Warszawa, 17 lutego 2026 roku – Sąd Okręgowy w Warszawie wydał Europejski Nakaz Aresztowania (ENA) wobec posła PiS Marcina Romanowskiego. Decyzja ta jest wynikiem śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Krajową w sprawie nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Wydanie ENA, mimo wcześniejszego uchylenia podobnego postanowienia, wskazuje na determinację śledczych w doprowadzeniu do wyjaśnienia sprawy.
Geneza sprawy i poprzednie próby wydania ENA
Sprawa Marcina Romanowskiego nabrała rozgłosu w grudniu 2024 roku, kiedy to poseł uzyskał azyl polityczny na Węgrzech. Wcześniej, Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo dotyczące potencjalnych nieprawidłowości w dysponowaniu środkami Funduszu Sprawiedliwości. W związku z tym, 17 lutego 2026 roku, Sąd Okręgowy w Warszawie wydał pierwszy Europejski Nakaz Aresztowania wobec posła. Jednakże, ten nakaz został następnie zmodyfikowany, a ostatecznie uchylony postanowieniem z 19 grudnia 2025 roku.
Jak podkreślają przedstawiciele Prokuratury Krajowej, uchylenie poprzedniego ENA nie wyklucza możliwości wystąpienia z kolejnym wnioskiem o zastosowanie tej formy ścigania wobec Marcina Romanowskiego. Sędzia Izabela Ledzion, prowadząca postępowanie, uwzględniła argumentację prokuratury, która wskazywała na to, że samo przebywanie posła na terenie Unii Europejskiej, pomimo azylu politycznego, uzasadnia ponowne rozpatrzenie wniosku o ENA. To pokazuje, że kwestia ta jest traktowana priorytetowo przez organy ścigania.
Dlaczego ponowne wydanie ENA?
Podstawą do wydania ponownego Europejskiego Nakazu Aresztowania są podejrzenia o nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości, w które zaangażowany mógł być Marcin Romanowski. Prokuratura Krajowa nie ujawnia szczegółów śledztwa, jednak wskazuje, że zebrane dowody uzasadniają dalsze postępowanie. ENA jest w swojej naturze swoistym listem gończym skutecznym na terenie UE, co oznacza, że umożliwia ściganie posła w krajach członkowskich Unii Europejskiej.
Warto podkreślić, że ENA nie stanowi podstawy do automatycznego pozbawienia wolności. Kraj, na którego terytorium poseł zostanie zatrzymany, musi przeprowadzić własne postępowanie weryfikacyjne i podjąć decyzję o ewentekstradycji do Polski. Jednakże, wydanie ENA znacząco utrudnia Romanowskiemu swobodne poruszanie się po Unii Europejskiej.
Procedura i wyłączenie poprzedniego sędziego
Proces wydawania ENA był skomplikowany i poprzedzony wnioskiem Prokuratury Krajowej o wyłączenie poprzedniego sędziego z prowadzenia sprawy. Wniosek ten został uwzględniony, co doprowadziło do przekazania sprawy sędzi Izabeli Ledzion. Ta zmiana w składzie sądu wskazuje na determinację prokuratury w dążeniu do uzyskania korzystnego rozstrzygnięcia.
Sędzia Ledzion, po zapoznaniu się z materiałami sprawy, uznała, że istnieją wystarczające podstawy do wydania ENA. W swoim uzasadnieniu podkreśliła, że fakt uzyskania przez posła Romanowskiego azylu politycznego na Węgrzech nie przeszkadza w prowadzeniu postępowania w Polsce. To pokazuje, że polskie prawo nie uznaje azylu politycznego za automatyczną przeszkodę w ściganiu osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa.
Konsekwencje polityczne i prawne
Wydanie ENA wobec posła PiS wywołuje silne emocje w polskim środowisku politycznym. Przedstawiciele opozycji wzywają do pełnego wyjaśnienia sprawy i postawienia posła Romanowskiego przed sądem. Z kolei, politycy PiS krytykują działania prokuratury, zarzucając jej upolitycznienie i instrumentalne wykorzystywanie prawa.
Z punktu widzenia prawnego, wydanie ENA jest ważnym krokiem w procesie ścigania osoby podejrzanej o popełnienie przestępstwa. Jednakże, ostateczny wynik sprawy zależy od decyzji władz węgierskich, które będą musiały rozpatrzyć wniosek o ekstradycję. Warto zauważyć, że Węgry, udzielając azylu politycznego posłu Romanowskiemu, mogą odmówić jego wydania Polsce.
Sytuacja ta jest precedensowa i może mieć wpływ na przyszłe relacje między Polską a Węgrami. Jest to również ważny test dla funkcjonowania Europejskiego Nakazu Aresztowania i jego skuteczności w przypadku osób, które uzyskały azyl polityczny w innych krajach członkowskich Unii Europejskiej. Dalszy rozwój wydarzeń będzie monitorowany przez obserwatorów politycznych i prawnych w całej Europie.
Wydanie ponownego ENA wobec Marcina Romanowskiego jest dowodem na to, że polskie organy ścigania nie rezygnują z dążenia do wyjaśnienia sprawy nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości. Jest to również sygnał dla innych osób podejrzanych o popełnienie przestępstw, że nie znajdą schronienia przed polskim wymiarem sprawiedliwości, nawet jeśli uzyskają azyl polityczny w innym kraju. To pokazuje, że państwo polskie jest zdeterminowane w walce z korupcją i przestępczością.
Należy jednak pamiętać, że poseł Romanowski zachowuje domniemanie niewinności do czasu prawomocnego wyroku sądu. Jest to fundamentalna zasada prawa, która musi być przestrzegana w każdym postępowaniu karnym. Dopiero po zakończeniu postępowania sądowego będzie można jednoznacznie ocenić, czy poseł Romanowski jest winny popełnienia zarzucanych mu przestępstw.
Sprawa ta z pewnością będzie miała długotrwałe konsekwencje polityczne i prawne. Jest to również ważny przykład tego, jak skomplikowane mogą być relacje między państwami członkowskimi Unii Europejskiej w kwestiach związanych z wymiarem sprawiedliwości. Dalszy rozwój wydarzeń będzie zależał od decyzji władz węgierskich oraz od przebiegu postępowania sądowego w Polsce.
