Białoruski Bloger Ostrzega Przed Byłym Oprawcą: Historia Wadzima Jermaszuka i Dmitrija Sch.

Białoruski Bloger Ostrzega Przed Byłym Oprawcą: Historia Wadzima Jermaszuka i Dmitrija Sch.

Avatar photo Tomasz
15.03.2026 17:33
5 min. czytania

Wadzim Jermaszuk, białoruski bloger, który przeżył brutalne warunki w kolonii karnej nr 2 w Bobrujsku, publicznie ostrzega przed swoim byłym oprawcą, Dmitrijem Sch. Mężczyzna ten, odpowiedzialny za znęcanie się nad Jermaszukiem, obecnie mieszka w Niemczech i cieszy się tam spokojnym życiem, co budzi oburzenie i pytania o sprawiedliwość.

Polityczny Motyw Aresztu i Brutalne Warunki

Historia Wadzima Jermaszuka sięga 2021 roku, kiedy to został skazany na trzy lata pobytu w kolonii karnej za “obrażanie symboli państwowych i prezydenta” Białorusi. Proces ten był powszechnie uznawany za motywowany politycznie, będący częścią szerszej fali represji po sfałszowanych wyborach prezydenckich w 2020 roku. Po wyborach, które doprowadziły do masowych protestów, reżim Aleksandra Łukaszenki zaczął brutalnie tłumić wszelkie przejawy niezadowolenia i sprzeciwu.

Jermaszuk, aktywnie działający w mediach społecznościowych, krytykował działania władz i wyrażał swoje opinie na temat sytuacji politycznej w kraju. Jego działalność zwróciła uwagę służb bezpieczeństwa, co doprowadziło do jego aresztowania i późniejszego skazania. Kolonia karna nr 2 w Bobrujsku, do której został skierowany, znana jest z wyjątkowo surowych warunków i częstych przypadków łamania praw człowieka.

W kolonii Jermaszuk był poddawany torturom fizycznym i psychicznym. Dmitrij Sch., jeden z funkcjonariuszy kolonii, odegrał kluczową rolę w znęcaniu się nad blogerem. Jermaszuk opisuje Sch. jako osobę wyjątkowo okrutną i bezwzględną, która czerpała satysfakcję z zadawania cierpienia innym więźniom. „Chciałem znaleźć jego czuły punkt. Był zaskoczony” – relacjonuje Jermaszuk, opisując swoje próby przeciwstawienia się oprawcy.

Ucieczka z Białorusi i Życie na Wygnaniu

Po opuszczeniu kolonii karnej, Wadzim Jermaszuk zdecydował się na emigrację. Obawiając się o swoje bezpieczeństwo, opuścił Białoruś i znalazł schronienie w Polsce, gdzie obecnie mieszka w Warszawie. Mimo fizycznego bezpieczeństwa, Jermaszuk zmaga się z traumą związaną z pobytem w kolonii karnej. Regularnie nawiedzają go koszmary, a wspomnienia o brutalnych przeżyciach nie dają mu spokoju.

Jermaszuk aktywnie działa na rzecz zwrócenia uwagi na sytuację na Białorusi i walki z reżimem Łukaszenki. Uczestniczy w demonstracjach, udziela wywiadów i dzieli się swoją historią, aby zwiększyć świadomość społeczną na temat łamania praw człowieka w tym kraju. Współpracuje z organizacjami pozarządowymi, takimi jak Belarussische Gemeinschaft Razam, które wspierają białoruskich aktywistów i obrońców praw człowieka.

Kontrowersje wokół Dmitrija Sch.: Spokojne Życie w Niemczech

Podczas gdy Wadzim Jermaszuk zmaga się z traumą na wygnaniu, jego były oprawca, Dmitri Sch., cieszy się spokojnym życiem w Niemczech, w Schwerin. Sch. otrzymał niemieckie obywatelstwo i prowadzi normalne życie, co wywołuje oburzenie Jermaszuka i jego zwolenników. Fakt, że osoba odpowiedzialna za łamanie praw człowieka i znęcanie się nad więźniami politycznymi może uniknąć odpowiedzialności i cieszyć się swobodą w Europie, budzi poważne pytania o skuteczność mechanizmów sprawiedliwości międzynarodowej.

Jermaszuk podkreśla, że Sch. nie został pociągnięty do odpowiedzialności za swoje czyny, a niemieckie władze nie podjęły żadnych działań w celu zbadania jego przeszłości. Uważa, że brak reakcji ze strony Niemiec jest sygnałem, że reżim Łukaszenki może bezkarnie łamać prawa człowieka. Jermaszuk domaga się wszczęcia śledztwa w sprawie działań Sch. i postawienia go przed sądem.

Kontekst Polityczny i Międzynarodowe Reakcje

Sytuacja Wadzima Jermaszuka i Dmitrija Sch. wpisuje się w szerszy kontekst represji politycznych na Białorusi. Po sfałszowanych wyborach prezydenckich w 2020 roku, reżim Łukaszenki rozpoczął masowe aresztowania, tortury i prześladowania opozycji. Według różnych źródeł, w więzieniach białoruskich przetrzymywanych jest obecnie ponad 1140 więźniów politycznych.

Rada UE nałożyła sankcje na przedstawicieli reżimu Łukaszenki, w tym na Aleksandra Łukaszenkę i jego syna Wiktora Łukaszenkę. Sankcje obejmują zamrożenie aktywów i zakaz wjazdu do krajów Unii Europejskiej. Jednakże, ich skuteczność jest kwestionowana, a reżim Łukaszenki nadal utrzymuje się u władzy. Łukaszenka niedawno pochwalił się “wspaniałą” rozmową telefoniczną z “szanowanym” Donaldem Trumpem, co pokazuje jego próby nawiązywania kontaktów z zachodnimi politykami.

Sprawa Jermaszuka i Sch. zwraca uwagę na problem bezkarności osób odpowiedzialnych za łamanie praw człowieka na Białorusi. Organizacje międzynarodowe, takie jak Amnesty International i Human Rights Watch, wielokrotnie dokumentowały przypadki tortur i innych form znęcania się nad więźniami politycznymi w białoruskich więzieniach. Należy podjąć zdecydowane działania w celu pociągnięcia sprawców do odpowiedzialności i zapewnienia sprawiedliwości dla ofiar represji.

Ważne jest, aby pamiętać, że Wadzim Jermaszuk przeżył, ale trauma, której doświadczył, pozostanie z nim na zawsze. Jego historia jest przestrogą przed brutalnością reżimów autorytarnych i przypomnieniem o konieczności walki o prawa człowieka. Przeżył, aby opowiedzieć swoją historię i walczyć o sprawiedliwość dla Białorusi. Przeżył, aby ostrzec przed niebezpieczeństwem, jakie stanowi Dmitri Sch. Przeżył, aby przypomnieć światu o cierpieniu białoruskich więźniów politycznych. Przeżył, aby walczyć o lepszą przyszłość dla swojego kraju. Przeżył, aby dać świadectwo. Przeżył, aby nie zapomnieć. Przeżył, aby inspirować innych. Przeżył, aby domagać się sprawiedliwości.

Odległość między Bobrujskiem a Schwerin wynosi około 800 km, symbolizując przepaść między brutalnością reżimu a spokojnym życiem oprawcy. Ta odległość jest również metaforą dystansu, jaki dzieli ofiary represji od sprawiedliwości.

Zobacz także: