Belgrad, 6 grudnia 2025 – Prezydent Serbii, Aleksandar Vuczić, w ostrych słowach skrytykował nowo zawarty sojusz obronny pomiędzy Chorwacją, Albanią i Kosowem. Oskarżył Chorwację o działania wymierzone przeciwko jego rządowi i narodowi serbskiemu, zapowiadając wzmocnienie serbskich sił zbrojnych. Wypowiedź ta nastąpiła w odpowiedzi na deklarację o współpracy obronnej, podpisaną przez ministrów obrony tych trzech państw w marcu 2025 roku.
Deklaracja o Współpracy i Jej Kontekst
Deklaracja o wzmocnieniu współpracy w dziedzinie obrony, podpisana 15 marca 2025 roku w Tiranie, zakłada wspólne działania na rzecz bezpieczeństwa regionalnego, walkę z zagrożeniami hybrydowymi oraz wsparcie dla integracji euroatlantyckiej państw regionu. Dokument ten, choć oficjalnie deklaruje cel wzmocnienia stabilności, został odebrany przez Belgrad jako bezpośrednie zagrożenie. Chorwacja i Albania są pełnoprawnymi członkami NATO, podczas gdy Kosowo pozostaje poza strukturami sojuszu.
Sytuacja ta wywołuje obawy o równowagę sił w Europie Południowo-Wschodniej. Serbia, która nie jest członkiem NATO, obawia się izolacji i wzrostu presji militarnej ze strony sąsiadów. Wzrost napięć jest szczególnie niepokojący w kontekście historycznych konfliktów i nierozwiązanych sporów terytorialnych na Bałkanach.
Ostre Reakcje prezydenta Vuczicia
Podczas wizyty w Trebinje, Republika Serbska (Bośnia i Hercegowina), prezydent Vuczić stanowczo odrzucił argumenty o neutralnym charakterze sojuszu. Stwierdził, że współpraca Chorwacji z Albanią i Kosowem jest wymierzona wyłącznie przeciwko narodowi serbskiemu. „W Belgradzie doskonale rozumiemy nowy sojusz wojskowy utworzony między Zagrzebiem, Prisztiną i Tiraną. Nie został on stworzony przeciwko nikomu innemu, tylko przeciwko narodowi serbskiemu” – powiedział Vuczić, cytowany przez agencję Tanjug.
Prezydent podkreślił, że Serbia jest świadoma zagrożenia i podejmuje kroki w celu wzmocnienia swojej obronności. Zaznaczył, że Serbia jest „drugim krajem na świecie pod względem rozwoju naszych zdolności wojskowych”. Vuczić odniósł się również do prób destabilizacji politycznej w kraju, wskazując na inwestycje rzędu miliarda euro, które miały na celu jego odsunięcie od władzy w 2024 roku. „Nie jestem Slobodanem Miloszeviciem, nie jestem ani naiwny, ani głupi” – dodał, nawiązując do kontrowersyjnej postaci byłego prezydenta Serbii.
Analiza Motywacji i Potencjalnych Konsekwencji
Motywacje stojące za zawarciem sojuszu przez Chorwację, Albanię i Kosowo są złożone. Wszystkie trzy państwa dążą do wzmocnienia swojej pozycji w regionie i integracji z zachodnimi strukturami bezpieczeństwa. Współpraca obronna może być postrzegana jako sposób na zwiększenie bezpieczeństwa w obliczu potencjalnych zagrożeń, takich jak terroryzm, przestępczość zorganizowana i destabilizacja polityczna. Jednakże, z perspektywy Belgradu, sojusz ten stanowi bezpośrednie zagrożenie dla jego interesów narodowych.
Serbia od dawna wyraża obawy dotyczące polityki Kosowa, zwłaszcza w odniesieniu do praw mniejszości serbskiej. Relacje między Belgradem a Prisztiną pozostają napięte, a brak postępów w dialogu pokojowym przyczynia się do utrzymywania niepewności w regionie. Włączenie Chorwacji i Albanii do tego równania dodatkowo komplikuje sytuację. Wzrost napięć może prowadzić do eskalacji konfliktu, zarówno w sferze politycznej, jak i militarnej.
Reakcje Międzynarodowe i Perspektywy Rozwiązania
Reakcje międzynarodowe na zawarcie sojuszu i ostre wypowiedzi prezydenta Vuczicia są mieszane. Unia Europejska i NATO wzywają do powstrzymania się od prowokacyjnych działań i dialogu w celu rozwiązania sporów. Stany Zjednoczone, jako kluczowy partner strategiczny w regionie, podkreślają znaczenie stabilności i współpracy. Jednakże, brak jednolitego stanowiska ze strony społeczności międzynarodowej utrudnia znalezienie trwałego rozwiązania.
Kluczem do deeskalacji napięć jest wznowienie dialogu między Belgradem a Prisztiną, przy wsparciu mediatorów międzynarodowych. Niezbędne jest również budowanie zaufania i wzajemnego zrozumienia między wszystkimi stronami. Długoterminowa stabilność na Bałkanach wymaga kompleksowego podejścia, uwzględniającego aspekty polityczne, gospodarcze i społeczne. W przeciwnym razie, region ryzykuje powrót do scenariuszy z przeszłości.
Słowa prezydenta Vuczicia, choć ostre, odzwierciedlają realne obawy Serbii dotyczące bezpieczeństwa i stabilności regionalnej. Sytuacja wymaga uważnej analizy i odpowiedzialnych działań ze strony wszystkich zaangażowanych stron. Dalsza eskalacja napięć może mieć poważne konsekwencje dla całego regionu.
Wzrost wydatków na obronność przez Serbię, o którym wspomniał prezydent, jest odpowiedzią na postrzegane zagrożenie. Jednakże, zwiększanie potencjału militarnego może również prowadzić do spirali zbrojeń i pogłębiania nieufności. Znalezienie równowagi między zapewnieniem bezpieczeństwa a promowaniem dialogu jest kluczowe dla uniknięcia konfliktu.
Prezydent Vuczić podkreślił, że nie jest „naiwny ani głupi”, co sugeruje jego determinację w obronie interesów Serbii. Jednakże, dyplomacja i dialog powinny pozostać priorytetem w rozwiązywaniu sporów. Wzajemne oskarżenia i prowokacyjne działania tylko pogarszają sytuację.
W kontekście rosnących napięć, istotne jest monitorowanie sytuacji na Bałkanach przez społeczność międzynarodową. Wczesne ostrzeganie i szybka reakcja mogą zapobiec eskalacji konfliktu. Współpraca regionalna i integracja europejska są kluczowe dla zapewnienia długoterminowej stabilności i pokoju.
