Kontrowersyjne plakaty w Warszawie: Reakcja na list gończy za Zbigniewem Ziobrą

Kontrowersyjne plakaty w Warszawie: Reakcja na list gończy za Zbigniewem Ziobrą

Avatar photo Tomasz
10.02.2026 11:38
5 min. czytania

Warszawa stała się areną politycznego sporu po pojawieniu się w przestrzeni miejskiej kontrowersyjnych plakatów przedstawiających Zbigniewa Ziobrę z napisem “poszukiwany żywy lub martwy”.

Incydent ten nastąpił w czwartek, po wydaniu decyzji o aresztowaniu Ziobry w związku z prowadzonym śledztwem dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Plakaty, które zaczęły pojawiać się od ubiegłego piątku, wywołały natychmiastową reakcję polityczną i prawną. Sytuacja ta eskaluje napięcie w polskim krajobrazie politycznym, szczególnie w kontekście trwającego śledztwa.

List gończy i reakcja Prokuratury

Prokuratura wydała list gończy za Zbigniewem Ziobrą, ponieważ podejrzany nie stawił się do aresztu i ukrywa się przed organami ścigania. Śledztwo, w którym Ziobro jest podejrzany, dotyczy nieprawidłowości w dysponowaniu środkami Funduszu Sprawiedliwości. Ziobro ma usłyszeć łącznie 26 zarzutów, w tym kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą.

Pojawienie się plakatów z wizerunkiem Ziobry i napisem “poszukiwany żywy lub martwy” spotkało się z ostrą krytyką ze strony Prawa i Sprawiedliwości (PiS). Posłanka Agnieszka Wojciechowska van Heukelom zdecydowanie potępiła tę akcję, uznając ją za nielegalną i niebezpieczną. W jej ocenie, plakaty stanowią nawoływanie do zbrodni i propagowanie przemocy.

Interwencja posłanki PiS i wniosek do Prokuratury

Agnieszka Wojciechowska van Heukelom, posłanka PiS, wystąpiła do Prokuratury z formalnym wnioskiem o ściganie autorów i osób odpowiedzialnych za rozpowszechnianie kontrowersyjnych plakatów. W swoim wniosku podkreśliła, że tego typu działania stanowią przestępstwo i powinny spotkać się z surową karą. “Wystąpiłam do Prokuratury z wnioskiem o ściganie autorów i propagatorów plakatów zachęcających do mordu Zbigniewa Ziobry, które zawisły w Warszawie” – powiedziała posłanka w oficjalnym oświadczeniu. W jej opinii, jest to nawoływanie do zbrodni, propagowanie zbrodni, a autorzy plakatów i osoby je powieszące powinny za to odpowiadać.

Wniosek posłanki van Heukelom podkreśla powagę sytuacji i potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa Zbigniewa Ziobry. Prokuratura, zgodnie z obowiązującymi przepisami, ma obowiązek rozpatrzyć wniosek i podjąć odpowiednie działania. Sprawa ta z pewnością będzie monitorowana przez opinię publiczną i media.

Kontekst śledztwa w sprawie Funduszu Sprawiedliwości

Śledztwo w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, w którym figuruje Zbigniew Ziobro, dotyczy nieprawidłowości w dysponowaniu środkami przeznaczonymi na pomoc ofiarom przestępstw. Prokuratura podejrzewa, że środki te mogły być wykorzystywane w sposób niezgodny z prawem, a także że doszło do działań na szkodę państwa. Ziobro, jako ówczesny minister sprawiedliwości, miał nadzorować funkcjonowanie Funduszu Sprawiedliwości.

Zastosowanie tymczasowego aresztu wobec Ziobry było podyktowane obawą, że podejrzany może próbować wpływać na świadków lub utrudniać prowadzenie śledztwa. Fakt, że Ziobro ukrywa się przed organami ścigania, dodatkowo wzmocnił te obawy. Sprawa ta budzi ogromne zainteresowanie opinii publicznej, ze względu na wysokie stanowisko, które pełnił Ziobro oraz powagę zarzutów, jakie mu postawiono.

Reakcje społeczne i polityczne na plakaty

Pojawienie się plakatów wywołało burzliwą dyskusję w mediach społecznościowych i politycznych. Zwolennicy Ziobry potępili tę akcję, uznając ją za próbę zastraszenia i dyskredytacji politycznego przeciwnika. Przeciwnicy Ziobry, z kolei, argumentowali, że plakaty są wyrazem społecznego niezadowolenia z działań byłego ministra sprawiedliwości.

Sytuacja ta pokazuje, jak głęboko spolaryzowane jest polskie społeczeństwo i jak silne emocje budzą spory polityczne. Plakaty stały się symbolem tej polaryzacji i wywołały falę komentarzy i opinii. Wiele osób wyraziło zaniepokojenie wzrostem agresji i nienawiści w przestrzeni publicznej.

Prawne aspekty umieszczania plakatów

Umieszczanie plakatów w przestrzeni publicznej regulują przepisy prawa. Zazwyczaj wymaga to uzyskania zgody odpowiednich władz lokalnych. W przypadku plakatów przedstawiających wizerunek osoby i zawierających treści o charakterze oskarżycielskim, konieczne jest zachowanie szczególnej ostrożności, aby nie naruszyć dóbr osobistych tej osoby.

W przypadku plakatów z napisem “poszukiwany żywy lub martwy”, istnieje ryzyko, że zostaną one zakwalifikowane jako nawoływanie do przemocy lub nawet do zbrodni. Takie działania są zabronione przez prawo i mogą skutkować odpowiedzialnością karną. Prokuratura, rozpatrując wniosek posłanki van Heukelom, będzie musiała ocenić, czy treść plakatów spełnia znamiona przestępstwa.

Dalszy przebieg śledztwa i potencjalne konsekwencje

Śledztwo w sprawie Funduszu Sprawiedliwości trwa i oczekuje się, że w najbliższym czasie zostaną postawione kolejne zarzuty. Prokuratura musi zgromadzić wystarczające dowody, aby udowodnić winę Zbigniewa Ziobry i innych osób podejrzanych w tej sprawie. W przypadku skazania, Ziobro może spodziewać się surowej kary pozbawienia wolności.

Sprawa ta ma potencjał, aby wpłynąć na przyszłość polskiej polityki. Jeśli Ziobro zostanie uznany za winnego popełnienia przestępstw, jego pozycja polityczna ulegnie znacznemu osłabieniu. Ponadto, sprawa ta może doprowadzić do zmian w funkcjonowaniu Funduszu Sprawiedliwości i w systemie wymiaru sprawiedliwości.

Sytuacja związana z plakatami w Warszawie jest tylko jednym z elementów szerszego kontekstu politycznego i prawnego. Śledztwo w sprawie Funduszu Sprawiedliwości, list gończy za Zbigniewem Ziobrą oraz reakcja opinii publicznej – wszystko to składa się na złożony obraz polskiej rzeczywistości. Dalszy rozwój wydarzeń będzie z pewnością monitorowany przez media i opinię publiczną.

Zobacz także: