Minister cyfryzacji i wicepremier Krzysztof Gawkowski zadeklarował w programie “Gość Wydarzeń” Polsatu, że Lewica nie zrezygnuje z dążenia do reformy Państwowej Inspekcji Pracy (PIP), mimo decyzji premiera Donalda Tuska o wstrzymaniu prac nad projektem. Gawkowski podkreślił, że kwestia umów śmieciowych pozostaje poważnym problemem w Polsce i wymaga rozwiązania. Zdarzenie to miało miejsce 6 grudnia 2025 roku w Warszawie, podczas transmisji telewizyjnej.
Kluczowe założenia projektu reformy PIP
Projekt ustawy, opracowany w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, zakładał rozszerzenie uprawnień PIP w zakresie kontroli umów cywilnoprawnych, w tym umów o dzieło, zleceń i umów B2B. Minister Gawkowski podkreślił, że celem reformy jest ograniczenie patologii związanych z nieprawidłowym stosowaniem tych form zatrudnienia. Kluczowym elementem projektu było umożliwienie okręgowym inspektorom PIP zmiany nieprawidłowych umów cywilnoprawnych na umowy o pracę. Dodatkowo, planowano usprawnienie wymiany danych między ZUS, PIP i Krajowej Administracji Skarbowej (KAS), wprowadzenie kontroli zdalnych oraz podniesienie wysokości kar grzywny za naruszenia praw pracowniczych.
Projekt ustawy przewidywał również wprowadzenie mechanizmów mających na celu identyfikację i eliminację praktyk polegających na zatrudnianiu pracowników na umowach cywilnoprawnych w celu uniknięcia obowiązków pracodawcy, takich jak składki na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej argumentowało, że reforma PIP jest niezbędna dla poprawy jakości pracy i zapewnienia godnych warunków zatrudnienia.
Sprzeciw premiera Tuska i reakcja Lewicy
Premier Donald Tusk poinformował 2 grudnia 2025 roku o zawieszeniu prac nad reformą PIP, uzasadniając swoją decyzję obawami o negatywny wpływ na przedsiębiorców. Tusk wyraził przekonanie, że nadmierne uprawnienia dla inspektorów pracy mogłyby prowadzić do utraty miejsc pracy i osłabienia gospodarki. Minister Gawkowski w odpowiedzi na decyzję Tuska stwierdził, że “w rządzie nie ma spraw zamkniętych” i że Lewica będzie kontynuować rozmowy w sprawie reformy.
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział rozmowę z premierem Tuskiem w celu przedstawienia mu alternatywnych rozwiązań. Gawkowski podkreślił, że celem Lewicy jest znalezienie kompromisu, który uwzględni zarówno potrzeby pracowników, jak i interesy przedsiębiorców. Zapewnił, że partia nie wycofa się z dążenia do uporządkowania kwestii umów śmieciowych. Minister wyraził przekonanie, że po dwóch dekadach funkcjonowania umów śmieciowych pojawiła się szansa na ich uregulowanie.
Kontekst polityczny i gospodarczy
Spór dotyczący reformy PIP wpisuje się w szerszy kontekst polityczny związany z różnicami programowymi w koalicji rządzącej. Lewica, tradycyjnie reprezentująca interesy pracowników, opowiada się za wzmocnieniem praw pracowniczych i ograniczeniem elastycznych form zatrudnienia. Platforma Obywatelska, z kolei, kładzie większy nacisk na wspieranie przedsiębiorczości i tworzenie sprzyjającego klimatu inwestycyjnego. Minister Gawkowski podkreślił, że Lewica po to jest w rządzie, aby dowozić takie projekty.
Kwestia umów śmieciowych jest od lat przedmiotem debaty publicznej w Polsce. Krytycy tych form zatrudnienia argumentują, że prowadzą one do niepewności zatrudnienia, braku dostępu do świadczeń socjalnych i obniżenia standardu życia pracowników. Zwolennicy umów cywilnoprawnych podkreślają ich elastyczność i korzyści dla przedsiębiorców. Według danych ZUS, w 2024 roku ponad 3 miliony Polaków było zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej szacuje, że nieprawidłowo stosowane umowy cywilnoprawne dotyczą około 1 miliona pracowników.
Decyzja premiera Tuska o wstrzymaniu prac nad reformą PIP spotkała się z krytyką ze strony związków zawodowych i organizacji pozarządowych działających na rzecz praw pracowniczych. Związki zawodowe argumentują, że reforma PIP jest niezbędna dla poprawy sytuacji pracowników i ograniczenia wyzysku. Organizacje pozarządowe podkreślają, że umów śmieciowych to patologia, która wymaga zdecydowanych działań ze strony państwa. Minister Gawkowski zapewnił, że Lewica nie zamierza rezygnować z walki o prawa pracowników.
Sytuacja ta pokazuje złożoność procesu decyzyjnego w koalicji rządzącej i konieczność kompromisów między różnymi grupami interesów. Przyszłość reformy PIP pozostaje niepewna, jednak minister Gawkowski zadeklarował determinację w dążeniu do znalezienia rozwiązania, które uwzględni zarówno potrzeby pracowników, jak i interesy przedsiębiorców. Kluczowe będzie znalezienie punktu równowagi, który pozwoli na ograniczenie patologii związanych z umowami śmieciowymi, jednocześnie nie zagrażając konkurencyjności polskiej gospodarki.
Sprawa reformy PIP jest przykładem trudnych wyzwań, przed którymi stoi polski rząd w obszarze polityki społecznej i gospodarczej. Minister Gawkowski podkreślił, że Lewica będzie aktywnie uczestniczyć w debacie publicznej i dążyć do wypracowania rozwiązań, które przyczynią się do poprawy jakości życia Polaków.
