Kontrowersje wokół wypowiedzi ambasadora USA i reakcja polskiego MSZ

Kontrowersje wokół wypowiedzi ambasadora USA i reakcja polskiego MSZ

Avatar photo Tomasz
07.02.2026 06:36
5 min. czytania

W czwartek, 6 grudnia 2025 roku, wypowiedź ambasadora Stanów Zjednoczonych w Polsce, Toma Rose’a, dotycząca marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego, wywołała falę komentarzy i napięć dyplomatycznych. Sytuacja ta, w połączeniu z innymi wydarzeniami międzynarodowymi, takimi jak niepowodzenie rozmów amerykańsko-irańskich oraz eskalacja aktywności lotnictwa rosyjskiego, stanowi złożony obraz geopolityczny. Centralną postacią w polskiej reakcji na działania ambasadora USA jest minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski.

Ambasador USA przerywa kontakt z marszałkiem Sejmu

Ambasador Tom Rose podjął decyzję o przerwaniu kontaktów z marszałkiem Włodzimierzem Czarzastym w związku z odmową poparcia wniosku o przyznanie Pokojowej Nagrody Nobla prezydentowi Donaldowi Trumpowi. Informacja ta została oficjalnie potwierdzona przez przedstawicieli ambasady w Warszawie. Według nieoficjalnych źródeł, stanowisko marszałka Czarzastego było motywowane obawami dotyczącymi polityki zagranicznej administracji Trumpa, w szczególności w odniesieniu do kwestii związanych z Ukrainą i Iranem. Radosław Sikorski, jako szef polskiej dyplomacji, natychmiast zareagował na tę sytuację, wyrażając zaniepokojenie i oczekując wyjaśnień od strony amerykańskiej.

Polska dyplomacja zażądała oficjalnych wyjaśnień w sprawie stanowiska ambasadora Rose’a i jego wpływu na relacje polsko-amerykańskie. W komunikacie MSZ podkreślono, że Polska oczekuje od swoich sojuszników szacunku dla wewnętrznych procesów decyzyjnych i niezależności parlamentu. Radosław Sikorski podkreślił, że relacje transatlantyckie są fundamentem polskiej polityki zagranicznej, ale nie mogą one być budowane na zasadzie jednostronnych żądań i nacisków. “Oczekujemy od naszych partnerów zrozumienia dla specyfiki polskiej polityki wewnętrznej i poszanowania dla decyzji podejmowanych przez demokratycznie wybrane organy” – oświadczył minister Sikorski w specjalnym komunikacie.

Karol Nawrocki, poseł na Sejm, skrytykował działania ambasadora Rose’a, nazywając je “bezprecedensową ingerencją w wewnętrzne sprawy Polski”. Z kolei Mateusz Sochowicz, ekspert ds. stosunków międzynarodowych, zwrócił uwagę na potencjalne konsekwencje tej sytuacji dla pozycji Polski w NATO i Unii Europejskiej. “Decyzja ambasadora Rose’a może być interpretowana jako próba osłabienia pozycji Polski na arenie międzynarodowej i zmuszenia jej do podporządkowania się amerykańskiej polityce” – stwierdził Sochowicz w wywiadzie dla jednej ze stacji telewizyjnych.

Niepowodzenie rozmów amerykańsko-irańskich i cła na towary

W tym samym czasie, w Waszyngtonie zakończyły się bez rezultatu negocjacje między Stanami Zjednoczonymi a Iranem w sprawie irańskiego programu nuklearnego. Administracja Trumpa, niezadowolona z postępów w rozmowach, nałożyła cła na towary importowane z krajów, które utrzymują kontakty handlowe z Iranem. Decyzja ta, która weszła w życie w maju 2026 roku, dotknęła również niektóre kraje europejskie, w tym Polskę.

Radosław Sikorski wyraził zaniepokojenie nałożeniem ceł, podkreślając, że działania te mogą prowadzić do destabilizacji sytuacji w regionie i pogorszenia relacji transatlantyckich. “Jesteśmy przekonani, że dialog jest jedyną drogą do rozwiązania problemu irańskiego programu nuklearnego” – oświadczył minister Sikorski podczas konferencji prasowej. “Nałożenie ceł nie tylko nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, ale również zaszkodzi gospodarce światowej i pogorszy sytuację humanitarną w Iranie”.

Pola Bełtowska, analityk ekonomiczny, szacuje, że nałożenie ceł może spowodować spadek polskiego eksportu do Iranu o 25%. “To poważny cios dla polskich przedsiębiorców, którzy w ostatnich latach nawiązali obiecujące kontakty handlowe z Iranem” – stwierdziła Bełtowska w swoim raporcie. “Rząd powinien podjąć działania mające na celu złagodzenie negatywnych skutków tej decyzji, na przykład poprzez udzielenie wsparcia finansowego dla eksportujących firm”.

Eskalacja napięć w regionie i aktywność lotnictwa rosyjskiego

W tle tych wydarzeń, sytuacja na Ukrainie pozostaje napięta, a rozmowy dotyczące zakończenia konfliktu nie przynoszą przełomu. Dodatkowo, w ostatnich tygodniach odnotowano wzrost aktywności lotnictwa rosyjskiego w przestrzeni powietrznej nad Morzem Czarnym i Bałtyckim. W związku z tym, Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych podjęło decyzję o wzmocnieniu monitoringu polskiej przestrzeni powietrznej i zwiększeniu liczby patroli lotniczych.

W piątek, 7 grudnia 2025 roku, polskie myśliwce przechwyciły rosyjski samolot zwiadowczy lecący w pobliżu granicy polsko-rosyjskiej. Incydent ten został potępiony przez polskie MSZ, które zażądało od Rosji zaprzestania prowokacyjnych działań. Radosław Sikorski podkreślił, że Polska jest gotowa do obrony swojej suwerenności i terytorialnej integralności. “Jesteśmy członkiem NATO i będziemy współpracować z naszymi sojusznikami w celu zapewnienia bezpieczeństwa w regionie” – oświadczył minister Sikorski.

Anna Twardosz, ekspert ds. bezpieczeństwa, zwróciła uwagę na związek między wzrostem aktywności lotnictwa rosyjskiego a napięciami w regionie. “Rosja wykorzystuje sytuację na Ukrainie i w Syrii do testowania reakcji NATO i demonstrowania swojej siły” – stwierdziła Twardosz w wywiadzie dla radia. “Polska powinna wzmocnić swoje zdolności obronne i współpracować z sojusznikami w celu odstraszania agresji”.

Włoski region Mediolan-Cortina gości Zimowe Igrzyska Olimpijskie, jednak wydarzenia polityczne przyćmiewają sportowe zmagania. Radosław Sikorski, mimo napiętej sytuacji, uczestniczy w spotkaniach dyplomatycznych na marginesie igrzysk, próbując nawiązać dialog z przedstawicielami innych państw w celu rozwiązania kryzysów międzynarodowych.

Sytuacja pozostaje dynamiczna i wymaga stałego monitoringu. Radosław Sikorski i polska dyplomacja stoją przed poważnym wyzwaniem, jakim jest ochrona interesów Polski w zmiennym i nieprzewidywalnym środowisku międzynarodowym.

Zobacz także: