Friedrich Merz w delikatnej sytuacji: Interwencja USA w Wenezueli i jej wpływ na europejską dyplomację

Friedrich Merz w delikatnej sytuacji: Interwencja USA w Wenezueli i jej wpływ na europejską dyplomację

Avatar photo AIwin
06.01.2026 07:01
5 min. czytania

Friedrich Merz, kanclerz Niemiec, znajduje się w złożonej sytuacji politycznej w związku z interwencją Stanów Zjednoczonych w Wenezueli. Jego powściągliwość w krytyce działań Waszyngtonu, jak donoszą niemieckie media, wynika z chęci utrzymania dobrych relacji z prezydentem Donaldem Trumpem, co ma umożliwić Europie odgrywanie roli w negocjacjach dotyczących zakończenia konfliktu na Ukrainie. Sytuacja ta, opisana przez komentatorów jako “pułapka Trumpa”, stawia przed kanclerzem poważny dylemat.

Kontekst interwencji i reakcja międzynarodowa

Interwencja USA w Wenezueli, która miała miejsce 6 grudnia 2025 roku, polegała na wsparciu opozycji w próbie obalenia prezydenta Nicolasa Maduro. Oficjalnym powodem działania Stanów Zjednoczonych było oskarżenie Maduro o korupcję i naruszanie praw człowieka. Jednakże, jak podkreślają eksperci prawa międzynarodowego, interwencja stanowi naruszenie suwerenności Wenezueli i zakazu użycia siły. Friedrich Merz, mimo wyraźnych sygnałów wskazujących na nielegalność działań USA, unika jednoznacznego potępienia, co budzi kontrowersje.

Reakcje na interwencję w społeczności międzynarodowej są podzielone. Część państw, w tym niektóre kraje Ameryki Łacińskiej, popiera działania USA, podczas gdy inne, w tym wiele państw europejskich, wyrażają zaniepokojenie i wzywają do dialogu. Rząd Niemiec, pod kierownictwem Friedricha Merza, stara się zachować neutralność, co jest interpretowane jako brak stanowczej reakcji na naruszenie prawa międzynarodowego. “Świat reaguje na akcję Trumpa w dwojaki sposób: jedni wiwatują, inni potępiają. Rząd Merza kurczowo próbuje nie robić ani jednego, ani drugiego” – komentuje “Frankfurter Allgemeine Zeitung”.

Dylemat kanclerza Merza: Ukraina a Wenezuela

Kluczowym czynnikiem determinującym postawę Friedricha Merza jest jego przekonanie, że utrzymanie dobrych relacji z Donaldem Trumpem jest niezbędne dla osiągnięcia postępów w negocjacjach dotyczących Ukrainy. Kanclerz wierzy, że jego osobiste kontakty z prezydentem USA mogą umożliwić Europie wywieranie wpływu na proces pokojowy. “Merzowi chodzi o to, by Europa i Ukraina nie zostały pominięte w negocjacjach pomiędzy Rosją i USA. Atutem kanclerza jest jego pozycja u Trumpa” – informuje “Sueddeutsche Zeitung”.

Jednakże, taka strategia wiąże się z ryzykiem. Krytyka działań USA w Wenezueli mogłaby narazić na szwank relacje z Trumpem i osłabić pozycję negocjacyjną Europy. Z drugiej strony, brak jednoznacznego potępienia interwencji może być odebrany jako oznaka słabości i braku zasad. Friedrich Merz, zdając sobie sprawę z tego dylematu, stara się lawirować między tymi dwoma skrajnościami, co, jak zauważają komentatorzy, nie zawsze przynosi pożądany efekt. Kanclerz, ograniczając się do stwierdzenia, że sytuacja prawna w Wenezueli jest “złożona”, stara się zminimalizować ryzyko pogorszenia relacji z Waszyngtonem.

Krytyka ze strony opozycji i obawy o przyszłość

Postawa Friedricha Merza w sprawie interwencji w Wenezueli spotyka się z ostrą krytyką ze strony opozycji w Niemczech. Opozycyjni politycy zarzucają kanclerzowi brak stanowczości i uległość wobec Stanów Zjednoczonych. “Dlaczego rząd Merza położył uszy po sobie?” – pyta “Frankfurter Allgemeine Zeitung”, sugerując, że kanclerz przedkłada interesy USA nad interesy Europy. Krytycy obawiają się, że taka postawa może osłabić pozycję Niemiec i Europy na arenie międzynarodowej.

Ponadto, istnieje obawa, że polityka “prawa silniejszego”, forsowana przez Donalda Trumpa, może stanowić zagrożenie dla Europy również w innych obszarach. “Sueddeutsche Zeitung” zwraca uwagę na rosnące ambicje Trumpa, w tym jego zainteresowanie Grenlandią, należącą do Danii. Friedrich Merz, zdając sobie sprawę z tego zagrożenia, stara się wzmocnić pozycję Europy poprzez utrzymanie dobrych relacji z prezydentem USA, jednakże, jak zauważają komentatorzy, jego strategia jest ryzykowna i może przynieść odwrotny skutek.

Sytuacja ta podkreśla złożoność współczesnej polityki międzynarodowej i wyzwania, przed którymi stoją europejscy liderzy. Friedrich Merz, próbując pogodzić sprzeczne interesy i uniknąć konfliktu z potężnym sojusznikiem, znajduje się w delikatnej sytuacji, która może mieć długotrwałe konsekwencje dla Europy. Jego decyzje będą analizowane i oceniane przez historyków i politologów przez wiele lat.

Prawna ocena porwania Maduro, jak podkreślają eksperci, nie jest skomplikowana. Skomplikowana jest natomiast sytuacja, w jakiej znalazł się kanclerz Niemiec, zmuszony do balansowania między zasadami prawa międzynarodowego a pragmatycznymi kalkulacjami politycznymi. Friedrich Merz, zdając sobie sprawę z tego, że jego rola w negocjacjach o Ukrainie zależy od jego relacji z “humorzastym Trumpem”, stara się unikać konfliktów i utrzymywać dobre kontakty z prezydentem USA.

Wydaje się, że kanclerz Niemiec, Friedrich Merz, znalazł się w pułapce, z której trudno się wydostać. Jego postawa w sprawie interwencji w Wenezueli jest krytykowana zarówno przez opozycję, jak i przez ekspertów, a jego strategia może przynieść więcej szkody niż pożytku. Przyszłość pokaże, czy Friedrich Merz zdoła wyjść z tej sytuacji z twarzą i utrzymać pozycję lidera europejskiej dyplomacji.

Zobacz także: