Branża lotnicza bije na alarm w związku z planowanym rozszerzeniem zakresu działania systemu Entry/Exit System (EES) na lotniskach Unii Europejskiej. Od 9 stycznia 2026 roku co najmniej 35 procent obywateli państw spoza UE będzie zobowiązanych do przechodzenia przez elektroniczne kontrole tożsamości, co budzi poważne obawy o wydłużenie czasu odpraw i potencjalny chaos na lotniskach.
Wprowadzenie EES: Co się zmienia?
System EES ma na celu zastąpienie tradycyjnych pieczątek w paszportach oraz ograniczenie nielegalnych pobytów na terenie strefy Schengen. Zgodnie z nowymi regulacjami, podróżni z państw trzecich, w tym z Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych, przy pierwszym przekroczeniu granicy UE będą musieli poddać się rejestracji odcisku palca oraz wykonaniu zdjęcia twarzy. Branża podkreśla, że te dodatkowe procedury znacząco wydłużają czas potrzebny na odprawę.
Do tej pory obowiązek ten dotyczył jedynie 10 procent przyjezdnych, a lotniska już borykały się z problemami związanymi z obsługą rosnących kolejek. Rozszerzenie systemu do 35 procent pasażerów, a docelowo do 100 procent do 10 kwietnia 2026 roku, budzi obawy o zdolność lotnisk do efektywnego zarządzania przepływem podróżnych. Branża obawia się, że obecna infrastruktura i liczba personelu nie wystarczą do sprostania nowym wymaganiom.
Alarmujące prognozy ACI Europe
Olivier Jankovec, dyrektor generalny ACI Europe, branżowego stowarzyszenia lotnisk europejskich, ostrzega, że rozszerzenie systemu EES “z pewnością pogorszy sytuację”. Jankovec wskazuje, że wprowadzenie EES w ubiegłym roku spowodowało wydłużenie czasu odpraw nawet o 70 procent. W szczytowych godzinach oczekiwanie na kontrolę graniczną mogło sięgać nawet trzech godzin. Branża wyraża zaniepokojenie, że podobne problemy powrócą po rozszerzeniu zakresu systemu.
Rzeczniczka lotniska w Brukseli, Ihsane Chioua Lekhli, potwierdza, że wprowadzenie EES wpływa na czas oczekiwania pasażerów i zwiększa zapotrzebowanie na personel kontroli granicznej. Zgodnie z jej informacjami, w godzinach szczytu oczekiwanie przy przylotach do Belgii może sięgać trzech godzin, a także zaobserwowano wydłużenie czasu oczekiwania przy odlotach. Branża podkreśla, że sytuacja ta może negatywnie wpłynąć na konkurencyjność europejskich lotnisk.
Kontrowersje i stanowisko Komisji Europejskiej
Komisja Europejska odrzuca zarzuty o powodowaniu chaosu na lotniskach przez system EES. Markus Lammert, rzecznik Komisji Europejskiej ds. spraw wewnętrznych, twierdzi, że system działał “w dużej mierze bez zakłóceń”, nawet w okresie wakacyjnego szczytu. Dodaje, że wszelkie początkowe trudności zostały “skutecznie rozwiązane”. Komisja podkreśla, że dzięki EES możliwe jest monitorowanie, kto, kiedy i gdzie wjeżdża do Unii Europejskiej.
Lammert zaprzecza również twierdzeniom ACI Europe o wydłużeniu czasu oczekiwania, sugerując, że ewentualne problemy związane z nowym progiem 35 procent zostały “obalone”. Jednak przedstawiciele branży lotniskowej kwestionują te zapewnienia, wskazując na niedawne problemy w Portugalii. W grudniu 2025 roku rząd portugalski zawiesił działanie EES na lotnisku Humberto Delgado w Lizbonie na trzy miesiące i skierował tam personel wojskowy w celu wzmocnienia obsady kontroli granicznej.
Problemy operacyjne i apele o pomoc
Zarządzający lotniskiem Fiumicino w Rzymie, ADR, również zgłasza problemy operacyjne związane z wdrażaniem EES. W komunikacie ADR podkreślono, że “warunki operacyjne okazują się bardzo złożone i mają istotny wpływ na czas obsługi pasażerów podczas kontroli granicznej”. Hiszpańskie stowarzyszenie branży hotelarskiej zaapelowało do tamtejszego ministerstwa spraw wewnętrznych o zwiększenie liczby pracowników, ostrzegając przed “powtarzającymi się zatorami”.
Branża hotelarska obawia się, że wydłużone czasy odpraw i potencjalne opóźnienia lotów mogą zniechęcić turystów do podróżowania do Europy. Wpływ na turystykę może być znaczący, biorąc pod uwagę, że sektor ten stanowi istotny element gospodarki wielu państw członkowskich UE. Branża podkreśla potrzebę skoordynowanych działań pomiędzy Komisją Europejską, państwami członkowskimi i operatorami lotnisk w celu minimalizacji negatywnych skutków wprowadzenia EES.
Sytuacja ta pokazuje, jak ważne jest uwzględnianie perspektywy branży przy wdrażaniu nowych regulacji dotyczących bezpieczeństwa i kontroli granic. Brak odpowiedniego przygotowania i niedostateczne zasoby mogą prowadzić do poważnych zakłóceń w funkcjonowaniu lotnisk i negatywnie wpłynąć na doświadczenia podróżnych. Branża apeluje o dialog i współpracę w celu znalezienia rozwiązań, które zapewnią efektywne i płynne funkcjonowanie systemu EES.
Wprowadzenie systemu EES jest odpowiedzią na potrzebę zwiększenia bezpieczeństwa i kontroli granic w Unii Europejskiej. Jednak, jak pokazują obawy zgłaszane przez branżę lotniczą, wdrożenie tego systemu wiąże się z poważnymi wyzwaniami operacyjnymi. Konieczne jest monitorowanie sytuacji na lotniskach i podejmowanie odpowiednich działań w celu minimalizacji negatywnych skutków dla pasażerów i gospodarki.
