO w Brukseli – Kontynuacja Trendu Nieobecności USA

Sekretarz Hegseth Pomija Spotkanie NATO w Brukseli – Kontynuacja Trendu Nieobecności USA

Avatar photo Tomasz
29.01.2026 17:33
5 min. czytania

Sekretarz wojny USA, Pete Hegseth, nie weźmie udziału w lutowym spotkaniu ministrów obrony państw NATO w Brukseli. Decyzja ta, ogłoszona 6 grudnia 2025 roku, stanowi kontynuację obserwowanego trendu ograniczania zaangażowania przedstawicieli Stanów Zjednoczonych w kluczowe fora Sojuszu Północnoatlantyckiego. Spotkanie, zaplanowane na 13 lutego, ma na celu omówienie bieżących wyzwań bezpieczeństwa w Europie i na świecie, a także koordynację działań obronnych państw członkowskich.

Nieobecność USA na Spotkaniach NATO – Sygnał Zmiany?

Nieobecność sekretarza Hegsetha jest tym bardziej znacząca, że następuje wkrótce po podobnym incydencie w grudniu 2025 roku. Wówczas sekretarz stanu Marco Rubio zrezygnował z udziału w spotkaniu szefów MSZ państw NATO, co było pierwszym takim przypadkiem od ponad dwóch dekad. W zastępstwie Rubia, na spotkanie wysłano Christophera Landaua, ambasadora USA przy UE, znanego z otwartej krytyki polityki NATO. Ta sekwencja wydarzeń rodzi pytania o przyszłość transatlantyckiego sojuszu i zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w jego funkcjonowanie.

Brak oficjalnego wyjaśnienia przyczyn nieobecności przedstawicieli USA na spotkaniach NATO dodatkowo podsyca spekulacje. Nieoficjalnie mówi się o narastającym niezadowoleniu Waszyngtonu z kierunku polityki Sojuszu, a także o obawach związanych z rosnącym wpływem państw europejskich na kształtowanie agendy obronnej. Krytyka koncentruje się m.in. na wykluczeniu amerykańskich firm zbrojeniowych z unijnych mechanizmów finansowania inwestycji w obronność.

Wypowiedzi przedstawicieli USA, w tym Christophera Landaua, wskazują na głębokie rozbieżności w postrzeganiu interesów narodowych i roli NATO w globalnym systemie bezpieczeństwa. Landau, znany ze swoich konserwatywnych poglądów, otwarcie oskarża NATO o realizowanie „interesów wrogich USA” i dążenie do „cywilizacyjnego samobójstwa”. Te kontrowersyjne stwierdzenia wywołały oburzenie w wielu stolicach europejskich i doprowadziły do napięć w relacjach transatlantyckich.

Konsekwencje Polityczne i Bezpieczeństwa – Analiza Sytuacji

Nieobecność wysokich rangą przedstawicieli USA na spotkaniach NATO ma potencjalnie daleko idące konsekwencje dla bezpieczeństwa europejskiego i globalnego. Osłabienie zaangażowania Waszyngtonu może podważyć wiarygodność Sojuszu i zachęcić do agresywnych działań państwa autorytarne, takie jak Rosja i Chiny. Ponadto, brak koordynacji działań obronnych między USA a Europą może zwiększyć ryzyko eskalacji konfliktów i utrudnić skuteczną reakcję na kryzysy.

Sytuacja ta jest tym bardziej niepokojąca w kontekście rosnących wyzwań bezpieczeństwa, takich jak wojna na Ukrainie, terroryzm międzynarodowy i zmiany klimatyczne. Państwa członkowskie NATO zdają sobie sprawę z konieczności wzmocnienia współpracy i zwiększenia wydatków na obronność, jednak brak zaangażowania USA może utrudnić realizację tych celów. Spotkanie w Brukseli, mimo nieobecności sekretarza Hegsetha, pozostaje kluczowym forum dla wymiany informacji i koordynacji działań obronnych.

Krytyka NATO ze strony przedstawicieli USA nie ogranicza się jedynie do kwestii finansowania inwestycji zbrojeniowych. Dotyczy ona również strategii Sojuszu, w szczególności w odniesieniu do relacji z Rosją i Chinami. Waszyngton uważa, że NATO powinno przyjąć bardziej asertywną postawę wobec tych państw i skupić się na wzmacnianiu własnych zdolności obronnych, zamiast polegać na współpracy z innymi aktorami międzynarodowymi. Spotkanie ministrów obrony w lutym może być okazją do przedstawienia amerykańskich propozycji w tej sprawie.

Nieobecność sekretarza Hegsetha na spotkaniu NATO w Brukseli jest kolejnym sygnałem, że relacje transatlantyckie przechodzą trudny okres. Wzajemna nieufność i rozbieżności w postrzeganiu interesów narodowych mogą doprowadzić do osłabienia Sojuszu i podważenia jego roli w globalnym systemie bezpieczeństwa. Spotkanie, mimo braku kluczowego przedstawiciela USA, pozostaje ważnym elementem dialogu i potencjalnym punktem zwrotnym w relacjach transatlantyckich.

Warto zauważyć, że decyzja o nieobecności sekretarza Hegsetha została podjęta w kontekście wewnętrznych sporów politycznych w USA. Administracja prezydenta dąży do ograniczenia zaangażowania USA w międzynarodowe organizacje i skupienia się na rozwiązywaniu problemów wewnętrznych. Spotkanie NATO, w tym kontekście, może być postrzegane jako kolejna okazja do demonstracji niezależności i odrzucenia dotychczasowego porządku światowego.

Przyszłość relacji transatlantyckich pozostaje niepewna. Wiele zależy od tego, czy USA i Europa będą w stanie przezwyciężyć wzajemną nieufność i znaleźć wspólny język w kwestiach bezpieczeństwa. Spotkanie ministrów obrony w lutym może być pierwszym krokiem w kierunku odbudowy zaufania i wzmocnienia współpracy. Jednakże, brak zaangażowania wysokich rangą przedstawicieli USA, takich jak sekretarz Hegseth, stanowi poważne wyzwanie dla przyszłości Sojuszu.

Obserwatorzy polityczni wskazują, że nieobecność USA na spotkaniach NATO może mieć również konsekwencje dla pozycji Europy na arenie międzynarodowej. Osłabienie transatlantyckiego sojuszu może zmusić państwa europejskie do zwiększenia własnych zdolności obronnych i przyjęcia bardziej niezależnej polityki zagranicznej. Spotkanie w Brukseli może być okazją do dyskusji na temat przyszłości europejskiej obronności i roli Europy w globalnym systemie bezpieczeństwa.

Podsumowując, nieobecność sekretarza Hegsetha na spotkaniu NATO w Brukseli jest symptomem głębszych problemów w relacjach transatlantyckich. Trend ograniczania zaangażowania USA w Sojusz budzi obawy o przyszłość bezpieczeństwa europejskiego i globalnego. Spotkanie, mimo braku kluczowego przedstawiciela USA, pozostaje ważnym forum dla dialogu i koordynacji działań obronnych. Przeczytaj więcej na ten temat Zobacz również podobny artykuł

Zobacz także: