Roman Giertych, poseł Koalicji Obywatelskiej, ostro skrytykował decyzję Węgier o udzieleniu azylu politycznego Zbigniewowi Ziobrze. Informację o przyznaniu ochrony międzynarodowej byłemu ministrowi sprawiedliwości potwierdził w poniedziałek, 17 czerwca 2024 roku, adwokat Bartosz Lewandowski. Decyzja ta wywołała burzliwą reakcję w polskim środowisku politycznym, a szczególnie stanowcze słowa znalazł poseł Giertych.
Decyzja Węgier i jej tło prawne
Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości i wiceprezes PiS, jest podejrzany o popełnienie łącznie 26 przestępstw w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. 7 listopada 2023 roku Sejm RP uchylił immunitet Ziobrze, umożliwiając jego zatrzymanie i ewentualne aresztowanie. W związku z tym, Ziobro wystąpił o azyl polityczny na Węgrzech, argumentując swoje działania prześladowaniami politycznymi. Wcześniej, azyl na Węgrzech otrzymał Marcin Romanowski, również związany z byłym rządem.
Procedura azylowa na Węgrzech jest przedmiotem kontrowersji, szczególnie w kontekście krytyki polityki premiera Viktora Orbána dotyczącej praworządności i niezależności sądownictwa. Decyzja o udzieleniu azylu Ziobrze może być interpretowana jako gest polityczny, mający na celu wsparcie byłych przedstawicieli polskiego rządu, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji prawnej w kraju.
Reakcja Romana Giertycha: “Zdrajca”
Poseł Roman Giertych nie pozostawił wątpliwości co do swojej oceny decyzji węgierskich władz. W swoim wpisie na platformie X (dawniej Twitter) napisał: “Ziobro prosząc o azyl najbliższego współpracownika Putina w Europie, okazał się zdrajcą. Przeszedł na stronę wroga. Orban padnie, to ucieknie do Rosji i stamtąd będzie pluł. Jego najbliżsi współpracownicy do własnych kieszeni wyciągali pieniądze z Funduszu Sprawiedliwości, a ten mówi o prześladowaniach politycznych. Wiceprezes PiS okazał się też zwykłym tchórzem”. Słowa te świadczą o silnym emocjonalnym zaangażowaniu Giertycha w sprawę i jego krytycznym podejściu do działań Ziobry.
Roman Giertych, znany z ostrej retoryki i bezkompromisowych wypowiedzi, w tym przypadku poszedł jeszcze dalej, używając języka nacechowanego emocjonalnie i oskarżającego. Jego komentarz wywołał falę dyskusji w mediach społecznościowych i politycznych, a także wzbudził kontrowersje dotyczące etyki politycznej i granic krytyki.
Fundusz Sprawiedliwości: Sedno sprawy
Kluczowym elementem sprawy jest śledztwo dotyczące Funduszu Sprawiedliwości, z którego, jak zarzuca prokuratura, środki były wyprowadzane w sposób nieprawidłowy. Ziobro i jego współpracownicy są podejrzewani o działania na szkodę Skarbu Państwa. W związku z tym, decyzja o udzieleniu azylu politycznego Ziobrze może być postrzegana jako próba uniknięcia odpowiedzialności karnej.
Fundusz Sprawiedliwości, powołany w 2020 roku, miał służyć wsparciu ofiar przestępstw i finansowaniu działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa publicznego. Jednakże, sposób zarządzania funduszem i kryteria przyznawania dotacji budziły kontrowersje i były przedmiotem krytyki ze strony opozycji i organizacji pozarządowych. Roman Giertych w swoim komentarzu nawiązał do tych nieprawidłowości, sugerując, że Ziobro i jego współpracownicy wykorzystywali fundusz do własnych celów.
Konsekwencje polityczne i prawne
Decyzja Węgier o udzieleniu azylu Ziobrze ma potencjalnie daleko idące konsekwencje polityczne i prawne. Z jednej strony, może to pogłębić napięcia między Polską a Węgrami, szczególnie w kontekście różnic w podejściu do praworządności i polityki wobec Rosji. Z drugiej strony, może to utrudnić ekstradycję Ziobry do Polski w przypadku wniesienia formalnego wniosku o to przez polskie władze.
Polska prokuratura może podjąć kroki prawne w celu zakwestionowania decyzji węgierskich władz, argumentując, że Ziobro jest podejrzany o popełnienie poważnych przestępstw i powinien zostać postawiony przed polskim sądem. Jednakże, skuteczność takich działań jest niepewna, ponieważ decyzje dotyczące azylu politycznego należą do suwerennej kompetencji każdego państwa. Roman Giertych wyraził przekonanie, że Viktor Orbán prędzej czy później poniesie konsekwencje swoich działań i będzie zmuszony do ucieczki do Rosji.
Sytuacja ta z pewnością będzie monitorowana przez polskie i europejskie instytucje polityczne i prawne. Może ona również wpłynąć na relacje między Polską a Węgrami oraz na debatę dotyczącą praworządności i niezależności sądownictwa w Unii Europejskiej. Roman, jako doświadczony polityk i prawnik, z pewnością będzie aktywnie uczestniczył w tej debacie.
Warto zauważyć, że Ziobro złożył wniosek o objęcie ochroną międzynarodową również swojej żonie, Patrycji Koteckiej. Decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Cała sytuacja pokazuje, jak skomplikowane i emocjonalne mogą być relacje polityczne i prawne w Europie Środkowo-Wschodniej.
Roman Giertych, komentując całą sytuację, podkreślił, że Ziobro, uciekając na Węgry, “przeszedł na stronę wroga”. Jego słowa są wyrazem głębokiego niezadowolenia z działań byłego ministra sprawiedliwości i jego przekonania o konieczności pociągnięcia go do odpowiedzialności za popełnione przestępstwa.
