Upadek reżimu Nicolasa Maduro, który nastąpił 6 grudnia 2025 roku w wyniku interwencji wspieranej przez Stany Zjednoczone, stanowi poważne zagrożenie dla rosyjskich interesów gospodarczych i strategicznych w Ameryce Łacińskiej. Moskwa przez lata inwestowała znaczne środki finansowe w Wenezuelę, szczególnie w sektor naftowy, licząc na długoterminowe korzyści. Obecna sytuacja polityczna w Caracas stawia pod znakiem zapytania przyszłość tych inwestycji, szacowanych na co najmniej 17 miliardów dolarów.
Historia rosyjskich inwestycji w Wenezuelę
Rosyjsko-wenezuelska współpraca gospodarcza, intensywnie rozwijająca się od 2006 roku, koncentrowała się głównie na dostawach broni i finansowaniu wenezuelskiego sektora energetycznego. Pierwsza znacząca pożyczka, w wysokości 2,2 miliarda dolarów, została udzielona jeszcze przez Hugo Cháveza. W 2009 roku Wenezuela podpisała kontrakty na zakup rosyjskiego uzbrojenia, w tym czołgów T-72 i systemów obrony przeciwlotniczej S-300. Upadek reżimu Maduro zagraża stabilności tych umów.
Do 2017 roku zadłużenie Wenezueli wobec Rosji osiągnęło poziom 3,5 miliarda dolarów, którego Caracas nie było w stanie spłacić z powodu pogłębiającego się kryzysu gospodarczego. Przyczyną kryzysu były korupcja, nieefektywne zarządzanie oraz amerykańskie sankcje. W odpowiedzi na trudną sytuację, Władimir Putin zgodził się na odroczenie spłaty zadłużenia o 10 lat, z terminem regulowania zobowiązań w latach 2024–2027. W zamian Rosja uzyskała dostęp do kluczowych aktywów energetycznych w Wenezueli.
Rosnieft i kontrola nad wenezuelskimi złożami
Państwowy koncern Rosnieft stał się głównym wierzycielem reżimu Maduro, obejmując udziały w najważniejszych wenezuelskich złożach ropy naftowej. Caracas spłacało Moskwę surowcem, który Rosnieft sprzedawał następnie na rynkach światowych. Ten model biznesowy, choć korzystny dla Rosji w krótkim okresie, wiązał się z wysokim ryzykiem politycznym, które teraz się zmaterializowało. Upadek Maduro oznacza potencjalną utratę kontroli nad tymi zasobami.
W 2020 roku, w odpowiedzi na nałożone przez Stany Zjednoczone sankcje na PDVSA, Rosnieft formalnie wycofał się z Wenezueli, sprzedając swoje aktywa nowemu podmiotowi – Roszarubezhneft, spółce w całości kontrolowanej przez rosyjskie państwo. Ten zabieg miał na celu ograniczenie skutków sankcji, jednak nie rozwiązał fundamentalnego problemu ryzyka politycznego. Jak się okazało, nie był to wystarczający manewr.
Reakcja rosyjskiego biznesu i obawy o ceny ropy
Przejęcie kontroli nad wenezuelskimi złożami przez administrację Stanów Zjednoczonych wywołało niepokój w rosyjskich kręgach biznesowych. Oligarcha Oleg Deripaska ostrzegł, że Waszyngton, kontrolując ponad połowę światowych rezerw ropy naftowej, będzie dążył do utrzymania cen rosyjskiej ropy poniżej 50 dolarów za baryłkę, co negatywnie wpłynie na budżet Federacji Rosyjskiej. Upadek Maduro jest postrzegany jako bezpośrednie zagrożenie dla rosyjskich przychodów z ropy.
Deripaska skrytykował również rosyjski model gospodarczy, wskazując na konieczność cięcia kosztów i pozbycia się działalności niezwiązanej z podstawową działalnością. Zauważył, że Kreml będzie miał coraz większy problem z obciążaniem prywatnego sektora, który stał się głównym źródłem dochodów budżetowych. Jego wypowiedzi odzwierciedlają rosnące obawy w rosyjskiej społeczności biznesowej.
Spadające ceny ropy i ostrzeżenia Banku Rosji
Sytuację pogarszają spadające ceny rosyjskiej ropy. W listopadzie 2025 roku średnia cena eksportowa wynosiła około 45 dolarów za baryłkę, a w grudniu spadła do 34 dolarów. Bank Rosji ostrzegł przed koniecznością cięć budżetowych i dopuścił korektę bazowej ceny ropy w planach finansowych państwa. Na 2026 rok ustalono ją na 59 dolarów, z planem stopniowego obniżania do 55 dolarów w 2030 roku. Upadek Maduro dodatkowo pogłębia problemy z rosyjskim budżetem.
Konsekwencje upadku reżimu Maduro dla Rosji są wielowymiarowe. Oprócz potencjalnych strat finansowych związanych z inwestycjami w Wenezueli, Moskwa traci ważnego sojusznika w regionie i narażona jest na zwiększoną presję ze strony Stanów Zjednoczonych. Sytuacja ta zmusza Kreml do przemyślenia swojej strategii w Ameryce Łacińskiej i poszukiwania nowych możliwości współpracy gospodarczej.
Warto podkreślić, że całkowita skala strat Rosji w wyniku upadku Maduro będzie zależeć od dalszego rozwoju sytuacji politycznej i gospodarczej w Wenezueli oraz od działań podejmowanych przez nowe władze w Caracas. Obecnie, prognozy są pesymistyczne, a ryzyko utraty znacznych środków finansowych jest bardzo wysokie. Upadek Maduro stanowi poważny test dla rosyjskiej dyplomacji i gospodarki.
Analiza sytuacji wskazuje na konieczność dywersyfikacji rosyjskich inwestycji i zmniejszenia zależności od niestabilnych politycznie regionów. Kreml powinien również skupić się na wzmocnieniu swojej pozycji na rynkach energetycznych i poszukiwaniu nowych partnerów handlowych. Upadek Maduro powinien być lekcją dla rosyjskich decydentów.
