Polski wątek ponownie pojawia się w śledztwie dotyczącym poważnego przestępstwa w Niemczech. Napad na bank Sparkasse w Gelsenkirchen, odkryty 29 grudnia 2025 roku, budzi skojarzenia z podobnym, równie śmiałym włamaniem do berlińskiego Volksbanku z 2013 roku, w którym również pojawiły się poszlaki wskazujące na zaangażowanie obywateli Polski.
Napad na Sparkasse w Gelsenkirchen – szczegóły i skala strat
Do napadu na bank Sparkasse w Gelsenkirchen doszło najprawdopodobniej w okresie świątecznym, pomiędzy 24 a 29 grudnia 2025 roku. Przestępcy, działając z niezwykłą precyzją, najpierw dostali się do archiwum banku. Następnie, wykorzystując profesjonalne wiertło, przebili się przez kolejne zabezpieczenia, docierając bezpośrednio do skarbca. Polski trop w tej sprawie pojawił się w kontekście analizy metod działania przestępców, które wykazują podobieństwa do technik użytych w napadzie na berliński bank.
Alarm w Sparkasse uruchomił się dopiero 29 grudnia, kiedy system przeciwpożarowy wykrył naruszenie konstrukcji budynku. W tym czasie złodzieje zdążyli obrabować ponad 3000 skrytek depozytowych. Niemiecka policja szacuje wartość łupów na około 30 milionów euro. Polski udział w tej sprawie jest obecnie przedmiotem intensywnych badań, a śledczy analizują potencjalne powiązania z wcześniejszymi przestępstwami.
“Napad stulecia” w Berlinie – echa z 2013 roku
Przypomnijmy, że w styczniu 2013 roku Berlin wstrzymał oddech, gdy światło dzienne ujawnił się spektakularny napad na Volksbank. Przestępcy przez wiele miesięcy drążyli tunel o długości 45 metrów, prowadzący z podziemnego parkingu bezpośrednio do skarbca. Rzecznik niemieckiej policji ówcześnie określił operację jako “wyjątkowo profesjonalnie wykonaną”. Polski ślad w tej sprawie był wyraźny – w tunelu znaleziono puszki po polskim piwie oraz książkę wydaną w Polsce, zatytułowaną “Gangster”.
Ponadto, do zabezpieczenia tunelu wykorzystano materiały budowlane pochodzące z Polski. Mężczyzna, który wynajął miejsce w garażu, posługiwał się fałszywym holenderskim paszportem. Mimo intensywnych poszukiwań, sprawców napadu nigdy nie udało się zidentyfikować i doprowadzić do sprawiedliwości. Sprawa uległa przedawnieniu w styczniu 2023 roku. Polski wątek w tej sprawie pozostaje nierozwiązany, a nowe wydarzenia w Gelsenkirchen ponownie go aktualizują.
Podobieństwa i różnice – analiza porównawcza
Niezwykła precyzja, profesjonalne narzędzia i długotrwałe przygotowania – to cechy wspólne obu napadów. W obu przypadkach przestępcy wykazali się dużą wiedzą techniczną i umiejętnością omijania zabezpieczeń bankowych. Polski element, choć nie bezpośrednio potwierdzony w sprawie w Gelsenkirchen, budzi podejrzenia ze względu na podobieństwa w metodologii i wykorzystaniu materiałów z Polski w napadzie w Berlinie.
Jednak istnieją również różnice. Napad w Gelsenkirchen wydaje się być bardziej bezpośredni – przestępcy przebili się przez ścianę skarbca, podczas gdy w Berlinie drążyli tunel. Skala strat w Gelsenkirchen jest również znacznie większa – 30 milionów euro w porównaniu do 10 milionów euro w Berlinie. Polski trop w obu sprawach wymaga dalszego, pogłębionego śledztwa.
Reakcja władz i dalsze śledztwo
Niemiecka policja wszczęła intensywne śledztwo w sprawie napadu na Sparkasse w Gelsenkirchen. Współpracują z Interpolu i innymi agencjami międzynarodowymi w celu ustalenia tożsamości sprawców i odzyskania skradzionych środków. Polski rząd zaoferował pomoc w śledztwie, wyrażając gotowość do współpracy z niemieckimi służbami.
Rzecznik niemieckiej policji poinformował, że rozważane są wszystkie możliwe scenariusze, w tym również ten, że do napadu mogła być zaangażowana zorganizowana grupa przestępcza o międzynarodowym zasięgu. Polski udział w tej grupie jest jednym z priorytetowych kierunków śledztwa.
Władze banku Sparkasse zapewniły klientów, że dołożą wszelkich starań, aby zrekompensować im straty. Zapewniono również, że systemy zabezpieczeń banku zostaną wzmocnione, aby zapobiec podobnym incydentom w przyszłości. Polski sektor bankowy również podjął kroki w celu zwiększenia bezpieczeństwa, analizując metody działania przestępców w Gelsenkirchen i Berlinie.
Śledczy analizują nagrania z monitoringu, zabezpieczone ślady na miejscu przestępstwa oraz zeznania świadków. Polski język i kultura są brane pod uwagę podczas analizy zebranych dowodów.
Warto podkreślić, że na obecnym etapie śledztwa nie ma jeszcze konkretnych dowodów na bezpośredni udział obywateli Polski w napadzie na Sparkasse w Gelsenkirchen. Jednakże, ze względu na podobieństwa do napadu w Berlinie i obecność śladów wskazujących na polski związek w tej sprawie, śledczy nie wykluczają takiej możliwości.
Sprawa napadu na Sparkasse w Gelsenkirchen jest przykładem rosnącego zagrożenia ze strony zorganizowanych grup przestępczych, które wykorzystują nowoczesne technologie i wyrafinowane metody działania. Polski rząd i służby specjalne muszą być przygotowane na tego typu wyzwania i współpracować z partnerami międzynarodowymi w celu zwalczania przestępczości transgranicznej.
Przyszłość śledztwa pozostaje niepewna, ale jedno jest pewne – sprawa napadu na Sparkasse w Gelsenkirchen będzie monitorowana z uwagą przez media i opinię publiczną w Polsce i Niemczech. Polski wkład w wyjaśnienie tej sprawy może być kluczowy dla doprowadzenia sprawców do sprawiedliwości.
