Myszyniec w Uścisku Konfliktu: Awantura o Kulturę Regionalną

Myszyniec w Uścisku Konfliktu: Awantura o Kulturę Regionalną

Avatar photo Tomasz
10.02.2026 07:10
6 min. czytania

Myszyniec, niewielka gmina w województwie mazowieckim, stał się areną zażartego sporu pomiędzy burmistrzem Sławomirem Ceberkiem a uznanym zespołem ludowym “Kurpiowszczyzna”. Konflikt, którego korzenie sięgają ostatnich miesięcy, dotyczy dostępu do Regionalnego Centrum Kultury (RCKK) oraz przyszłości rozwoju kultury regionalnej. Sytuacja eskaluje, prowadząc do podziałów w lokalnej społeczności i poważnej krytyki działań obecnego włodarza miasta.

Geneza Konfliktu: Awantura o Przestrzeń i Wsparcie

Źródłem napięć jest ograniczenie możliwości korzystania przez zespół “Kurpiowszczyzna” z Regionalnego Centrum Kultury i Koniarstwa w Myszynńcu. Zespół, działający nieprzerwanie od 2003 roku, skarży się na brak dostępu do sal prób i utrudnienia w organizacji wydarzeń kulturalnych. Członkowie zespołu twierdzą, że burmistrz Ceberek celowo utrudnia im działalność, a nawet próbuje ich “wyciszyć”.

Jak wynika ze słów przedstawicieli “Kurpiowszczyzny”, próby nawiązania dialogu z burmistrzem kończą się niepowodzeniem. “Jesteśmy ignorowani, zbywani albo odsyłani z kwitkiem. Pan Ceberek nie wykazuje chęci współpracy. Chce, żebyśmy po prostu przestali występować, a najlepiej zniknęli,” – cytuje zespół lokalny portal informacyjny. Ta wypowiedź świadczy o głębokim niezadowoleniu i poczuciu marginalizacji wśród członków zespołu.

Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że miesiąc temu z funkcji dyrektora RCKK odszedł Zdzisław Ścibek, który pełnił tę rolę przez 19 lat. Zmiana na stanowisku dyrektorskim, jak twierdzą niektórzy mieszkańcy, była bezpośrednio związana z konfliktem z zespołem “Kurpiowszczyzna”. Ścibek, znany ze swojego wsparcia dla kultury regionalnej, mógł stać się przeszkodą w realizacji planów burmistrza.

Krytyka z Perspektywy Byłego Włodarza: Eskalacja Awantury

Konflikt w Myszynńcu nie pozostaje bez echa wśród byłych przedstawicieli władz lokalnych. Bogdan Glinka, były burmistrz Myszynńca, w ostrych słowach skrytykował działania obecnego włodarza. “Moja ocena na temat obecnego pana burmistrza nie jest najlepsza… Myślałem, że ta gmina będzie nieźle zarządzana. Natomiast pan burmistrz, moim zdaniem, rozwala kulturę,” – powiedział Glinka w rozmowie z reporterem “Faktu”. Ta wypowiedź, opublikowana w jednym z ogólnopolskich tabloidów, dodatkowo zaostrzyła konflikt i zwróciła uwagę opinii publicznej na sytuację w Myszynńcu.

Glinka podkreśla, że zespół “Kurpiowszczyzna” jest wizytówką regionu i wielokrotnie zdobywał prestiżowe nagrody, w tym nagrodę Oskara Kolberga. Uważa, że działania burmistrza Ceberka stanowią zagrożenie dla dziedzictwa kulturowego gminy. Były burmistrz wyraża obawę, że brak wsparcia dla zespołu doprowadzi do jego upadku i utraty ważnego elementu tożsamości lokalnej.

Konflikt ten, który rozpoczął się jako spór o dostęp do sali prób, przerodził się w szerszą debatę na temat wizji rozwoju kultury w Myszynńcu. Z jednej strony mamy burmistrza, który zdaje się preferować inne formy działalności kulturalnej, z drugiej strony – zespół ludowy, który uważa się za pomijanego i marginalizowanego.

“Kurpiowszczyzna”: Symbol Regionalnej Kultury w Zagrożeniu

Zespół “Kurpiowszczyzna” od lat aktywnie działa na rzecz promocji kultury kurpiowskiej. Jego repertuar obejmuje tradycyjne pieśni, tańce i obrzędy, które stanowią integralną część dziedzictwa regionu. Zespół regularnie występuje na festiwalach, koncertach i imprezach kulturalnych, zarówno w Polsce, jak i za granicą. Liczba członków zespołu to około 30 osób, a jego działalność angażuje również lokalną społeczność.

Ograniczenie możliwości prób i występowania stanowi poważne zagrożenie dla dalszego funkcjonowania zespołu. Brak dostępu do odpowiedniej infrastruktury utrudnia przygotowanie nowych programów artystycznych i utrzymanie wysokiego poziomu prezentacji. Dodatkowo, brak wsparcia finansowego i organizacyjnego może doprowadzić do zmniejszenia aktywności zespołu i utraty jego dotychczasowego dorobku.

Sytuacja “Kurpiowszczyzny” budzi niepokój wśród mieszkańców Myszynńca, którzy obawiają się o przyszłość lokalnej kultury. Wielu z nich uważa, że burmistrz Ceberek powinien podjąć dialog z zespołem i znaleźć rozwiązanie, które uwzględni interesy wszystkich stron. W przeciwnym razie, konflikt może doprowadzić do dalszej polaryzacji społeczności i pogorszenia klimatu kulturalnego w gminie.

Konsekwencje i Perspektywy: Rozwiązanie Awantury?

Konsekwencje obecnej sytuacji są wielowymiarowe. Poza bezpośrednim zagrożeniem dla działalności zespołu “Kurpiowszczyzna”, konflikt w Myszynńcu prowadzi do podziałów w lokalnej społeczności i erozji zaufania do władz. Napięta atmosfera utrudnia współpracę i rozwój inicjatyw kulturalnych. Krytyka działań burmistrza, wyrażana zarówno przez byłych przedstawicieli władz, jak i przez mieszkańców, podważa jego autorytet i skuteczność.

Rozwiązanie konfliktu wymaga podjęcia dialogu i znalezienia kompromisu. Burmistrz Ceberek powinien wysłuchać argumentów zespołu “Kurpiowszczyzna” i uwzględnić jego potrzeby w planach rozwoju kultury regionalnej. Z drugiej strony, zespół powinien być otwarty na współpracę i gotowy do negocjacji. Kluczem do sukcesu jest wzajemne zrozumienie i poszanowanie interesów wszystkich stron.

Przyszłość kultury w Myszynńcu zależy od tego, czy uda się przezwyciężyć obecny kryzys i odbudować zaufanie. Ważne jest, aby władze lokalne dostrzegły wartość dziedzictwa kulturowego i zapewniły odpowiednie warunki do jego rozwoju. Tylko w ten sposób Myszyniec może zachować swoją tożsamość i stać się atrakcyjnym miejscem dla mieszkańców i turystów. Liczba 16, odnosząca się do liczby lat, przez które zespół “Kurpiowszczyzna” aktywnie działał w regionie, podkreśla jego znaczenie dla lokalnej społeczności.

Ta awantura pokazuje, jak ważne jest wsparcie dla lokalnych inicjatyw kulturalnych i jak łatwo można je zniszczyć przez brak dialogu i niezrozumienie. Sytuacja w Myszynńcu powinna być przestrogą dla innych gmin, które zaniedbują rozwój kultury regionalnej.

Zobacz także: