Przemysław Czarnek zapowiada powrót do węgla – analiza i konsekwencje

Przemysław Czarnek zapowiada powrót do węgla – analiza i konsekwencje

Avatar photo Tomasz
08.03.2026 09:04
5 min. czytania

W Krakowie, w sobotę 2025 roku, Przemysław Czarnek, kandydat na premiera z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, przedstawił plan powrotu do intensywnego wydobycia węgla kamiennego i odrzucenia unijnego systemu handlu emisjami (ETS). Zapowiedź ta wywołała natychmiastową reakcję ze strony ekspertów, w tym Jakuba Wiecha, który ocenił propozycje Czarnka jako nierealne i sprzeczne z obecnymi trendami w energetyce. Kluczową kwestią jest to, czy plan Czarnka, oparty na wzmocnieniu sektora węglowego, jest realną odpowiedzią na wyzwania energetyczne Polski.

Zapowiedzi Czarnka a rzeczywistość polskiego górnictwa

Przemysław Czarnek argumentował, że Polska powinna w pełni wykorzystać swój potencjał węglowy, uniezależniając się od regulacji narzucanych przez Unię Europejską. Kandydat na premiera podkreślił, że węgiel stanowi podstawę bezpieczeństwa energetycznego kraju. Jednakże, dane za 2025 rok wskazują na zupełnie inną sytuację. Wydobycie węgla w Polsce w 2025 roku wyniosło 42,8 mln ton, co jest wynikiem niższym niż w poprzednich latach. Dla porównania, w 2024 roku wydobyto 44 mln ton, a sprzedaż węgla osiągnęła poziom 42,5 mln ton. Sektor górniczy w 2024 roku odnotował stratę na poziomie 8,2 mld zł, która została częściowo zrekompensowana pomocą publiczną w wysokości 9 mld zł. W 2025 roku przewidywana pomoc publiczna dla górnictwa ma wynieść 5,5 mld zł.

Jakub Wiech, ekspert ds. energetyki, stanowczo skrytykował propozycje Czarnka. „Ktoś, kto kreśli przed polskim węglem jakieś niesamowite perspektywy po prostu mówi nieprawdę” – stwierdził Wiech w wypowiedzi dla Energetyka24. Ekspert podkreślił, że obecne trendy wskazują na głęboką redukcję wydobycia węgla i dynamiczny rozwój źródeł odnawialnych. „Rzeczy, które słyszymy tylko w kampanii wyborczej, a w rzeczywistości mamy dosłowne wyrzucanie węgla z systemu przez hurtowo budowane źródła alternatywne i głębokie redukcje wydobycia” – dodał Wiech. Polska od 2010 roku jest importerem netto węgla, co świadczy o osłabieniu pozycji krajowego sektora górniczego.

Finansowe problemy Grupy JSW i przyszłość górnictwa

Sytuacja finansowa Grupy Kapitałowej JSW, kluczowego podmiotu w polskim górnictwie, również nie napawa optymizmem. Po trzech kwartałach 2025 roku JSW odnotowała stratę netto na poziomie 2,9 mld zł, przy przychodach w wysokości 7 mld zł. EBITDA spółki wyniosła -1,4 mld zł. W samym III kwartale 2025 roku przychody JSW wyniosły 2,3 mld zł. Te dane wskazują na poważne problemy finansowe spółki, które wymagają interwencji państwa.

Według prognoz, do końca 2026 roku w sektorze górniczym może pracować około 60 tysięcy górników. Liczba ta systematycznie maleje w związku z automatyzacją procesów wydobywczych i restrukturyzacją kopalń. Udział węgla w polskim miksie energetycznym w 2025 roku wynosi 52%, jednak w ciągu ostatniej dekady spadek ten wyniósł aż 33 punkty procentowe. Tendencja ta wskazuje na stopniowe odchodzenie od węgla na rzecz bardziej ekologicznych źródeł energii. Zapowiedzi Czarnka o powrocie do węgla wydają się być sprzeczne z tymi długoterminowymi trendami.

Agencja Rozwoju Przemysłu (ARP) analizuje sytuację w sektorze górniczym i opracowuje strategie jego restrukturyzacji. Jednakże, realizacja planów Czarnka, zakładająca zwiększenie wydobycia węgla, wymagałaby ogromnych inwestycji i wiązałaby się z ryzykiem przepalania pieniędzy publicznych. Eksperci podkreślają, że bardziej racjonalnym rozwiązaniem jest inwestowanie w odnawialne źródła energii i rozwój nowoczesnych technologii energetycznych. Kluczowe jest znalezienie równowagi między zapewnieniem bezpieczeństwa energetycznego a ochroną środowiska.

Krytyka planów Czarnka i ich wpływ na politykę energetyczną

Zapowiedzi Przemysława Czarnka dotyczące odrzucenia unijnego systemu ETS spotkały się z ostrą krytyką ze strony organizacji ekologicznych i ekspertów ds. klimatu. System ETS ma na celu ograniczenie emisji gazów cieplarnianych i wspieranie transformacji energetycznej. Odrzucenie tego systemu mogłoby skutkować nałożeniem na Polskę kar finansowych przez Unię Europejską. Ponadto, mogłoby to negatywnie wpłynąć na wizerunek Polski na arenie międzynarodowej.

Krytycy planów Czarnka argumentują, że są one populistyczne i nie uwzględniają realiów rynkowych. Węgiel traci na znaczeniu na świecie, a jego cena jest coraz bardziej niestabilna. Inwestowanie w węgiel w dłuższej perspektywie może okazać się nierentowne. Zamiast tego, Polska powinna skupić się na rozwoju odnawialnych źródeł energii, takich jak energia wiatrowa, słoneczna i wodna.

Sytuacja w polskim górnictwie jest złożona i wymaga kompleksowego podejścia. Nie można ignorować problemów finansowych sektora ani zmieniających się trendów w energetyce. Zapowiedzi Czarnka, choć mogą być atrakcyjne dla części elektoratu, wydają się być oderwane od rzeczywistości. Kluczowe jest, aby polityka energetyczna Polski była oparta na rzetelnej analizie danych i uwzględniała długoterminowe interesy kraju. Debata publiczna na temat przyszłości polskiego górnictwa i energetyki powinna być prowadzona w sposób merytoryczny i pozbawiony emocji.

W kontekście zapowiedzi Czarnka, warto pamiętać, że Polska od 2010 roku jest importerem netto węgla. To fundamentalna zmiana w pozycji Polski na rynku węglowym, która wymaga przemyślenia strategii energetycznej. Konieczne jest znalezienie rozwiązań, które zapewnią bezpieczeństwo energetyczne kraju, jednocześnie chroniąc środowisko i wspierając rozwój gospodarczy.

Zobacz także: