Trzy osoby zostały formalnie oskarżone przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie o kierowanie gróźb karalnych wobec dr Gizeli Jagielskiej, ginekolożki z Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Rzeszowie. Oskarżenia wynikają z serii wiadomości e-mail zawierających groźby pobicia, a nawet zabójstwa, które lekarka otrzymywała po wykonaniu aborcji u pacjentki w dziewiątym miesiącu ciąży. Zdarzenie to, które miało miejsce 6 grudnia 2025 roku, wywołało szeroką debatę publiczną i falę krytyki pod adresem dr Jagielskiej.
Kontekst sprawy: Aborcja w dziewiątym miesiącu i reakcja społeczna
Sprawa aborcji, którą przeprowadziła dr Jagielska, zyskała rozgłos w mediach pod koniec listopada 2025 roku. Pacjentka, u której wykonano zabieg, nosiła dziecko z nieuleczalną wadą, która wykluczała jakiekolwiek szanse na przeżycie po urodzeniu. Kontynuacja ciąży wiązałaby się z ogromnym cierpieniem dla dziecka. Decyzja o aborcji została podjęta po konsultacji z zespołem lekarzy i była zgodna z obowiązującym prawem, które dopuszcza aborcję w przypadku ciężkich wad płodu zagrażających życiu lub zdrowiu dziecka. Mimo to, dr Jagielska stała się celem intensywnego ataku ze strony środowisk konserwatywnych i osób sprzeciwiających się aborcji.
Fala krytyki szybko przerodziła się w groźby. Na skrzynkę mailową lekarki zaczęły napływać wiadomości o charakterze agresywnym i zastraszającym. Zawierały one obelgi, groźby pobicia, a także groźby pozbawienia życia. Dr Jagielska zgłosiła sprawę na policję, która wszczęła śledztwo. Trzy osoby zostały zatrzymane w kwietniu 2026 roku w związku z tymi groźbami. Śledztwo wykazało, że oskarżeni rzeczywiście wysyłali wiadomości e-mail do lekarki.
Zarzuty i grożąca kara
Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie postawiła oskarżonym zarzuty dotyczące gróźb karalnych, zniesławienia oraz znieważenia. Zgodnie z Kodeksem Karnym, za te przestępstwa grozi kara pozbawienia wolności do lat trzech. Oskarżeni nie przyznają się do winy, tłumacząc swoje działania wyrazem sprzeciwu wobec aborcji. Twierdzą, że wysłane wiadomości miały być jedynie formą protestu, a nie realną groźbą.
Duchowny wśród oskarżonych i reakcja Kurii
Jak ustaliła “Gazeta Wyborcza”, jedną z osób oskarżonych w tej sprawie jest ksiądz Grzegorz J., duchowny z jednej z podkarpackich parafii. Zatrzymanie i przesłuchanie księdza wywołało oburzenie w przemyskiej Kurii. Rzecznik Kurii, ks. Bartosz Rajnowski, skrytykował działania prokuratury i policji, nazywając zatrzymanie, założenie kajdanek i umieszczenie w policyjnym areszcie “przejawem walki z Kościołem Katolickim”. Kuria podkreśliła, że zachowanie księdza powinno zostać ocenione przez niezawisły sąd.
Zatrzymanie księdza Grzegorza J. miało miejsce w jego rodzinnym domu w Krośnie. Po przesłuchaniu został zwolniony, podobnie jak dwaj pozostali oskarżeni. Prokuratura zastosowała wobec nich dozór policyjny i zakaz kontaktowania się z dr Jagielską. Trzy osoby, w tym duchowny, będą musiały stanąć przed sądem i odpowiedzieć za swoje czyny.
Analiza prawna i społeczna
Sprawa dr Jagielskiej i oskarżonych o groźby karalnych osób jest przykładem polaryzacji społecznej wokół kwestii aborcji. Z jednej strony, mamy do czynienia z prawem do ochrony życia płodu, z drugiej – z prawem kobiety do decydowania o swoim ciele i zdrowiu. Decyzja o aborcji w przypadku ciężkiej wady płodu jest zgodna z obowiązującym prawem, jednak wywołuje silne emocje i sprzeciw ze strony osób o poglądach konserwatywnych. Atak na dr Jagielską i próby zastraszenia jej są niedopuszczalne i stanowią naruszenie prawa.
Eksperci prawni podkreślają, że groźby karalne są traktowane bardzo poważnie przez sądy. Nawet jeśli oskarżeni nie mieli zamiaru zrealizować swoich gróźb, to samo ich sformułowanie może stanowić przestępstwo. W tej sprawie kluczowe będzie ustalenie, czy oskarżeni rzeczywiście stanowili realne zagrożenie dla życia i zdrowia dr Jagielskiej. Trzy lata więzienia to maksymalna kara, jaka może grozić oskarżonym, jednak ostateczna decyzja w tej sprawie należy do sądu.
Sprawa ta wywołuje również pytania o rolę mediów i internetu w kształtowaniu opinii publicznej. Intensywna krytyka dr Jagielskiej w mediach społecznościowych mogła przyczynić się do eskalacji agresji i powstania gróźb. Ważne jest, aby media prezentowały różne punkty widzenia i unikały podsycania nienawiści. Trzy osoby oskarżone w tej sprawie stanowią przestrogę przed konsekwencjami mowy nienawiści i agresji w internecie.
Kwestia bezpieczeństwa lekarzy wykonujących aborcje jest niezwykle istotna. Lekarze powinni mieć zapewnioną ochronę przed atakami i zastraszaniem. Państwo powinno podejmować działania mające na celu zapewnienie im bezpieczeństwa i swobody wykonywania zawodu. Trzy lata więzienia dla oskarżonych mogą stanowić sygnał dla innych osób, które rozważają podobne działania.
Sprawa dr Jagielskiej i oskarżonych o groźby karalnych osób jest złożona i wielowymiarowa. Wymaga ona analizy prawnej, społecznej i etycznej. Ważne jest, aby podejść do niej z rozwagą i unikać uproszczeń. Trzy osoby, których działania doprowadziły do wszczęcia postępowania karnego, będą musiały ponieść odpowiedzialność za swoje czyny.
