Duchowni z Bytomia oraz powiązani z nimi przedsiębiorcy staną przed sądem, oskarżeni o wyłudzenie ponad 30 milionów złotych w ramach dotacji publicznych. Akt oskarżenia został skierowany do Sądu Okręgowego w Katowicach 6 grudnia 2023 roku przez Prokuraturę Okręgową w Katowicach. Sprawa dotyczy nieprawidłowości przy pozyskiwaniu środków z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Szczegóły oskarżenia wobec duchownych
Wśród dziesięciu oskarżonych znajdują się dwaj byli proboszczowie bytomskich parafii: Tadeusz P. oraz Marek P. Tadeusz P., były proboszcz parafii św. Jacka, usłyszał siedem zarzutów, w tym przywłaszczenie mienia, pranie brudnych pieniędzy, posługiwanie się podrobionymi dokumentami oraz składanie fałszywych zeznań. Łączna kwota niekorzystnego rozporządzenia mieniem, do którego doprowadził, przekracza 30 milionów złotych. Marek P., były proboszcz parafii św. Małgorzaty, odpowie za nieprawidłowości na kwotę ponad 2 milionów złotych.
Prokurator Aleksander Duda, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Katowicach, poinformował, że śledztwo wszczęto po zawiadomieniu od Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Dotyczyło ono projektów realizowanych przez dwie bytomskie parafie, które ubiegały się o dofinansowanie w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020. Zarzuty usłyszały również osoby związane z przedsiębiorstwami, które uczestniczyły w inwestycjach wspieranych ze środków publicznych.
Geneza sprawy i działania prokuratury
Postępowanie koncentruje się na nieprawidłowościach w pozyskiwaniu dotacji na remonty i modernizacje obiektów sakralnych. Śledczy ustalili, że duchowni w spólnym porozumieniu z przedsiębiorcami składali fałszywe dokumenty i nierzetelne faktury, aby uzyskać wyższe dofinansowanie niż przysługiwało im w rzeczywistości. Następnie, pozyskane środki były wykorzystywane niezgodnie z przeznaczeniem, a część z nich mogła być prana przez skomplikowane transakcje finansowe.
Prokuratura Okręgowa w Katowicach prowadziła intensywne śledztwo, przesłuchując świadków, analizując dokumentację finansową oraz zabezpieczając dowody rzeczowe. Zabezpieczono dokumenty potwierdzające nieprawidłowości w rozliczeniach dotacji oraz przeprowadzono przeszukania w siedzibach firm i domach oskarżonych. Zebrane dowody pozwoliły na postawienie konkretnych zarzutów i skierowanie aktu oskarżenia do sądu.
Konsekwencje dla oskarżonych i diecezji
W przypadku skazania, oskarżonym grożą wysokie kary pozbawienia wolności oraz grzywny. Sprawa ta ma również poważne konsekwencje wizerunkowe dla diecezji gliwickiej, do której należały parafie zaangażowane w nieprawidłowości. Jak informował “Dziennik Zachodni”, Tadeusz P. został odwołany z funkcji proboszcza w Bytomiu już w 2019 roku. Rzecznik prasowy diecezji gliwickiej, ks. Krystian Piechaczek, tłumaczył wówczas, że decyzja ta była podyktowana m.in. relacjami duchownego ze współpracownikami oraz przekazaniem kościoła na czas remontu pod zarząd świeckiej fundacji. Po odejściu z Bytomia, Tadeusz P. został przeniesiony do Wielowsi, skąd również został odwołany.
Marek P., według doniesień “Gazety Wyborczej”, pełnił funkcję kapelana szpitala w Wodzisławiu Śląskim jeszcze w ub. roku. Przebieg śledztwa i postawione zarzuty wskazują na zorganizowaną grupę przestępczą, w której duchowni odgrywali kluczową rolę w pozyskiwaniu i rozliczaniu dotacji. Sprawa ta budzi powszechne oburzenie i podważa zaufanie do instytucji kościelnych.
Reakcja Kościoła i dalsze kroki
Diecezja gliwicka, w oficjalnym komunikacie, wyraziła zaniepokojenie doniesieniami prasowymi i zapewniła o pełnej współpracy z organami ścigania. Podkreślono, że Kościół potępia wszelkie działania niezgodne z prawem i oczekuje sprawiedliwego osądu w tej sprawie. Władze diecezji zapowiedziały również przeprowadzenie wewnętrznego audytu w parafiach, które były objęte śledztwem, w celu ustalenia ewentualnych dodatkowych nieprawidłowości.
Sąd Okręgowy w Katowicach wyznaczył już termin pierwszej rozprawy w tej sprawie. Oskarżeni będą mieli możliwość przedstawienia swoich argumentów i dowodów. Prokuratura złoży w sądzie wniosek o wymierzenie surowych kar dla wszystkich oskarżonych. Sprawa ta będzie monitorowana przez media i opinię publiczną, a jej wynik może mieć istotny wpływ na postrzeganie roli duchownych w życiu społecznym i gospodarczym.
Duchowni oskarżeni o wyłudzenia staną przed sądem w sprawie o poważne konsekwencje finansowe i wizerunkowe. Wysokość wyłudzonych środków, przekraczająca 30 milionów złotych, oraz skala przestępstw, w które byli zaangażowani, budzą powszechne oburzenie. Sprawa ta podkreśla potrzebę transparentności i odpowiedzialności w zarządzaniu środkami publicznymi, a także w działaniach instytucji kościelnych. Duchowni, którzy naruszyli prawo, muszą ponieść za to odpowiedzialność, a Kościół powinien podjąć działania mające na celu przywrócenie zaufania wiernych.
Duchowni zaangażowani w tę sprawę, poprzez swoje działania, naruszyli podstawowe zasady moralne i prawne. Wyłudzenie dotacji publicznych, pranie brudnych pieniędzy oraz składanie fałszywych zeznań to przestępstwa, które nie mogą być tolerowane. Sprawa ta stanowi poważne wyzwanie dla Kościoła i wymaga podjęcia zdecydowanych działań w celu zapobieżenia podobnym sytuacjom w przyszłości. Duchowni powinni być wzorem uczciwości i prawości, a nie uczestnikami przestępczych działań.
Przebieg śledztwa i zebrane dowody wskazują na to, że duchowni działali w sposób zorganizowany i celowy. Wykorzystywali swoje stanowiska i wpływy, aby uzyskać dostęp do środków publicznych i wykorzystać je dla własnych korzyści. Sprawa ta pokazuje, jak łatwo można nadużyć zaufania społecznego i jak ważne jest kontrolowanie przepływu środków finansowych. Duchowni, którzy dopuścili się przestępstw, powinni zostać surowo ukarani, aby odstraszyć innych od podobnych działań.
Sprawa wyłudzeń dotacji przez duchownych w Bytomiu jest przykładem korupcji i nadużyć władzy. Podkreśla ona potrzebę wzmocnienia mechanizmów kontrolnych i nadzoru nad wykorzystaniem środków publicznych. Ważne jest również, aby organy ścigania były niezależne i mogły skutecznie prowadzić śledztwa w sprawach dotyczących osób zajmujących wysokie stanowiska. Duchowni, którzy dopuścili się przestępstw, powinni być traktowani tak samo jak każdy inny obywatel i ponosić odpowiedzialność za swoje czyny.
