Angelika Cieślowska, prezeska firmy Doraco, publicznie wyraziła zaniepokojenie sposobem prowadzenia zamówień publicznych w Polsce. Jej wypowiedź, opublikowana w Business Insider Polska, wskazuje na istotne przeszkody, z jakimi mierzą się polskie przedsiębiorstwa w staraniach o udział w dużych inwestycjach infrastrukturalnych realizowanych na terenie kraju. Kluczowym problemem, według prezeski Cieślowskiej, jest sposób formułowania warunków przetargów, który faworyzuje zagranicznych wykonawców.
Bariery dla polskiego kapitału: Analiza problemu
Polska znajduje się obecnie w okresie intensywnych inwestycji publicznych, porównywalnym z sytuacją poprzedzającą Euro 2012. Wśród kluczowych projektów można wymienić budowę elektrowni jądrowej, rozbudowę sieci energetycznych, inwestycje w energetykę offshore, modernizację kolei, rozwój Portu Polska oraz realizację inwestycji obronnych. Ten okres, określany jako “olbrzymie okienko inwestycyjne”, powinien stanowić szansę dla rozwoju polskiego kapitału i gospodarki. Jednak, jak podkreśla prezeska Doraco, obecny system zamówień publicznych ogranicza możliwości polskich firm w korzystaniu z tej szansy.
Według Angeliki Cieślowskiej, “Największą barierą dla local content jest sposób prowadzenia zamówień publicznych.” Ta wypowiedź sugeruje, że kryteria oceny ofert nie uwzględniają w wystarczającym stopniu potencjału polskich przedsiębiorstw. Zamawiający, w pogoni za najniższą ceną lub innymi preferencjami, często decydują się na rozwiązania oferowane przez firmy zagraniczne, które dysponują większym kapitałem i doświadczeniem w realizacji dużych projektów. To z kolei prowadzi do ograniczenia reinwestycji w kraju i utraty know-how.
Sposób prowadzenia zamówień: Krytyka i potencjalne skutki
Prezeska Doraco wskazuje, że zamawiający “chodzą na skróty”, co skutkuje niekorzystnymi warunkami dla polskich firm. Oznacza to, że procedury przetargowe są uproszczone, a kryteria oceny ofert nie są wystarczająco precyzyjne, co stwarza pole do nadużyć i faworyzowania konkretnych podmiotów. Taka sytuacja może prowadzić do obniżenia jakości realizowanych inwestycji oraz wzrostu kosztów w dłuższej perspektywie.
Konsekwencje ograniczenia udziału polskich firm w dużych inwestycjach publicznych są wielowymiarowe. Po pierwsze, zmniejsza się popyt na produkty i usługi oferowane przez polskie przedsiębiorstwa, co może prowadzić do spowolnienia wzrostu gospodarczego. Po drugie, ogranicza się rozwój innowacyjności i konkurencyjności polskiej gospodarki. Po trzecie, zmniejsza się liczba miejsc pracy w sektorze budowlanym i pokrewnych branżach. Wreszcie, brak reinwestycji w kraju osłabia potencjał rozwojowy polskiej gospodarki.
Doraco i jej perspektywa: Rola firmy w dyskusji
Doraco, firma zarządzana przez Angelikę Cieślowską, jest aktywnym uczestnikiem rynku budowlanego w Polsce. Jej doświadczenie w realizacji inwestycji infrastrukturalnych pozwala na dostrzeżenie problemów związanych z obecnym systemem zamówień publicznych. Wypowiedź prezeski Doraco jest sygnałem ostrzegawczym dla decydentów i wskazuje na potrzebę wprowadzenia zmian w przepisach i procedurach przetargowych. Firma ta, działając jako reprezentant polskiego kapitału, wnosi istotny wkład w dyskusję na temat rozwoju gospodarczego kraju.
Warto zauważyć, że problem barier dla polskich firm w zdobywaniu kontraktów na duże inwestycje publiczne nie jest nowy. Podobne głosy krytyki pojawiały się już w przeszłości, jednak dotychczasowe próby wprowadzenia zmian nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Konieczne jest przeprowadzenie kompleksowej analizy systemu zamówień publicznych i opracowanie skutecznych rozwiązań, które zapewnią równy dostęp do przetargów dla wszystkich przedsiębiorstw, niezależnie od ich kapitału i pochodzenia.
CPK i PORR: Przykłady i kontekst rynkowy
Inwestycje takie jak Centralny Port Komunikacyjny (CPK) stanowią przykład projektów, w których udział polskich firm jest ograniczony. Podobnie, w przypadku innych dużych inwestycji infrastrukturalnych, takich jak budowa autostrad i dróg, dominują firmy zagraniczne. PORR, międzynarodowy koncern budowlany, jest jednym z przykładów podmiotów, które skutecznie konkurują o kontrakty w Polsce. Prezeska Doraco sugeruje, że obecny system zamówień publicznych sprzyja takim firmom, kosztem polskich przedsiębiorstw.
Sytuacja ta budzi obawy o przyszłość polskiej gospodarki. Ograniczenie udziału polskich firm w dużych inwestycjach publicznych może prowadzić do utraty strategicznych kompetencji i zależności od zagranicznych podmiotów. Konieczne jest podjęcie działań, które wzmocnią pozycję polskich przedsiębiorstw na rynku krajowym i umożliwią im konkurowanie z zagranicznymi firmami na równych zasadach. W tym kontekście, wypowiedź prezeski Doraco jest ważnym głosem w debacie publicznej.
Od 2012 roku, obserwujemy cykliczne fale inwestycji publicznych w Polsce. Jednak, pomimo tych inwestycji, polskie firmy nadal mają trudności z zdobywaniem dużych kontraktów. To sugeruje, że problem nie leży w braku możliwości inwestycyjnych, ale w sposobie prowadzenia zamówień publicznych. Prezeska Doraco, Angelika Cieślowska, trafnie diagnozuje ten problem i wzywa do podjęcia konkretnych działań.
Podsumowując, krytyka sposobu prowadzenia zamówień publicznych przez prezeskę Doraco jest uzasadniona i wskazuje na istotny problem dla polskiej gospodarki. Konieczne jest wprowadzenie zmian w przepisach i procedurach przetargowych, które zapewnią równy dostęp do przetargów dla wszystkich przedsiębiorstw i umożliwią polskim firmom pełne wykorzystanie potencjału inwestycyjnego kraju. W przeciwnym razie, Polska może stracić szansę na rozwój gospodarczy i innowacyjność.
