Nagły zwrot w sprawie Sebastiana Majtczaka, oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie A1, nastąpił 6 grudnia 2025 roku podczas posiedzenia Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim. Oskarżony kwestionuje rzetelność opinii biegłych, które stanowią podstawę aktu oskarżenia, i domaga się dopuszczenia prywatnej ekspertyzy.
Kulminacyjny moment procesu: Wnioski oskarżonego
Sebastian Majtczak, oskarżony o spowodowanie wypadku, który miał miejsce we wrześniu 2023 roku na autostradzie A1 w okolicach Łodzi, złożył w czwartek wniosek o podważenie dotychczasowych opinii biegłych. Nagły zwrot akcji polega na twierdzeniu oskarżonego, że opinie te są stronnicze i oparte na wybiórczym wykorzystaniu faktów, a ich powstanie zostało w pewnym stopniu zakłócone przez intensywny nagłośnienie sprawy w mediach.
Oskarżony wnioskuje o dopuszczenie prywatnej ekspertyzy, która, według jego przedstawicieli, sugeruje alternatywną przyczynę wypadku – rozerwanie opony w kole dojazdowym samochodu Kia, którym podróżował. Wniosek ten został złożony przed sędzią Renatą Folkman, która zapowiedziała rozważenie argumentów obu stron.
Zarzuty wobec opinii biegłych i rekonstrukcji zdarzeń
Sebastian Majtczak zakwestionował dokładność i rzetelność przeprowadzonych oględzin miejsca wypadku. Jego zdaniem, oględziny rozpoczęły się zbyt późno po zdarzeniu, co spowodowało zatarcia śladów i utrudniło prawidłową rekonstrukcję przebiegu wypadku. Oskarżony podkreślił, że szkic sporządzony przez biegłych nie odzwierciedla w pełni skali i charakteru zdarzenia.
Ponadto, Majtczak zwrócił uwagę na ślad na jezdni, który jego zdaniem nie jest śladem hamowania, a raczej efektem rozerwanej opony w kole dojazdowym. Nagły spadek ciśnienia w oponie, jak argumentuje oskarżony, spowodował natychmiastową zmianę toru jazdy. Wspiera to zapis z systemów elektronicznych pojazdu Kia, który rejestruje gwałtowne ruchy kierownicą w momencie zdarzenia. Oskarżony podkreślił, że jazda z uszkodzonym kołem dojazdowym, zwłaszcza na autostradzie i z dużą prędkością, jest niebezpieczna.
Argumentacja obrony: Wątpliwości w materiałach dowodowych
Adwokat Katarzyna Hebda, obrońca Sebastiana Majtczaka, zwróciła uwagę na liczne wątpliwości w materiale dowodowym zgromadzonym przez prokuraturę. Podkreśliła, że na miejscu wypadku znaleziono koło dojazdowe, które nie zostało poddane odpowiednim badaniom. Nagły brak analizy tego elementu, zdaniem obrony, jest istotnym pominięciem.
„Prokurator mówi, że koło mogło wypaść z auta. Ale koło nie wypada tak sobie z pojazdu w chwili wypadku, a ślady na jezdni nie pasują do hamowania pojazdu. To są ślady koła bez powietrza. Jeśli mamy wątpliwości, zbadajmy to, a nie odrzucajmy tylko dlatego, że nie są zgodne z tezą oskarżenia” – podkreśliła adwokat Hebda, popierając wniosek o dopuszczenie prywatnej ekspertyzy.
Stanowisko prokuratury: Ekspertyza obrony to spekulacje
Prokurator Aleksander Duda z Prokuratury Okręgowej w Katowicach sprzeciwił się wnioskom dowodowym oskarżonego i obrońcy. Uzasadnił, że prywatna ekspertyza, zlecona przez obronę, opiera się na szeregu spekulacji i nie wnosi nic nowego do sprawy. Prokurator Duda podkreślił, że ekspertyza ta próbuje podważyć stan trzeźwości kierowcy Kia, mimo pozytywnych wyników testów na zawartość alkoholu.
„O wybiórczości tej ekspertyzy może świadczyć fakt, że biegły próbuje stworzyć wątpliwość co do stanu trzeźwości kierowcy kii, bo pojawił się dodatni wynik zawartości alkoholu. Podobne wyniki testu miała również pasażerka i dziecko, a związane jest to ze zmianami pośmiertnymi” – stwierdził prokurator Duda, wskazując na potencjalne błędy w interpretacji wyników badań.
Reakcja pełnomocnika rodziny ofiar: Próba przerzucenia odpowiedzialności
Pełnomocnik rodziny ofiar wypadku, mecenas Łukasz Kowalski, określił opinię biegłego przedstawianą przez obronę i oskarżonego jako spekulacje, mające na celu zasiać wątpliwości i przerzucenie odpowiedzialności za wypadek na nieżyjącego kierowcę, który nie ma możliwości obrony. Nagły atak na wiarygodność ofiary, zdaniem pełnomocnika, jest nieakceptowalny.
Mecenas Kowalski podkreślił, że rodzina ofiar oczekuje sprawiedliwego osądu i nie zgadza się na próby zmiany narracji zdarzeń, które zostały już dokładnie przebadane przez organy ścigania. Nagły zwrot w sprawie, zdaniem pełnomocnika, ma na celu jedynie opóźnienie procesu i uniknięcie odpowiedzialności.
Dalszy przebieg postępowania i oczekiwanie na decyzję sądu
Sędzia Renata Folkman zapowiedziała, że decyzję w sprawie dopuszczenia prywatnej ekspertyzy podejmie w terminie późniejszym. Rozpatrzenie wniosku oskarżonego i obrony wymaga dokładnej analizy przedstawionych argumentów oraz materiału dowodowego. Nagły efekt decyzji sądu może znacząco wpłynąć na dalszy przebieg postępowania.
Sprawa Sebastiana Majtczaka, oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku na autostradzie A1, pozostaje pod ścisłą obserwacją opinii publicznej. Nagły rozwój wydarzeń i podważanie dotychczasowych dowodów budzą kontrowersje i rodzą pytania o prawidłowość przeprowadzonego śledztwa. Oczekuje się, że dalsze postępowanie rzuci światło na przyczyny wypadku i pozwoli na ustalenie odpowiedzialności.
