Polityczne tarcia wokół Funduszu Pracy: Bezrobotni na przegranej pozycji?

Polityczne tarcia wokół Funduszu Pracy: Bezrobotni na przegranej pozycji?

Avatar photo Tomasz
10.02.2026 18:33
5 min. czytania

Od stycznia 2026 roku obserwujemy narastający konflikt pomiędzy Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRiPS) a Ministerstwem Finansów (MF) w sprawie dostępu do środków z Funduszu Pracy. Ten spór, który ma potencjał negatywnie wpłynąć na sytuację na rynku pracy, dotyczy możliwości efektywnej pomocy osobom bezrobotnym w Polsce. Sytuacja ta generuje poważne tarcia, które mogą doprowadzić do ograniczenia kluczowych programów aktywizacji zawodowej.

Źródło konfliktu: Rekordowy Fundusz Pracy a cięcia budżetowe

Według prognoz na koniec 2026 roku Fundusz Pracy zgromadzi aż 28 mld zł. Mimo tak wysokiej kwoty, Ministerstwo Finansów, kierowane przez Andrzeja Domańskiego z Koalicji Obywatelskiej, zdecydowało się na ograniczenie budżetów Powiatowych Urzędów Pracy (PUP) w wielu regionach kraju. W niektórych przypadkach cięcia sięgają nawet 80 proc. To z kolei wywołuje sprzeciw Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, na czele którego stoi Agnieszka Dziemianowicz-Bąk z Lewicy, która argumentuje, że ograniczenie środków uniemożliwi skuteczne wsparcie bezrobotnych.

Konflikt ten wynika z rozbieżności w priorytetach politycznych. MRiPS dąży do zwiększenia nakładów na pomoc dla bezrobotnych, widząc w tym klucz do zmniejszenia bezrobocia i poprawy sytuacji społecznej. Z kolei MF, w obliczu konieczności utrzymania stabilności finansów publicznych, preferuje ostrożną politykę wydatkową. Ta różnica w podejściu generuje napięcia i prowadzi do eskalacji tarć pomiędzy resortami.

Konsekwencje dla Powiatowych Urzędów Pracy i bezrobotnych

Ograniczenia budżetowe bezpośrednio przekładają się na możliwości działania PUP. Jak informuje Onet, dyrektorzy PUP w Małopolsce zgłaszają, że nie będą w stanie realizować pełnego zakresu programów aktywizacji zawodowej. “—W tej sytuacji nie będę miał pieniędzy na dotacje na założenie firmy—” – cytuje Onet jednego z dyrektorów. Podobne obawy wyrażają przedstawiciele innych PUP w kraju.

Ograniczenia dotkną przede wszystkim staże, kursy i dotacje dla bezrobotnych. Dyrektorzy PUP przewidują, że czas trwania staży będzie skrócony, a liczba osób, które będą mogły wziąć udział w szkoleniach, zostanie ograniczona. “— Nie zatrudnię też bezrobotnych w ramach prac interwencyjnych. Mniej środków oznacza, że jeśli w ubiegłym roku mogłem kierować ludzi na sześciomiesięczne staże, to teraz będę w stanie zaoferować najwyżej trzy miesiące. Młodzi po szkołach i studiach raczej muszą zapomnieć o dodatkowych szkoleniach podnoszących kwalifikacje —” – dodaje inny dyrektor PUP.

W 2026 roku na aktywizację zawodową przeznaczono 2 147 808 000 zł. Dodatkowo, w Funduszu Pracy znajduje się rezerwa w wysokości 429,6 mln zł. Do tej pory rozdysponowano 1,7 mld zł, w tym 1,1 mld zł pochodzące z Europejskiego Funduszu Społecznego Plus (EFS+). Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej próbowało pozyskać dodatkowe 50 mln zł z rezerwy, jednak Ministerstwo Finansów nie wyraziło zgody.

Tło sytuacji: Rosnące bezrobocie i brak kompromisu

Konflikt wokół Funduszu Pracy ma miejsce w kontekście rosnącego bezrobocia w Polsce. Choć oficjalne statystyki nie wskazują na dramatyczny wzrost, to wielu ekspertów zwraca uwagę na pogorszenie sytuacji na rynku pracy, szczególnie w niektórych sektorach gospodarki. W tej sytuacji ograniczenie środków na aktywizację zawodową może doprowadzić do dalszego wzrostu bezrobocia i pogłębienia problemów społecznych.

Sytuację dodatkowo komplikuje brak kompromisu pomiędzy resortami. Ministerstwo Finansów argumentuje, że ograniczenia budżetowe są konieczne ze względu na konieczność utrzymania stabilności finansów publicznych. Z kolei Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podkreśla, że inwestycje w aktywizację zawodową są kluczowe dla długoterminowego rozwoju gospodarczego i społecznego. Brak dialogu i wzajemnego zrozumienia pogłębia tarcia i utrudnia znalezienie rozwiązania, które uwzględniłoby interesy wszystkich stron.

Obserwowane tarcia pomiędzy MRiPS a MF stanowią poważny sygnał ostrzegawczy. Ograniczenie środków na pomoc bezrobotnym może mieć negatywne konsekwencje dla rynku pracy i sytuacji społecznej w Polsce. Konieczne jest znalezienie kompromisu, który pozwoli na efektywne wykorzystanie środków z Funduszu Pracy i zapewnienie wsparcia osobom, które straciły pracę lub poszukują zatrudnienia. Rozwiązanie tego problemu wymaga dialogu, wzajemnego zrozumienia i priorytetowego traktowania interesów bezrobotnych.

Dalsze eskalowanie tarć może doprowadzić do paraliżu działań PUP i ograniczenia możliwości aktywizacji zawodowej bezrobotnych. W takiej sytuacji Polska może stracić szansę na wykorzystanie potencjału Funduszu Pracy i poprawę sytuacji na rynku pracy. Konieczne jest podjęcie natychmiastowych działań w celu rozwiązania konfliktu i zapewnienia stabilności finansowania programów aktywizacji zawodowej.

Warto zauważyć, że sytuacja ta jest przykładem szerszego problemu w polskiej polityce, jakim jest brak spójności w działaniach różnych resortów. Brak koordynacji i wzajemne blokowanie się inicjatyw utrudniają realizację celów strategicznych i negatywnie wpływają na funkcjonowanie państwa. Rozwiązanie tego problemu wymaga zmiany kultury politycznej i wprowadzenia mechanizmów, które zapewnią efektywną współpracę pomiędzy resortami.

Wzajemne tarcia pomiędzy Ministerstwem Finansów a Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej stanowią poważne wyzwanie dla polskiego rynku pracy. Konieczne jest znalezienie rozwiązania, które uwzględni interesy wszystkich stron i zapewni skuteczną pomoc bezrobotnym. Przyszłość rynku pracy w Polsce zależy od tego, czy uda się przezwyciężyć obecny impas i wypracować kompromis.

Zobacz także: