Dowódca kompanii Oddziału Prewencji Policji w Warszawie został formalnie oskarżony o gwałt na młodej policjantce. Do incydentu doszło w nocy z 3 na 4 stycznia 2026 roku w policyjnym ośrodku w Piasecznie (woj. mazowieckie). Sprawa, która szybko obiegła media, wywołała szok i zbulwersowała opinię publiczną.
Szczegóły Zdarzenia i Pierwsze Ustalenia
Zgodnie z ustaleniami śledztwa, w nocy z 3 na 4 stycznia 2026 roku w oddziale prewencji w Piasecznie odbywała się nieformalna impreza. Dowódca miał wykorzystać swoją pozycję służbową i zamknąć się z 22-letnią policjantką w jednym z pomieszczeń ośrodka. Poszkodowana, po uwolnieniu się, natychmiast poinformowała swoich kolegów o tym, co się wydarzyło. Informacje te potwierdziły wstępne ustalenia śledczych.
Funkcjonariusze natychmiast podjęli działania. Z relacji świadków wynika, że dowódca nie został zatrzymany od razu po zgłoszeniu incydentu. Zamiast tego, na polecenie przełożonych, wrócił do domu, a następnie ponownie pojawił się w koszarowcu rano, około godziny 8:15. Przeprowadzono wówczas trzykrotne badanie alkomatem, które wykazało u niego stężenie alkoholu na poziomie 1,5 promila. Ten fakt, jak podkreślają śledczy, jest szczególnie istotny w kontekście zarzucanego mu przestępstwa.
Zatrzymanie i Postawione Zarzuty
Po złożeniu zeznań przez pokrzywdzoną, dowódca kompanii został formalnie zatrzymany o godzinie 14:00. Prokurator postawił mu zarzut z art. 197 Kodeksu karnego, dotyczący zgwałcenia i wymuszenia czynności seksualnej. Za popełnienie tego przestępstwa grozi kara pozbawienia wolności od 2 do 15 lat. Śledczy podkreślają, że zebrany materiał dowodowy wskazuje na wysokie prawdopodobieństwo winy oskarżonego.
Dowódca nie przyznaje się do winy i składa sprzeczne zeznania. Jego obrońca argumentuje, że funkcjonariusz był silnie nietrzeźwy i nie pamięta przebiegu wydarzeń. Prokuratura jednak podkreśla, że stan nietrzeźwości nie zwalnia z odpowiedzialności karnej, a wręcz przeciwnie – może być uznany za okoliczność obciążającą.
Reakcja Policji i Dalsze Śledztwo
Komenda Wojewódzka Policji w Warszawie natychmiast poinformowała o wszczęciu wewnętrznego postępowania wyjaśniającego w tej sprawie. Została zawieszona w obowiązkach funkcjonariuszka, która miała poinformować dowódcę o możliwości uniknięcia odpowiedzialności. Rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Warszawie, komisarz Jan Kowalski, w oświadczeniu prasowym podkreślił, że “priorytetem jest dobro policjantki i zapewnienie jej pełnego wsparcia”.
Śledztwo prowadzone jest pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Prokuratorzy przesłuchują świadków, zabezpieczają dowody rzeczowe i analizują zapisy z monitoringu. W toku śledztwa ujawniono, że w oddziale prewencji w Piasecznie dochodziło do podobnych incydentów w przeszłości, jednak nie były one zgłaszane przełożonym. Ta informacja wzbudziła obawy o kulturę organizacyjną w jednostce i konieczność przeprowadzenia gruntownej reformy.
Konsekwencje i Rezonans Społeczny
Sprawa wywołała falę krytyki wobec policji i postulatów dotyczących poprawy standardów etycznych i zawodowych wśród funkcjonariuszy. W mediach społecznościowych pojawiły się liczne komentarze i apele o surowe ukaranie sprawcy. Organizacje pozarządowe zajmujące się prawami kobiet zażądały przeprowadzenia niezależnego śledztwa w sprawie i ujawnienia wszystkich okoliczności incydentu.
Dowódca, w przypadku skazania, może liczyć się z utratą pracy i reputacji. Sprawa ta z pewnością będzie miała długotrwałe konsekwencje dla funkcjonowania policji i zaufania społecznego do tej instytucji. Władze policyjne zapowiedziały wprowadzenie dodatkowych szkoleń z zakresu etyki zawodowej i przeciwdziałania mobbingowi i molestowaniu seksualnemu w miejscu pracy.
Warto podkreślić, że sprawa ta nie jest odosobniona. W ostatnich latach w Polsce odnotowano kilka przypadków nadużyć seksualnych popełnianych przez funkcjonariuszy policji. Dlatego też konieczne jest podjęcie kompleksowych działań mających na celu zapobieganie takim sytuacjom i zapewnienie bezpieczeństwa wszystkim funkcjonariuszom, a w szczególności kobietom.
Dowódca, który do tej pory cieszył się dobrą opinią w środowisku policyjnym, stanął w obliczu poważnych oskarżeń. Przebieg śledztwa i ostateczny wyrok sądu zadecydują o jego przyszłości. Sprawa ta z pewnością pozostanie w pamięci opinii publicznej jako przykład tragicznych konsekwencji nadużycia władzy i braku szacunku dla godności ludzkiej.
Dowódca, w swoim stanowisku, zaprzecza oskarżeniom, jednak zebrane dowody wskazują na jego winę. Sprawa ta jest dowodem na to, że nawet w tak zaufanej instytucji jak policja mogą dochodzić do poważnych nadużyć. Konieczne jest wprowadzenie mechanizmów kontrolnych, które zapobiegną podobnym sytuacjom w przyszłości.
Dowódca, który miał być wzorem do naśladowania, stał się symbolem zła i nadużycia władzy. Ta sprawa powinna być przestrogą dla wszystkich funkcjonariuszy policji i przypomnieniem o ich odpowiedzialności za przestrzeganie prawa i szacunek dla godności ludzkiej.
